Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opozycja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opozycja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2015

Idzie ku lepszemu!

Jaja są i to nieliche. Nie tylko dlatego, że zbliżają się święta czy trwa festiwal spokojnego obsadzania stołków. Wcale nie dlatego, że znana darmówka czepia się "aktywującego i sprzyjającego" logo - niebywałe, wiceprezydenta zahaczać? I wcale także nie dlatego, że wychodzi szydło z wora centrum integracji, ratusza. A to pewnie jeszcze nie koniec atrakcji turystycznych dla gości i mieszkańców...

Ale przecież idzie ku lepszemu. W ratuszu niedługo będzie można sobie łyknąć to i owo ;) Czemu zatem nie iść dalej? Kasyna, kolorowe domy publiczne, walki kogutów, bojowników czy inne zapasy w klatkach. Znana darmówka narzeka na walki maluchów (dzieci, nie starych aut) - grappling czy jakoś tak. Nowe logo i nowe hasło reklamowe w takim kontekście jawi się już wyraźnie.

Narzędzia do rekreacji są. Nic, tylko bawić się, ucztować, hazardować i przyciągać inwestorów. Powiecie, nie "o take Zduńską Wolę" walczyłem na wyborach oddając głos? Cóż, trzeba było głosować na ludzi, nie na szyldy partyjne. "Ostatnia nadzieja patriotów" widocznie zajęta jest czymś innym ale spokojnie, spokojnie, już niedługo powstanie rada seniorów, będą darmowe bilety i kto wie co jeszcze? Aha, trzeba się podzielić pozytywnym newsem z czytelnikami:


Panie starosto i pani prezes, weźcie się do roboty i uzdrówcie sytuację w szpitalu - nazywać sytuację niefortunną byłoby eufemizmem...Kto by pomyślał, że w ostatnich miesiącach szpital będzie reklamował nasze miasto (niestety jest to raczej antyreklama).

Jak najmniejszej ilości "jajec" w mieście i pogodnych świąt życzy Blog :) A w następnym odcinku, tematy tabu w Zduńskiej Woli. Sięgniemy do przeszłości, dla wielu "tuzów polityki" bardzo niewygodnej...

niedziela, 27 kwietnia 2014

Miałkość peowskiej opozycji

Mógłbym rozpocząć, że PO reprezentuje dla mnie wszystko co najgorsze w polskiej polityce od czasów AWS. Mógłbym dopisać coś o PSL, kanapach czy Samoobronie. Rzuciłbym okiem na lewą stronę sceny politycznej ale przecież na różnych poziomach istnieją tak egzotyczne koalicje, że sympatycy (ideowcy, bywają tacy) zgrzytają zębami ze złości. W końcu, mógłbym cynicznie stwierdzić, że liczy się władza i jeśli jest stołek i kasa wszyscy są zadowoleni (ci co dymają, nie - ci dymani). Mógłbym ale po co? Każdy widzi jaki jest lokalny koń w postaci PO :) Odium ciążące nad lokalnymi strukturami jest prostą wypadkową syfu, który zafundował Polsce niejaki Donald. To zarzut numer jeden.

Zarzutem numer dwa będzie...tak, rezygnacja z pomysłu przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Niedźwieckiego ze stolca władzuni (i comiesięcznej pensji). Mogli, nie zrobili, pies im...Wiem,wiem oni wszyscy się znają, to kłótnie w rodzinie - dobrowolcy też byli w PO. Nie wiem kto kogo szachuje i jakimi kwitami ale zachowanie tzw. peowskiej opozycji w mieście przypomina objazdowy cyrk. Jest klown, baba z wąsem, tresura zwierząt, magicy a nawet potwory. Potworami płynnie przechodzimy do zarzutu numer trzy czyli niekonsekwencji i strachu. Tak proszę państwa nie wygrywa się z nikim i nigdy. Ale może to i dobrze, że już nigdy nie będziemy świadkami kadencji pani prezydent Iwaniuk czy pana prezydenta Pokory?

Kilkakrotnie byłem na sesjach i obserwowałem zachowanie peowskiej opozycji (tudzież innych już niezależnych) w trakcie głosowań. Zamiast zamanifestować swoją obecność nawet w takiej sytuacji woleli schować się za fasadą, która może kiedyś da im wyjście awaryjne, może ktoś kiedyś komuś itd. Tak to właśnie odbieram. Wstrzymanie się od głosu jest tchórzostwem. Jeśli chcecie być nie tylko śmieszną opozycją oprócz skuteczności trzeba mieć odwagę przedstawiania swoich poglądów i umiejętność zawierania sojuszy. A przede wszystkim, gra się do końca i przed meczem trzeba zebrać argumenty (różnego rodzaju). Nie zaszkodzi tajna broń. Brakuje także szczerości. 

Na plus, że w ogóle chce im się bawić w opozycję, słuchać ludzi, zajmować ich sprawami ale...w sumie to ich obowiązki. I niech nikt nie pisze, że trudno się przebić z przekazem bo zależne media, układy, układziki. Jest internet, są gazetki, blogi, w końcu, jesteście radnymi. Macie olbrzymie możliwości udostępnienia dokumentów, które dostajecie z urzędu. Nie korzystacie z tego. 
Wszystko jest takim pitu pitu na pół gwizdka. 

Zresztą, jeśli ma to być opozycja nieskuteczna i żałosna, lepiej żeby nie było takiej. Albo wszedł ktoś nowy.
Co zatem robić? Liczyć na trzecią siłę, mniej czy bardziej bezpartyjną (byle nie w postaci unii prezydentów czy ruchów Gowina albo solidarnych kanap), która wystawi kogoś sensownego na prezydenta miasta, tworzyć sojusze ponad podziałami i nie dawać się rozgrywać bezpartyjnymi. Ale w sumie po co podpowiadam. Przecież i tak nie zależy mi na wygranej kandydata PO :D Chyba, że poprą trzeciego albo skumają się tak skutecznie żeby wygrać z obecnym prezydentem. No dobra, czekam na tego trzeciego...

czwartek, 18 kwietnia 2013

Opozycja zduńskowolska

Historia naszego miasta często jest zaskakująca, o czym łatwo można się przekonać czytając starą prasę albo rozmawiając z odchodzącym pokoleniem. Stały czytelnik mojego bloga podesłał mi ciekawostkę zaczerpniętą z książki Damiana Trzeszczaka pt. "NSZZ "Solidarność" w Zduńskiej Woli w latach 1980-1989, Zduńska Wola 2011. Chodzi o "Faszystowską Armię Odrodzenia", oto cytat z książki, strony 150 i 151:

"Wydział III SB w Sieradzu we współdziałaniu z Kom. Woj. MO w Zduńskiej Woli w 1982 r. wykrył dziecięcą grupę funkcjonującą pod nazwą Faszystowska Armia Odrodzenia, w której skład wchodziło 6 uczniów Szkoły Podstawowej nr 11 w Zduńskiej Woli. Grupa miała znamiona organizacji: nazwa, złożona przysięga, przydział stanowisk i zadań, stopni wojskowych, warunki przyjęcia do grupy (chęć działania w konspiracji), walka z socjalizmem i chęć bycia faszystą. Grupa planowała malowanie napisów na murach budynków i słupach ogłoszeniowych w ruchliwych punktach miasta. Wiek członków tej organizacji wynosił 12-15 lat, a jej przywódcą był Piotr Hajnyk. W stosunku do rodziców tych dzieci sąd dla nieletnich orzekł częściowe ograniczenie praw rodzicielskich."

Ciekawe, czy członkowie grupy pod jakże frapującą nazwą nadal mieszkają w naszym mieście? Osobiście chciałbym poznać choć jedną osobę z "armii", która mogłaby odpowiedzieć na kilka pytań mnie nurtujących, między innymi: dlaczego taka nazwa i co było dalej. Jeśli potraktujemy nazwę szerzej i weźmiemy ją zupełnie poważnie, okaże się, że członkowie mieli większą świadomość historyczną niż wielu dzisiaj, tak ochoczo wyzywających innych od "faszystów" (zwykle skrajne elementy lewackie).