Obserwując odradzające się życie na działkach i w lesie mam wrażenie, że miasto powinno zostać oddane w ręce (albo i łapy tudzież inne chwytaki) prawdziwych fachowców (nie mylić z "fachowcami" pana prezydenta Wincentego, którego ostatnio jakoś nie ma i w sumie dobrze) od zarządzania i przetwarzania materii organicznej. Jak bowiem wiadomo wszystkim wszem i wobec, pan prezydent ma "przejściowe" trudności (niczym za komuny) w doborze odpowiedniej kadry a i sam zarządza urzędem bardzo niechlujnie i zlewnie (olewnie rzekłby klasyk tematu). Napisałbym, że niech się jeszcze pobawią póki mogą, raptem kilka miesięcy, niestety ta zabawa kosztuje nas podatników (i mieszkańców) coraz drożej. Ale dość polityki, wpis miał być wiosenny a zatem pojawią się aluzje i przenośnie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
sobota, 29 marca 2014
niedziela, 5 maja 2013
Leśne dziadostwo cz. 2
W lesie na lewo od wjazdu na Kępinę, od strony bocznych uliczek znowu grasują śmieciarze. Tym razem wyrzucili plastiki. Kilka dni temu leżały na kupie przy wjeździe w las, dzisiaj już są rozrzucone z biegiem ścieżki, tam gdzie powstaje osiedle domków jednorodzinnych (swoją drogą głupi pomysł, że dla zachcianek ludzi wycina się lasy). Strażnicy miejscy mogliby wykazać się operatywnością i patrolować teren żeby złapać nędznika, który zaśmieca las odpadami :)
piątek, 22 lutego 2013
Leśne dziadostwo i socjotechnika komentarzy
Buszując po sieci w poszukiwaniu wiadomości o naszym pięknym chociaż ostatnio podupadłym mieście nie można nie natrafić na portal ezdunska, który całościowo spadł na psy, pchły i kleszcze :) W zestawie z gazetką agitprop dostarczaną do domów stał się nudnym i jałowym antyźródłem informacji a raczej źródłem "informacji pozytywnych." Dla picu wciskają tematy pseudointerwencyjne. Najciekawsze są komentarze stylizowane na spontaniczny głos ludu. Autentyczny i szczery. A jeśli ktoś wypowie się krytycznie, zaraz pojawi się dyżurny obrońca i napisze, że dobrze jest wspaniale rządzić, porozumiewać się ponad podziałami dla dobra miasta i w ogóle super, że coś się dzieje. Zduńska Wola rośnie w siłę a ludzie żyją dostatniej? Nie? To na pewno nieudacznicy jacyś. I oczywiście nie może zabraknąć szpileczek puszczanych w kierunku starosty. Pomiędzy wierszami można wyczytać jak bardzo niektórych drażni Prokrastynator. Możemy się jedynie domyślać kim są ci "spontaniczni" komentatorzy.
Wracając do pierwszej części tytułu, po zimie odkrywamy niespodzianki, średnio przyjemne.
Trudno nazwać podobne zachowanie inaczej niż prostactwo, buractwo i dziadostwo. Wiem, że często narzeka się na młodych ale zauważyłem przypadłość starszych do zachowywania się mało elegancko. Idziesz ulicą, widzisz starszego, nobliwie wyglądającego pana, który bez ceregieli wyrzuca opakowanie po cukierkach bezczelnie na ulicę a wcześniej w śnieg. I nawet się nie wstydzi taki jegomość, jeśli ktoś popatrzy. Wiem, w mieście posprzątają ale w lesie jest gorzej. Owszem, raz czy dwa razy w roku przyjdą dzieciaki ale może trochę więcej kultury?
Strażacy miejscy niech się więcej ruszają dla zdrowia.Aha. Trudno chwalić kogoś za wykonywanie obowiązków ale co tam, niech będzie. Wczoraj w parku miejskim obserwowałem jak ekipa sprząta park. Trawniki, kosze, piasek z przejścia, gałęzie. Oby nie było to jednorazowym wybrykiem po syfie z niedawna (odśnieżanie!).
EDIT:
Zgadzam się z komentarzem, że Prokrastynator powinien zostać Zduńskowolaninem roku 2012.
EDIT2:
W końcu mogę kogoś pochwalić :)
http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/3953-stranicy-miejscy-ukarali-mieciarza-
czwartek, 21 lutego 2013
Kępina
Co jakiś czas powraca kwestia zagospodarowania Kępiny. I są pomysły, aquaparki, ślizgawki, skateparki, baseny, korty, tory wyścigowe do quadów, minizoo i milion innych bajerów, które tak szybko jak się pojawiają, gasną. Jedni wyrzekają na złych wędkarzy, którzy przejęli teren i nie chcą go opuścić aby "unowocześnić infrastrukturę" (skandal!) a inni przestrzegają przed zasyfieniem oazy zieleni obok lasu i miejsca odpoczynku dla rodzin i zakochanych par oraz grillowiczów (od strony górki). W konflikcie reprezentuję stronę bardziej przychylną wędkarzom. Owszem, widzę konieczność budowy czegoś tam ale nie wiem czy aquapark jest najlepszym wyborem i wolałbym aby ewentualnie ów mityczny park powstał bliżej centrum. Hordy hałaśliwych bachorów z rodzicami będą mogły się tam wyszaleć ;)
Były kiedyś pomysły geotermii, łączenia ośrodków, być może warto do tego wrócić chociaż wiem, że "łączenie" nie będzie niczym innym jak skokiem na stołek. A bajki o dobrze (raczej dobrach!) mieszkańców można między...opowiastki dla grzecznych dzieci włożyć :) Nie wędkuję ale doceniam miejsce odpoczynku. Jak dla mnie wystarczy jakiś dodatkowy sklep i trochę ławek, czy kajaki i rowery wodne też, czemu nie? Opcja prowędkarska przeważa u mnie szczególnie latem i zimą, w taką pogodę jak dzisiaj; wymarzona na spacer:
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























