niedziela, 31 marca 2013

Życzenia

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzę wszystkim Czytelnikom i ich rodzinom wiele szczęścia, spokoju i dobrobytu teraz i w przyszłości. Mądrych wyborów, dobrej pracy i braku trosk. Oby żaden z lokalnych (i nie tylko) polityków nie zrobił Was w jajo, a zajączek pilnował koszyczka by nikt nie podrzucał zbuków :)


Korzystając z okazji chciałbym uhonorować tych, którym się nadal chce i pisać i komentować i działać na rzecz miasta, w tym Prokrastynatora, odznaczeniem Zasłużony dla Demokracji Lokalnej:

piątek, 29 marca 2013

Protokoły sesyjne cz. 2

Nasi radni wzięli się raźno do pracy i na sesji  zmienili formę przedstawiania wystąpień ale żeby nie było oskarżeń o cenzurę (i tak takie padły) będziemy mieli dwa sposoby przedstawiania wystąpień obywatelskich, dotychczasowe i nowe, ulepszone, zgodnie z widzimisię 12 radnych:


"Zgodnie z nowymi zapisami mieszkańcy powinni najpierw sporządzić wniosek na piśmie i dostarczyć go za pośrednictwem radnego. Będą musieli też zapisać się do głosu i przedłożyć w tej sprawie pisemny wniosek, a przewodniczący rady będzie udzielał im głosu. Wystąpienie nie powinno trwać dłużej niż 5 minut.
- Chodzi o to, by wnioski dotyczyły konkretnych spraw a nie były dygresjami czy dotyczyły politycznych porachunków - wyjaśniał przewodniczący rady Artur Stępień.- Mieszkańcy oprócz zgłaszania wniosków będą mogli to również robić przez radnego rady miasta. Możliwość składania wniosków na sesji pozostaje, po prostu ograniczam to do tego, że w pierwszej kolejności wniosek musi wpłynąć do mnie przed rozpoczęciem obrad, żebym mógł sprawdzić, czy ten wniosek jest faktycznie wnioskiem.
W sprawie wypowiedzieli się też obecni na sesji zduńskowolanie: Andrzej Minkiewicz i Lech Kulma. Pierwszy nazwał nowy zapis powrotem do cenzury, drugi wnioskował, żeby wrócić do idei wystąpień obywatelskich w każdej sprawie nurtującej mieszkańca."

No cóż, nie mnie oceniać, czy wystąpienia obywatelskie niektórych były politycznymi porachunkami ale jak nazwać w takim razie roszady personalne w urzędzie i spółkach czy jednostkach podległych lub prezentowanie jednostronnej, mocno filtrowanej wersji rzeczywistości przez (do niedawna, nie wiem czy poprawa będzie i na jak długo, komentarze pojawiają się bardziej krytyczne) portal ezdunska czy rozrzucanie do skrzynek gazetki agitprop, zwanej popularnie "śmieciówką." Wypowiedź głupawa ponieważ sugeruje, że radni zajmują się tylko i wyłącznie sprawami merytorycznymi i nie mają nic wspólnego z polityką. Brakuje jeszcze aureoli, panie Stępień. Takie kity i full pakiety jedynie w firmach ubezpieczeniowych :) Wszystko jest obecnie polityką w naszym mieście i chyba nie trzeba przypominać jaki dobroczyńca lokalny rozpoczął fazę skrajnego upolityczniania życia w Zduńskiej Woli.

Gdybyście mieli wątpliwości co do fragmentu "w pierwszej kolejności wniosek musi wpłynąć do mnie przed rozpoczęciem obrad, żebym mógł sprawdzić, czy ten wniosek jest faktycznie wnioskiem" odsyłam do internetu i znalezienia hasła: cenzura. 

Sądzę, że warto poznać nazwiska tej dwunastki (nie wiem czy także macie skojarzenia z pewnym klasycznym filmem wojennym?).

Jako, że pojawił się w "sieci miejskiej" nowy protokół z końca lutego warto mu się przyjrzeć:


Interpelacje i wnioski radnych: 

"Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Tomasz Siemienkowicz złożył wniosek w sprawie: upoważnienia Komisji Rewizyjnej do przeprowadzenia kontroli w Urzędzie Miasta Zduńska Wola.
Przedmiot kontroli: umowa na świadczenie usług doradztwa prawnego z firmą „Deloitte” Legal, Pasternak i Wspólnicy Kancelaria Prawnicza sp. k. z Warszawy. Zakres kontroli: zasadność powierzenia rozstrzygnięcia zagadnienia w przedmiocie zwrotu podatku od towarów i usług podmiotowi zewnętrznemu."

Radny Tomasz Ziółkowski:

"w sprawie: zgodnie z danymi w KRS pani Agnieszka Mikołajczyk jest komplementariuszem spółki komandytowej A!MEDIA, która jest wydawcą gazety EXTRA. Na łamach tej gazety ukazuje się między innymi Miejski Informator Samorządowy oraz publikowane są ogłoszenia Urzędu Miasta. Jednocześnie pani Mikołajczyk jest pracownikiem Urzędu Miasta zatrudnionym na stanowisku doradcy do spraw mediów oraz szefem Promocji w Miejskim Domu Kultury. Proszę o przygotowanie opinii prawnej, czy Pani Mikołajczyk może świadczyć usługi na rzecz Miasta poprzez swoją prywatą firmę."

Wystąpienia obywatelskie: 
"Piotr Michalski
w sprawie: 1) Jaki jest powód zapadania się studzienek kanalizacyjnych w pasie drogowym ul. Złotej?
2) Kto zawinił tej sytuacji?
3) Kto poniesie koszty związane z usunięciem tej usterki?"

I dalej:
"w sprawie:
1) Zwracam się z prośbą o przekazanie kserokopii umowy z kancelarią Deloitte Legale. Przedmiotem tej umowy jest odzyskiwanie podatku Vat dla Urzędu Miasta Zduńska Wola.
2) Z jakiego powodu w/w podatek nie był odzyskiwany służbami Urzędu Miasta Zduńska Wola?"

"w sprawie: Jakie jest stanowisko Prezydenta Piotra Niedźwieckiego w sprawie przeprowadzenia referendum mającego na celu jego odwołanie?"
Sądzę, że stanowisko p. Niedźwieckiego w kwestii odwołania prezydenta jest co najmniej zastanawiające :)
Ale obywatele pewnie w dużej mierze są za.

"w sprawie:
1) Jakie środki otrzymała firma CKM Pana Marka Trzcińskiego na działalność gospodarczą od Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości?
2) Czy jakakolwiek firma z terenu miasta Zduńska Wola otrzymała wsparcie finansowe z w/w Agencji?"

Transmisje live z sesji byłyby całkiem pouczające ale na pewno pojawi się kwestia opłat. Za samą obsługę techniczną (bez wynajmu sali) nie powinni drogo wziąć.

"w sprawie:
1) Jaki zakres obowiązków ma Pan Paweł Jegier?
2) Jakie przygotowanie zawodowe ma w/w?
3) Czy Pan Paweł Jegier koordynował jakiekolwiek inwestycje?"
Bingo!

Tego również chciałbym się dowiedzieć:

"w sprawie:
1) Którzy Radni oraz członkowie ich rodzin są zatrudnieni w Urzędzie Miasta oraz w spółkach komunalnych miasta Zduńskiej Woli?
2) Czy w Radach Nadzorczych spółek komunalnych miasta Zduńska Wola są przypadki zatrudnienia członków rodzin radnych Rady Miasta Zduńska Wola?"

Ten radny się pośpieszył i zapragnął całkowitej likwidacji punktu obrad:

"Radny Jan Wawrzyniak zgłosił do protokołu wniosek w sprawie wykreślenia z porządku obrad przyszłych sesji punktu „Wnioski obywatelskie."

Takie zmiany byłyby już zbyt grubo szyte i stąd wersja z dwoma metodami wystąpień: przez wniosek i tak jak dawniej. Kto wie, może nawet proponowane zmiany zostałyby uchylone przez nadzór prawny wojewody?

"Radny Jan Wawrzyniak wycofał wniosek."

Kim jest ów miłośnik obywateli? 

"Okręg wyborczy Nr 2
Członek Komisji Rodziny i Spraw Społecznych
 Członek Klubu Radnych POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI „RAZEM".
:)

środa, 27 marca 2013

Mapa bezpieczeństwa w mieście

Na stronie urzędu miasta dostępna jest obywatelska mapa bezpieczeństwa:

http://www.zdunskawola.pl/www/portal?id=320616

Sądzę, że więcej osób powinno wziąć udział w ankiecie, żeby była bardziej adekwatna do rzeczywistości. Niemniej, już teraz widać pewne trendy:

"Zduńskowolanie wskazują, że najczęściej do naruszenia prawa dochodzi na ulicy Sieradzkiej, Placu Wolności, Łaskiej, Dąbrowskiego, Pomorskiej i Pasażu Rajczaka. Niebezpiecznie jest w weekendowe wieczory na ulicy Żeromskiego i Piwnej.

Z ankiety wynika, że najmniej bezpiecznie czują się mieszkańcy osiedla Południe, Zachód oraz osiedla Tysiąclecia.
Zdaniem ankietowanych do przestępstw pospolitych, jak kradzieże, pobicia, zakłócanie porządku dochodzi również w okolicach zbiornika Kępina i boiska KS Olimpia.

Za najbardziej niebezpieczne miejsca w ruchu drogowym (na mapie zaznaczone kolorem niebieskim) wskazywane są skrzyżowania ulic Kilińskiego - Żeromskiego, Szkolna - Zielona, Łąkowa - Sokola - Główna, Łaska - Dąbrowskiego, Łódzka - Getta Żydowskiego oraz ciąg pieszo-rowerowy na ulicy Kościelnej.
Ankietowani wymieniają ulice Kobusiewicza, Piwną, Paprocką w rejonie Kępiny, Sieradzką, Łaską i Kościelną oraz osiedle Południe jako te miejsca w których najczęściej dochodzi do przekraczania prędkości w ruchu drogowym."

Centrum zwykle bywa niebezpieczne z dwóch powodów: po pierwsze, gromadzą się różni ludzie i na skrzyżowaniach szlaków komunikacyjnych dochodzi do różnych swarów, szczególnie w wolne dni, po drugie, centrum jest znane także (i zwykle tylko centrum) przyjezdnym, co w zestawieniu z gromadzeniem się stałych mieszkańców powoduje niesnaski. Oprócz centrum niebezpieczne bywają różne graniczne ulice i przejściówki między osiedlami a centrum. Od zawsze w Zduńskiej Woli było niebezpiecznie na pasażach i w parku, od pewnego czasu jest z tym nieco lepiej. Kiedyś człowiek czuł się równie nieswojo na osiedlach mieszkaniowych, szczególnie na Zachodzie i przy różnych barach. Dodatkowo, klasyczne wręcz enklawy kamieniczne nie napawały przechodzących spokojem :) Mowa o rejonie ulicy Mickiewicza, Kościelnej, Juliusza, Sieradzkiej, Złotej.

Patrząc na doniesienia medialne widać, że są dwa główne nurty przestępstw: kradzieże i wypadki drogowe. Trudno mi powiedzieć o rozbojach ale mam wrażenie, że jest ich mniej niż pod koniec lat dziewięćdziesiątych, podobnie nie słychać tak głośno o zorganizowanych grupach przestępczych (słynna łódzka ośmiornica samochodowa). W ostatnich miesiącach praktycznie codziennie widzę news na portalach o kradzieży, podejrzewam, że jest to wypadkową pogarszającej się sytuacji w kraju i mieście (bezrobocie, zero perspektyw, wzrastająca niechęć do władzy, rozpad więzi społecznych i rodzinnych). Większość wypadków drogowych niestety jest skutkiem głupoty, brawury i "ścigantów". Idąc tym tokiem myślenia, będzie więcej bankructw, oszustw i włamań. Po wybudowaniu "szklanego domu" sytuacja raczej nie zmieni się na lepsze, ludzie ukulturalniają się mając zapewniony byt dla siebie i rodziny a nie podczas jedzenia rzeźb czy też łykania tomików poezji :)

poniedziałek, 25 marca 2013

Strategia rozwoju Sieradza

O zduńskowolskiej strategii rozwoju pisałem wcześniej:

http://zdunska24.blogspot.com/2013/02/ulgi-dla-inwestorow-strategia-miasta.html

Czas na sieradzką. Być może dla wielu ciągłe porównywanie Zduńskiej Woli z Sieradzem wyda się denerwujące ale takie są realia i nasz sąsiad lepiej wykorzystuje różne szanse rozwoju. Wystarczy zajrzeć do ich strategii rozwoju i porównać z naszą aby zobaczyć różnice:


"Projekty rozwojowe:
A. Pobudzanie aktywności i współdziałania organizacji pozarządowych działających na terenie Sieradza.
B. Zapewnienie sprawnego systemu komunikacji między instytucjami samorządowymi a obywatelami.
C. Kreowanie pozytywnego klimatu wokół funkcjonującej w Sieradzu Młodzieżowej Rady Miasta.
D. Inicjatywy wydawnicze dla Sieradza (monografia Sieradza, książka kucharska sieradzan, przewodnik po atrakcjach miasta, wydarzeniach i ludziach Sieradza).
E. Miejski program ograniczania patologii społecznych – „Bezpieczny Sieradz”.
F. Miejski program budowy społeczeństwa obywatelskiego.
G. Siła wspólnoty – dobrzy sąsiedzi.
H. Sprawne funkcjonowanie osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy."
Niby nic nadzwyczajnego ale jednocześnie wymieniono na pierwszym miejscu: misja oznacza perspektywiczne miejsca pracy. W punkcie D czytamy:

"Elementem skutecznej promocji miasta są dobrze opracowane wydawnictwa. Powinny one, prócz zewnętrznych celów promocyjnych, stać się częścią promocji wewnętrznej. Wzmacnia ona więź mieszkańców z miastem oraz poczucie lokalnego patriotyzmu. Służyć temu powinna ciekawa zawartość merytoryczna oraz atrakcyjność redakcyjna (zdjęcia, mapki, oprawa graficzna). W treści powinny znaleźć się odniesienia do historii miasta i perspektyw jego rozwoju oraz opis ludzi związanych z Sieradzem.
Publikacje takie, gdyby zapewnić jeszcze element społecznej partycypacji (np. w przypadku sieradzkiej książki kucharskiej można zebrać lokalne produkty i specjały), mogą przyczynić się do wzmocnienia świadomości lokalnych więzi społecznych."

Pięta achillesowa Zduńskiej Woli. Mamy o czym pisać, pytanie dlaczego władze nie są zainteresowane wydawaniem pozycji o mieście? Nie liczę zielonego przewodnika z planem miasta i książki p. Kozłowskiego. Czy nie mamy ludzi, miłośników miasta i okolic, którzy chętnie napisaliby książkę, broszurę, przewodnik? Z pewnością kilka osób dałoby radę znaleźć, wliczając w to komentatorów na blogach i piszącego te słowa :)

Ale załóżmy, że nie ma takich osób. Nie ma potencjału naukowego, promocyjnego i publicystycznego. Kto w takim razie odpowiada za stan rzeczy? Prezydent ponieważ buduje lub niszczy klimat społeczny, zniechęca ludzi do zajmowania się miastem, w końcu wydaje dyspozycje lub puszcza aluzje do zawiadujących miejskimi jednostkami i przekaz idzie jasny: nie wychylać się. Efekt jest taki, że mało kto z dorosłych korzysta z propozycji biblioteki, domu kultury czy muzeum a muzeum jakie jest, każdy widzi. Znajomi mówią, że pobuszowaliby w starociach, opisali, zrobili zdjęcia ale muzeum i nowy dyrektor ich odstrasza. Nie ma kontaktu na poziomie zaufania do mieszkańców, nie czuć "żyłki" do regionaliów, nie ma "promieniowania" hobbystycznego i miłości do miasta. A ja im wierzę. 

"Podstawowym celem rozwoju Sieradza w sferze gospodarki jest wzrost zarobków mieszkańców oraz tworzenie nowych, atrakcyjnych miejsc pracy. Aby taki stan rzeczy osiągnąć, należy skupić się na:
- reinwestycjach dotychczasowych inwestorów,
- wspieraniu nowych przedsiębiorstw,
- wspieraniu kooperacji gospodarczej,
- rozwoju infrastruktury umożliwiającej rozwój przedsiębiorczości,
- rozwoju edukacji zaspokajającej potrzeby gospodarki,
- pozyskaniu znaczących inwestorów dla realizacji spektakularnych przedsięwzięć gospodarczych."
Ciekawa wizja, stawiają na wellness w szerokim rozumieniu pojęcia:

"Sieradz ma szansę stać się ważnym w regionie ośrodkiem oferującym mieszkańcom i przyjezdnym usługi o wysokim standardzie w zakresie kosmetyki, fryzjerstwa, dermatologii, sprawności ruchowej (fitness, gimnastyka) i dobrego samopoczucia, świadczonych dla klientów w różnych grupach wiekowych. Sektor opieki zdrowotnej oraz związany z dbałością o wygląd i lepsze samopoczucie to dziedziny o wielkim potencjale wzrostu. Dynamiczny rozwój będzie udziałem obiektów SPA, „form piękności”, ośrodków nastawionych na zabiegi kosmetyczne, odchudzanie, zabiegi rehabilitacyjne, opiekę nad ludźmi w podeszłym wieku, niepełnosprawnymi itp."

sobota, 23 marca 2013

Pytania i odpowiedzi

Człowiek w swoim życiu ciągle dokonuje wyborów. Zadaje sobie także od małego wiele pytań. Na niektóre pytania odpowiedzi zmieniają się w zależności od wieku i doświadczenia. Na inne, odpowiedzi są takie same. Schematy, dogmaty, kanony, wiara i postawy. Czy na pytania związane z prezydenturą w naszym mieście odpowiesz od razu, czy po chwili zastanowienia? 

- Czy prezydent powinien codziennie chodzić ulicami miasta, sprawdzać jego czystość, zaglądać do podległych jednostek?

...Czy tylko wpadać od czasu do czasu do lokali rozrywkowych albo zachowywać się jak zbieracz starzyzny?

- Czy prezydent powinien wchodzić na pogawędki do biur w urzędzie i spółkach, rozmawiać z pracownikami, pytać ich o bolączki?

...Czy tylko wzywać ich do siebie albo wysyłać odpowiednie osoby (sekretarz, kadrowa, doradca) w celu zakomunikowania niezwykle ważnych informacji o niczym (albo poinformować ich o zwolnieniu)?

-  Czy prezydent powinien korzystać z komunikacji miejskiej, jeździć rowerem, rozmawiać z mieszkańcami, nie bać się spotkań z nimi?

...Czy tylko głupio się uśmiechać w gazetkach, na portalach i w lokalnej telewizji i mamić ich obietnicami, których nigdy nie zrealizuje?

-  Czy prezydent powinien być młody czy stary? Z doświadczeniem w samorządzie czy bez? I dlaczego nauczyciele się nie sprawdzają jako urzędnicy? Takich pytań mogę zadać wiele. Wniosek jest jeden. Obecny prezydent jest po prostu kiepski. Uśmiechnięty koń trojański Zduńskiej Woli czy najgorszy prezydent w dziejach miasta? Trudno ocenić, szczególnie, że nie czuje potrzeby samokształcenia. Lenistwo? Olewanie mieszkańców, a szczególnie swoich wyborców? Szczerość, że pewnych progów nie da się przeskoczyć a zatem po co się wysilać? Oczywiście, wielu powie albo napisze, że wybór był między dżumą i cholerą i wybrali mniejsze zło. Czyżby? A co powiedzą ci, którzy wybrali Piotra Wincentego Niedźwieckiego na prezydenta i już ich nie ma w mieście (wyjechali do innego miasta albo za granicę)?
Czy ci, którzy uwierzyli w "podróż w jedną stronę za jeden uśmiech" nie wstydzą się swoich wyborów? Jeśli czujecie się szczęśliwi, będąc na utrzymaniu obecnej władzy (etat w urzędzie, szkole, spółce) pamiętajcie, że wszystko co dobre, szybko się kończy :) A zegar referendalny tyka.