"Nasza" władza nabrała rozpędu pod koniec wakacji ale już nieco przycichło. Zaraz pewnie pojawią się kolejne konferencje naszych milusińskich z partii politycznych. PiS po raz 43 będzie pokazywać zagrożenia dla dzieci z tytułu za ciężkich tornistrów (słuszna inicjatywa ale co dalej?), PO wymyśli jak przebudować ulicę Gołębią ;) a P3 pokaże nowe plakaty z ratuszem w tle. Na koniec wszyscy zrobią sobie pamiątkową fotkę z "bezpartyjnymi" i tak będzie się kręcić do wyborów. Nic nowego. Udawana opozycja lub kabaret z teatrem i sala oraz kino. Właśnie. Jak już jesteśmy przy ratuszu:
Informacja o kształtowaniu się wieloletniej prognozy finansowej miasta Zduńska Wola na lata 2013-2036 dostarcza sporo informacji, które niespecjalnie pojawiają się w mediach.
Pamiętajcie! Ratusz da wam pracę, jedzenie i kasę. Gdyby ktoś nie miał wody w domu albo mu ją odłączą, zawsze można przyjść napić się wody z fontanny...
Ewentualnie w ramach rewitalizacji centrum zaklepać sobie miejsca na dolnej kondygnacji, w końcu miasto dba o swój zasób mieszkaniowy (dlatego niektóre domy zamierza wyburzyć):
Gdyby ktoś zastanawiał się jak nazwać przejazdy spychaczem i wysypywanie niektórych dróg miejskich ziemią, odpowiedź znajdzie w tym fragmencie. Są to...remonty:
Humor potrzebny w życiu ale to już jest po prostu kpina z mieszkańców!
Rzućmy okiem na informację o wykonaniu budżetu:
Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej :) W mediach nie słychać o zwrotach środków unijnych, ciekawe dlaczego?
Przeczytajcie uważnie punkt b:
Na stronie 10 dokumentu znajdują się żale na niskie wykonanie planu związanego ze sprzedażą majatku gminy. Co jest przyczyną? "Spowolnienie gospodarcze" i "brak zainteresowania nabywaniem nieruchomości."
Wnioski godne arcymistrza szachowego ;-)
Niestety dalej nie analizowano, że nie ma inwestorów, nie ma pracy, ludzie nie mają kasy. Dochody wypracowane przez straż miejską zasługują na uwagę - ok. 35% planu. Zuchy! Do końca roku znacznie przekroczą normę. W ogóle wielce pouczająca jest lektura części poświęconej dochodom z podatków.
Podejrzewam, że zaległości firm czy bardziej przedsiębiorstw (wiadomo jakich) narastały latami. Ściągalność pewnie też mogłaby być lepsza.
Przy okazji, urzędnicy nie umieją pisać wniosków, że trzeba płacić grubą kasę za przygotowanie dokumentacji?






