Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 października 2016

Medialne kliki, trwanie w bezsensie i łup go po kieszeni

Wielkiej gry ciąg dalszy:

http://www.nasze.fm/news,23260

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/sekretarz-miasta-zrezygnowala,3890916,art,t,id,tm.html#plus

Czyżby to miały być przygotowania przed spektakularnym odejściem najgorszego prezydenta w dziejach naszego miasta? Albo inaczej, przed jego wymuszonym przez okoliczności przyrody odwołaniem :)


Wiadomym jest, że pan Niedźwiecki sam nie zrezygnuje, nawet gdyby zmusiły go do tego względy zdrowotne czy jakiekolwiek inne. Widać jednak, że ostatnia inicjatywa radnych wstrząsnęła nim do głębi (rypnęło po kieszeni, co?), zadziwiła i zdenerwowała...a przecież, nie tak miało być! Po panu Leśniczaku następni czekają do dogadania (PO):


"Przede wszystkim nie byliśmy zwolennikami podnoszenia awansem pensji panu prezydentowi do maksymalnej, na początku kadencji. Uważaliśmy, że to był ruch zdecydowanie przedwczesny i zdecydowanie lepiej było to zrobić po jakimś czasie, oceniając wyniki jego pracy. Natomiast głównym powodem było to, że odczytujemy ten dzisiejszy projekt uchwały, jako kolejną odsłonę wojny zduńskowolsko - zduńskowolskiej. Jest ewidentne, że jest to zemsta Prawa i Sprawiedliwości za to, że koalicja w mieście została zerwana. I jest to przede wszystkim działanie nie służące miastu. Ja pominę fakt, że z wieloma zarzutami można się było zgodzić i w trakcie sesji podnosiliśmy to wielokrotnie. Dlatego postanowiliśmy nie brać w tym udziału - skomentował uchwałę Konrad Pokora, radny PO."
Taka nowoczesna opozycja obrotowa ale czemu się dziwić? To tylko PO a może peło...Czuję, że gdybyśmy pogrzebali mocniej, okazałoby się, że PO jest w "cichej koalicji" z prezydentem.

Biorąc od uwagę obecny układ jego nawoływania "oko za oko itd." z przewodniczącym rady miasta są co najmniej żałosne. Nic nie może zrobić, co najwyżej skłócać ludzi. Niestety dla niego, antypis jest słaby i jeszcze przez co najmniej rok taki będzie. Inna sprawa, że PiS w Zduńskiej Woli jest cieniutki jak niteczka i przez pewien czas współpracował z geniuszem zarządzania. I dlatego uważam, że oprócz Niedźwieckiego powinna odejść CAŁA OBECNA RADA MIASTA.

Prezydent (jeszcze) Niedźwiecki nie zasługuje nawet na 1500 netto wynagrodzenia za zmarnowane ładnych kilka lat w mieście i żadne zabiegi pijarowe, miliony konferencji, zapowiedzi, jazdy antypisowskie i fani na fejsbuku o inteligencji karpia nie zmienią sytuacji prostej jak kijek wujaszka: Niedźwiecki został sam. Owszem, może ciągnąć rozmaite hocki klocki, w końcu już parę razy dowiódł, że jest całkiem zręcznym graczem politycznym (lub uważnie słucha kogoś, jak kto woli), ale koniec będzie jedynie słuszny i prawidłowy. Pozostało mu odejście z honorem na emeryturę lub trwanie i odejście bez honoru. Obstawiam drugą opcję. Taki lajf i taki człek.

A skoro w tytule pojawiły się media, kamyczek do ich ogródka. Cenzura komentarzy i obrona obecnego prezydenta ma sens w waszym przypadku bo cynicznie rzecz ujmując, prawie każdy temat z prezydentem Niedźwieckim jest kopalnią komentarzy, klików i odsłon (w 3/4 krytycznych).

Ale inny prezydent również będzie dla mediów doskonały. Dlaczego? Proste. Będzie się więcej działo w mieście i w końcu mieszkańcy COŚ z tego będą mieć a nie tylko wstyd i żal za uciekającym Sieradzem w pakiecie...

http://sieradz.com.pl/wiadomosci/sieradz/7371,sieradz-wzorem-dla-zdunskiej-woli.html

Nie piszę o który portal chodzi bo większość doskonale wie.

środa, 26 czerwca 2013

"Czerwona" Zduńska Wola


Zduńska Wola jak na porządne, młode duchem i historią miasto ma nieco powikłane pochodzenie jak i losy. W przypadku Łodzi ludzie często się dziwili, jak prezydentem może być osoba utożsamiana z prawicą skoro miasto jest czerwone i zakomuszałe. Mało kto z tych dziwiących się zdawał sobie sprawę, że z Łodzią nie jest tak prosto. Miasto ma mocne tradycje robotnicze, socjalistyczne, rewolucyjne, które później komuna przypisywała sobie i wrzuciła wszystko do czerwonego wora ale z drugiej, jako przeciwwaga istnieją silne ruchy patriotyczne, narodowe, prawicowe. Wiedząc to, taki a nie inny wybór już mniej dziwi. 

Wspominam o Łodzi nieprzypadkowo, o nas, Zduńskiej Woli, także często się mówi i pisze, że jesteśmy czerwonym miastem (obecnie nieco mniej co wynika z przemian) a na pewno zaczerwienionym. Miasto fundowane na typowej, wczesnej kapitalistycznej podbudowie (wyzyskowej jak rzekliby klasycy poprzedniej epoki) zmieniło się w przytulisko mniejszości i ruchów wywrotowych ;) O skali przemian niech świadczą zachowania mieszkańców w dwóch powstaniach narodowych (od nienawiści do miłości).

Później mocny był ruch ludowy, socjalistyczny ale i...endecki. Po 1989 teoretycznie prawica rządzi w mieście ale często jest to prawica przyszywana, z odzysku komuszego, a nadal silne są ruchy, stowarzyszenia, ugrupowania lewicowe. I pomimo wymiany pokoleniowej, podejrzewam, że nadal będą znaczącą siłą: taki genius loci. Miasto z rodowodem niczym z powieści pozytywistycznych a jednocześnie silnie lewicowe czy nie napisać mocniej, lewackie. Piszę o tym dlatego, że pomimo różnic ideologicznych, obchodzonych świąt i innych gadżetów, oba nurty łączy "miłość" do stołków - piszę o obecnej sytuacji, gdy ideologie się rozmywają niczym radni przechodzący z klubu do klubu, partii, od PiS po P3 i na odwrót. Koalicje lokalne często są robione na przekór wojnom na górze i potrafią prawdziwych ideowych sympatyków określonych partii przyprawić o arytmię serca. Tak właśnie wygląda polityka. Brudna, jałowa, ściekowa, z malutkimi interesikami radnych i ich rodzin w tle. Jeśli znajdziemy ludzi, którzy chcą coś zrobić dla miasta, nawet pojedyncze epizody się liczą, czas chyba im dać nagrodę, dla "chcącego radnego dla miasta."

Jak napisał Paweł Samuś w książce "Rewolucja 1905-1907 w Łodzi i okręgu. Studia i materiały pod red. B. Wachowskiej", Łódź 1975, strona 43:

"Organizacja w Zduńskiej Woli przeżywała gwałtowny rozwój od połowy 1906 r. Na początku tego roku istniały tylko pojedyncze kółka, a jesienią działało tu już około 700 członków partii i członków związków zawodowych. W partii przeważali tkacze-chałupnicy pochodzenia niemieckiego, zatrudnieni w mieści i okolicy. Mniejsze wpływy miała SDKPiL wśród proletariatu polskiego i żydowskiego, gdzie dominowały PPS i Bund. W zduńskowolskiej SDKPiL działałi m.in. Ferdynand Paceld ps. Streif, Józef Miller, August Basmiński, Robert Frank, Józef Sztama, Florian Frankiewicz, Karol Luke, Walenty Wawrzyniak, Antoni Skonieczny i Stefan Ficiński. Organizacja posiadała oddział bojowy, który dokonał kilku udanych zamachów na szpiclów i prowokatorów.*"

 * W przypisie podano, że w styczniu i lutym 1907 r. w Zduńskiej Woli policja aresztowała 10 bojowców SKDPiL.
Nietrudno się dziwić, że PPS była bardziej popularna skoro "wysiedli na przystanku niepodległość" a inni chcieli później nieść pokój wszystkim ludom świata ("niech przemówi tow. Mauser")...