Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklany dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklany dom. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 listopada 2013

Tak mogło być

Dzisiaj post wypoczynkowy. Zabieram Was w podróż do alternatywnej przyszłości Zduńskiej Woli. Tak mogło być. Poniżej kawałek tekstu do poczytania (z biuletynu informacyjnego Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego na lata 2007-2013, nr 2/2013, strona 7):


Proszę uważnie przeczytać pierwsze zdania w ramce :)

Tak mogło być i może jeszcze będzie, byle zmienił się prezydent. Ten niestety ani nie dorósł do funkcji ani nie gwarantuje dalszego rozwoju miasta. Jest po prostu najgorszym prezydentem w dziejach Zduńskiej Woli i żadne bajki o pozyskiwaniu środków, modernizacji szkół, dróg czy chodników, puszczane od czasu do czasu przez "spontanicznych" na portalach, nie zmienią smutnej rzeczywistości.

Na razie będziemy mieć sztukę nowoczesną szklistą:

                                                             [nowe zdjęcia już niedługo]

Powinienem wspomnieć również o rozstrzygnięciu w budżecie obywatelskim. Cóż mogę napisać. Idea zacna, cieszy mnie mobilizacja mieszkańców chociaż mam pewne wątpliwości co do kilku kwestii, przede wszystkim do dużej liczby głosów nieważnych oraz niedopracowania szczegółów a wiadomo, kto tkwi w szczegółach :) Skatepark jest dobrą propozycją dla młodych, chociaż na portalach pojawiają się pytania, czy będzie zainteresowanie i dlaczego ma być w parku. Spółdzielnia wykorzystała okazję (roznosząc ankiety po blokach) i też dobrze. Co do Karsznic i podwórka przy początku Łaskiej, nie wypowiadam się bo nie znam realiów (na portalach pojawiają się uwagi dotyczące szczególnie Łaskiej). Osobiście wolałbym aby przeszły projekty, które dotyczą całości Zduńskiej Woli ale...pierwsze koty za płoty ;)

Jeśli w jakimś stopniu potwierdzą się różne przypuszczenia i wątpliwości, wtedy chyba trzeba by zacytować hasło o liczeniu głosów - nie jest ważne, kto głosuje itd. ;)

Ludzie martwią się, czy skatepark nie "zatłucze hałasem" parku a ja mam (dzięki uprzejmości jednego z wnioskodawców) notatkę (z 3 października), w której wyraźnie napisano, że lokalizacja będzie ustalona po głosowaniu - na ankiecie nie było wprowadzonych zmian i głosowało się za lokalizacją w parku (taki mały kamyk do lenistwa urzędników). Zobaczymy, jak będzie wyglądała realizacja wybranych projektów (tego też trzeba pilnować):


niedziela, 3 marca 2013

Mauzoleum, akwarium, szklany dom

Futurystyczna bryła, nowatorska koncepcja, piękne połączenie tradycji ze współczesnością, wymarzone miejsce spotkań wielu pokoleń, centrum odnowy kulturalnej i integracji, jednym słowem: ratusz. Żartowałem, nikt poza władzą nie nazwałby w tak zabawny sposób potworka, który się z mozołem wytwarza i unosi na Placu Wolności. O ile od biedy da się uznać, że ratusz mógłby kiedyś stanąć, o tyle akurat ten projekt w obecnej sytuacji miasta jest po prostu policzkiem (czy plaskaczem) wymierzonym lokalnemu społeczeństwu.

Krótka sonda przeprowadzona wśród tych i owych daje dość zaskakujące wyniki. Ratusz zowią szklanym domem, akwarium, pałacem dla kur, budglasem, butelką, szklaną górą, zwierzyńcem, lornetą, fistaszkiem, zemstą wędkarzy. 

Parę miesięcy temu znałem raptem kilka określeń, a tu proszę, humor w narodzie nie ginie i błyskawicznie rodzą się nowe określenia "sztandarowej inwestycji" Zduńskiej Woli :) W komentarzu na portalu internetowym spotkałem określenie: mauzoleum i przyznam, że jest całkiem trafne. Na świecie istnieje lub istniało takich wiele: mauzoleum Lenina, Hindenburga, w Halikarnasie, Tadź Mahal, Mao Zedonga. Z pewnością dostawienie 5 czy 6 fontann nie zmieni tak wspaniałego projektu. Zresztą, dlaczego tylko 6 a nie 28? A co 100 metrów oczka wodne.

W ramach odpoczynku od ponurych wizji, stan chodnika w Sieradzu, ścisłe centrum miasta. Dlaczego Sieradz? Nie chrzęścił mi piasek pod nogami w przeciwieństwie do niektórych ulic w Zduńskiej Woli.


piątek, 22 lutego 2013

Budujemy nowy szklany dom

Już dość narzekań i gderań, budujmy wspólnie szklany dom:

A co dalej? Istnieje wiele możliwości:

- siedziba dla kaczek z parku (szczególnie zimą),

- wybieg dla łabędzia,

- pas startowy dla ornikopterów,

- ślizgawka, po drobnej przeróbce,

- salon figur woskowych (mniej więcej tyle samo życia mają nasi wybrańcy),

- muzeum okien i profili (obowiązkowo bez ołowiu!),

- dom publiczny w starym tego słowa znaczeniu :)

Ale, ale, koniec śmiechów:

Autobus czerwony przez ulice mego miasta mknie (jeśli nie jest opoźniony z pierwszego przystanku, oczywiście).

Niech słońce zawsze świeci naszemu miastu! Cała władza w ręce nas!

Aż łezka się w oku zakręciła, czyż nie, prezydencie?

http://www.zmitac.aei.polsl.pl/BZ/kod_przem.html 

Praktyka dnia codziennego dowodzi, że nowy model działalności organizacyjnej umożliwia w większym stopniu tworzenie systemu szkolenia kadry odpowiadającego potrzebom, z drugiej strony konsultacja z szerokim aktywem pomaga w przygotowaniu i realizacji dalszych kierunków rozwoju :)

Wpis powstał dzięki inspiracji:

http://pozduni.blogspot.com/2013/01/z-notatnika-agitatora-reaktywacja.html