Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lokalne ugrupowania polityczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lokalne ugrupowania polityczne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 września 2016

Zduńskowolska gra o stołek

Jedno wydarzenie wywołało przewrót polityczny w Zduńskiej Woli. Do tej pory lokalne struktury PiS były. Tak, były. W różnych miejscach. Nic więcej nie napiszę bo wiadomo o co chodzi...Nagle, okazało się, że prezydent jest już niedobry. A Niedźwiecki cwanie zagrał odwołując C. Rybkę

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/czeslaw-rybka-odwolany-ze-stanowiska-wiceprezydenta,3861440,art,t,id,tm.html i zacznie teraz grać antypisem budując lub próbując budować szeroką koalicję, do której wejdzie PO, wieczna opozycja, nieopozycyjna, wstrzymująca się oraz inni, w tym inicjator zbierania podpisów. Już nie potrzeba zbierać, panie Leśniczak?

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/zmiana-w-radzie-nadzorczej-mpwik,3872416,art,t,id,tm.html#plus "Do rady Nadzorczej weszli: Ewelina Gajek, Henryk Leśniczak i Krzysztof Ciesielski." W tym momencie Leśniczak nieodwołalnie i całkowicie wyautował się z lokalnej polityki i przestanie być postrzegany jako ktoś poważny. Ale pewnie mu nie zależy. Ciekawe jak się czują ci co złożyli swoje autografy? Głęboki niesmak. Czuję, że sprawa referendum nie jest jeszcze załatwiona. Być może go nie będzie ale przyszłość prezydenta Niedźwieckiego jawi się nad wyraz mrocznie. Z prostej przyczyny. Widać, że PiS zaczyna myśleć, bo za chwilę radnych klubu może być mniej.



Do tej pory PiS nie był zainteresowany referendum. Wygodna sytuacja. Mamy sporo ale nie wszystko. Gdy coś idzie nie tak, zwalamy na głównego prezydenta. A tak, bez referendum, z komisarzem mamy pełnię władzy i...pełnię odpowiedzialności. Jest ryzyko. Szczególnie jeśli chcemy w kolejnych wyborach wystawić swojego kandydata i go nie spalić przedwcześnie. Dość logiczne, ale tylko do momentu gdy sobie uświadomimy kto chce lub ma ochotę kandydować. 

Z pewnością ktoś z PO, niekoniecznie H. Iwaniuk, może P. Szewczyk? SLD się już wyautował robiąc prezent pretendentowi. Z pewnością A. Brodzki skorzysta z okazji. Pomimo wyciszenia (stołek w Łodzi!) z pewnością będzie chciał budować ekipę I. Krześnicki, który dużo stracił wizerunkowo i wzmocni tym samym A. Brodzkiego. Być może dojdą i inni, znani wcześniej, aby odbierać innym głosy. Wśród samego PiS da się zauważyć brak lidera i kilka grup w grupie. Ciekawe czy C. Rybka ma ochotę kandydować a może i W. Gwiazda też ma parcie na stołek prezydenta? Czuję, że ostatni "kop w górę" zwiastuje problemy dla niektórych i odbędzie się wielkie czyszczenie...Dodajmy do tego kogoś namaszczonego przez znanego lokalnego przedsiębiorcę oraz obecnego prezydenta - jeśli nie wejdzie komisarz, wtedy skończy w niesławie, na co się od dawna zanosi.

Swojego kandydata wystawi także i Kukiz'15, widać po zaangażowaniu ostatnio w lokalne sprawy, co się chwali.
Wracając do rzeczy i referendum. PiS powinien przemyśleć sprawę bo druga taka okazja "obalenia wodza" już się nie powtórzy, nie ma co się oszukiwać. Tak samo jak okazja darmowego przejęcia pełni władzy, spółek itd. ALE JEŚLI BĘDZIE JAK TERAZ, wyborcy się ponownie rozczarują. GDYBY JEDNAK wszedł komisarz (być może i C. Rybka) i ruszono by do przodu parę kwestii ważnych dla mieszkańców, kolejne wybory wygrywa kandydat PiS, nawet bez budowania koalicji. A jak będzie? Niedługo się okaże.




A gdzie w tym wszystkim mieszkańcy? Sami sobie odpowiedzcie na pytanie.

wtorek, 13 września 2016

Ofensywa PR

Gonitwa trwa. Gonimy, gonimy, gonimy. Obiecujemy, przedstawiamy wydarzenia, sukcesy. Tylko jest jedno małe ale, panie prezydencie. Przedstawiane wydarzenia to wg kreujących propagandę fakt, że się "tyle dzieje w Zduńskiej Woli" są dość oczywiste albo słabe a w pana obiecanki mało kto już wierzy. Mówiąc krótko, zużył się pan doszczętnie. Zakiwał i sam zniszczył. To, że jeszcze do tej pory nie otrzymał pan przysłowiowego kopa w d...wynika TYLKO i wyłącznie z fuksa albo raczej układziku toczącego Zduńską Wolę. 
Dobór propagandy jest prosty niczym kij. Dla każdego coś miłego. I tak mamy np. lans na wydarzeniach sportowych i kulturalnych, budżet obywatelski, który stał się karykaturą karykatury

http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/6888-czytali-quo-vadis-foto
http://zdunskawola24.pl/wiadomosci/zdunska-wola/5076,kepina-wypieknieje.html
http://zdunskawola24.pl/wiadomosci/zdunska-wola/5090,budzet-obywatelski-ty-decydujesz.html
i parodią parodii, zagospodarowanie Kępiny (zrozumiano, że park już tak nie kręci skoro nic się nie dzieje a wypadałoby posprzątać), a nawet sprawa wydawałoby się pogrzebana czyli dworzec PKP - http://www.nasze.fm/news,22918 ale i ruszono tereny do teraz dziewicze, czyli potencjalnego inwestora:
Będąc złośliwy, cieszyłbym się z pana sukcesu "twardości", w tym wieku to faktycznie sukces ale patrząc poważnie, nie ma co się śmiać. Prezydent po raz kolejny zasugerował (?), że do tej pory stąpali w obłokach, marzyli, fruwali, a może nawet i gorzej - czy to będzie zduńskowolskie bajdurzenie czy bajanie a może czytanie kolejnych bajeczek dla chętnych - zaraz się przekonamy. Ocieplanie wizerunku widoczkami z przedszkolakami byłoby sensowne gdyby Piotr Niedźwiecki miał wcześniej jakikolwiek wizerunek (poza wygładzoną galaretką dobrą dla każdego) i...charyzmę. A nie ma. I nie będzie miał. Może jedynie PRować i grać na rozdzielenie środowisk aby mu nie zrobili referendum.



Wracając do inwestora, gdyby był sukces, powiedziano by wprost. A tak, po prostu nie wierzę, że coś się zadzieje, nie po takiej deklaracji: "Nie możemy popełnić błędu zaniechania. Musimy być tutaj staranni i precyzyjni" co w sumie współgra z "Do zainwestowania w Karsznicach jednak jeszcze daleko."

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/inwestor-w-karsznicach-nie-bedzie-uciazliwy,3855089,art,t,id,tm.html
A wręcz oburzające jest stwierdzenie superprezesa (do niedawna), który rezygnując z jednego stołka stwierdził, że: "#12 Grzegorz Szmyt 2016-09-11 11:21
W związku z licznymi anonimowymi komentarzami obrażającymi moją godność osobistą,dyskre dytujących moją osobę w oczach moich znajomych oraz niszczących mój autorytet w firmach w których pracuję, jak również aktami wandalizmu na rzeczach ruchomych należących do mnie włącznie z dostarczaniem kopert zawierających nieprawdziwe informację na mój temat do mojej rodziny, oświadczam że zaprzestaję udzielania wszelkich informacji mediom które dopuszczają możliwość anonimowego obrażania mojej osoby. Informację związane z pracą w Spółkach będę przekazywał tylko w formie artykułów sponsorowanych z wyłączonymi anonimowymi komentarzami."

No proszę państwa, paradne! Rozumiem po ludzku faceta, bo nikt nie lubi być chory ale może mieszkańcy nie zgadzają się na żadne artykuły sponsorowane? Stołek taki a nie inny i nikt przecież nie każe pisać po portalach, wystarczą konferencje. Wiem, że niemiło jak ludzie pytają o kasę ale taka dola, mości prezesie. A kasa publiczna, więc trzeba tłumaczyć, nawet jeśli ostro krytykują. Nie mylić z hejtem bo obecna tendencja wrzucania wszystkiego do wora z napisem "hejt" sugeruje formę autocenzury. A jeśli komentarze krytyczne przeszkadzają, cóż, radzę zmienić pracę. Sugestia i aluzja czytelna - albo portal wyłączy albo nie będzie kaski. Na Zdunskawola.naszemiasto już kilka "zniknęło"... Nikt nie wygrał walki z mediami, nawet mając swoje, mocniejsze. Pamiętajcie o tym, panowie "decydenci" - oby jak najkrócej.
@@@@@
I pojawił się kolejny "gorący" news a przy okazji ładne uzasadnienie pod referendum:
http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/prezes-szmyt-lamal-prawo-a-prezydent-nic-nie-zrobil,3856159,art,t,id,tm.html

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Krótko o sytuacji

Sytuacja jest dynamiczna jak mawiają prezenterzy pogody w TV. Mamy superprezesa - może niedługo będzie "kierował" 4 spółkami? Mamy pana Niedźwieckiego, który w imieniu prezydenta (ale którego? ten drugi chyba nic nie wiedział) zaprasza "znane"osoby, ponoć przeciwników politycznych (M. Kolęda? wtf?), do dialogu pod hasłem dbania o rozwój naszego miasta. 

Wychodzi, że do tej pory prezydent był gdzieś obok, może w dalekich krajach (partnerskich miastach?) i niespecjalnie wiedział, co się dzieje w mieście podczas jego "rządów." Żałosny pomysł, tak jak żałosna jest ta władza. Ale z pewnością wielu przyjdzie.

Jedni, żeby robić za opozycję albo ośmieszać uczciwe i ciekawe pomysły; inni aby zaistnieć na sekund pięć w mediach. 

Rozmawiać trzeba, zawsze i wszędzie ale temu panu raczej obywatele powinni pokazać środkowy palec w staropolskim geście pożegnania :) Nie mam pojęcia, czy referendum się uda, jeśli siły prawdziwie anty się zjednoczą, tak. Ale za bardzo korci stołek i przejście do historii, jako ten, który strącił Wodza Namyślimy Się i Złożymy Aby Był Piękny Widoczek na Fejsie...

Co jeszcze mamy? Mamy ekipę, która pod hasłem dobrej zmiany dogadała się i jest. Wybaczcie ale co mam więcej napisać o zduńskowolskim PiSie i radnych? Owszem, można było się tego domyślić ale skala i okoliczności z pewnością rozczarowały nawet największych sympatyków (nie mają szczęścia te struktury, oj nie, pamiętacie gdy szefował Kolęda?) Stołek stołkiem ale jednak mieszka się wśród ludzi i patrzy im na twarze: teraz jeszcze jadą na ogólnopolskim rozpędzie 500+ ale za rok, dwa może być różnie i szczerze mówiąc powinni doprowadzić do referendum, póki mogą ale układ jest wygodny. Jest lider, są widoczki a kaska co miesiąc leci. Gdyby coś, to nie my, to ten drugi. 

Sytuację najlepiej podsumowuje komentarz z portalu Ezdunska:




Mieliśmy również akcję w szkole (co zrobić panie były dyrektorze, są tacy, którzy przyjaciół opuszczą w biedzie a ojca, matkę sprzedadzą...) i zawieszoną w powietrzu (jeszcze) sprawę wycinki drzew w parku.

Nigdy nie lubiłem gazetki śmieciówki ale ostatnio miło, że pokazują bezsens obecnej władzy, jest to skuteczne ponieważ Prezydent Widoczek reaguje na fejsie, że nienawiść itd. Od razu przypomina się hasło rzecznika z poprzedniej epoki, który podobnie mawiał o ks. Popiełuszce. Stare, "dobre" nawyki pozostają? Niestety dla prezydenta Niedźwieckiego, ludzie już nie łykają śmiecia i propagandowego blichtru. Obyśmy się przebudzili i strząsnęli z siebie zbędne składniki zduńskowolskiego biotopu :D



sobota, 31 października 2015

Wybory

Wybory i po wyborach. Jak wynik wyborów przełoży się na rzeczywistość w naszym mieście? Pewnie nijak, chyba, że ktoś zostanie ministrem albo będzie chodził za inwestorem, strefą czy w jakikolwiek sposób będzie wpływał na rozwój Zduńskiej Woli. Bądźmy realistami, jeśli polepszy się wyżej, kiedyś polepszy się i niżej. 



W mieście cisza, przerywana od czasu do czasu piłeczkami, raz wrzucają w stronę prezia, innym razem atakują kogoś innego (ostatnia kampania śmieciówki, która coś tam odjęła głosów PiS ale bez przesady); z pewnością "dobrodziej" miasta nie powiedział ostatniego słowa. Wybudowano nikomu niepotrzebne rondo, jest dobrze a będzie z pewnością jeszcze lepiej (niektórym), były przemowy, obchody i święta. Jak to w życiu bywa. 

Jeżeli nie ma się czym pochwalić, należy zrobić konferencję o "stanie gotowości": przygotujemy, zrobimy, za chwilkę będzie, prawie się udało. Cieszy, że pozyskiwane są środki. Szkoda, że nadal mało i często bez głębszej refleksji. Oby bardziej dbano o estetykę miasta bo z tym jest niestety różnie...A wiadomo - wizytówką miasta są nie tylko budowle, ulice czy obywatele ale także i czystość w miejscach publicznych. 

Wracając do wyborów. PSL ledwo ledwo weszło - szkoda, lepiej byłoby gdyby zamiast nich wszedł Korwin (a na pewno ciekawiej), wynik lewicy cieszy, Nowoczesnej mniej - w zestawieniu z wynikiem PO widać, że nadal jest masa ludzi ogłupionych albo po prostu beneficjentów tamtego układu (jak kto woli). Te podziały są głębokie i możliwe, że blizny zostaną. 

Kukiz ostro finiszował ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że przeputał poparcie (a mógł więcej zabrać i PO i Nowoczesnej i innym!) - dobrze, że w ogóle weszli. Wynik PiS prawdopodobnie mógłby być lepszy (albo był, kto wie...) a PO zasłużyła na jeszcze mniej procentów (uczciwie patrząc na maksymalnie 12-15% biorąc pod uwagę uwarunkowania w urzędach i ogłupienie "nowoczesnych z wielkich miast" - tępych i zarozumiałych ludzi odżegnujących się od własnych korzeni; wiek nie gra roli tutaj). Korwin się niestety skończył i jedyny ratunek to podziękowanie Januszowi i wysłanie go na emeryturę. No chyba, że partie lubią być przystawkami i chcą zostać zjedzone przez PiS :) 

A konstytucję przydałoby się zmienić, podobnie jak odkomuszyć i odliberalizować MSZ, służby specjalne i media. PO jest na prostej drodze do zniknięcia (resztki przejdą do Nowoczesnej, Lewicy i PiS), czego im serdecznie życzę - najgorsza i najbardziej szkodliwa dla Polski opcja polityczna, jaka powstała po 1989 roku...

Jeszcze raz rzut okiem na lokalne podwórko. Kandydaci lokalni byli słabi ale takie są uwarunkowania partyjne. Cieszy niezły wynik Korwina i słabiutki pani Gzik (nędzny nawet, biorąc pod uwagę całość kampanii). Kij ma dwa końce i dużo osób przejrzało na oczy w ostatnich dniach, czym jest tak naprawdę śmieciówka...W takich sytuacjach pojawia się pytanie, czy głosować na swoich czy na spadochroniarzy. Cóż, wybór jest trudny. Ale w tych wyborach chodziło głównie o oderwanie PO od koryta - zresztą, co "swoi" mogą zrobić bez wsparcia partyjnej machiny i znajomości? Niedużo. Tak, panie Ireneuszu, mógł pan startować od Kukiza :)

wtorek, 30 czerwca 2015

Pycha kroczy przed upadkiem

Zduńska Wola miastem lipy! Wszędzie pachnie lipą! Rano, wieczorem, w weekend i w tygodniu da się nazwać miasto Krainą Wyrzuconych Piersiówek Leżących na Trawniku...Ogólnie, chadzając piechotą po mieście (centrum!) widać straszny syf (o różnych porach).

Wypada zacząć od sukcesów chociaż nie wolno się śpieszyć z ich głoszeniem (u nas różnie bywa z inwestycjami):

http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/4120-szalet-i-stacja-orlen-wreszcie-do-rozbiorki-

Szalet już rozebrany.

http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/4079-targowisko-z-polizgiem-handlowcy-zaamuj-rce

Jak zwykle, o tej porze roku, wielu świętuje, inni się pięknie różnią lub czekają na swoją szansę (na stołek). Prezydent dostał absolutorium, co nie może dziwić biorąc pod uwagę większość w radzie miasta:

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/sesja-rady-miasta-zdunska-wola-prezydent-z-absolutorium,3426237,artgal,t,id,tm.html#plus

Czy zasłużył? Niespecjalnie ale koalicja ma swoje prawa. Już zaczną oszczędzać, jeszcze tylko parę "igrzysk" i zaczniemy ciąć. Może edukacja? Może kultura? Może sport? Wszystko, byle nie urząd, spółki i własne wynagrodzenia. Najwyżej podniesie się podatki.

Nawet PO nie chciało się wstrzymać a tym bardziej sprzeciwić.
Jaka partia, takie głosowanie. Są skazani. I nie na sukces :) Pilnują powiatu i od czasu do czasu będą się przypominać w rozmaitych gazetkach. Zawsze mogą przeskoczyć do innych partii czy tworów politycznych...W grze jest piłka na K a zatem wszyscy będą się tam odnajdywać, od lewa do prawa.
Tego typu głosowania nad wyraz dobitnie ukazują, jak...mało się nasi lokalni politycy różnią od siebie. I zazwyczaj zależy im tylko na fuchach, dla siebie i rodzin, plus paru znajomych. 

Bywają także uroczystości gdzie następuje powrót do korzeni:


Jeszcze są (tym razem w powiecie) ale chyba nie chcemy już ich więcej? A może łączą się dla referendum?

Z miejskiej łączki mamy kolejny konkurs :D

http://www.nasze.fm/news,18852

Wynik nie spodobał się darmowej gazetce i postaci z cienia. Ale tak już będzie po rozłamie. Najlepszy był poprzedni prezes MOSiR a teraz tylko podwyżki... Wiadomo, Paryż wart jest mszy. Z gazetek wynika sprzeczny przekaz:


Gdyby ktoś wyciągnął stare ulotki i zajrzał na lokalne portale stwierdziłby ze zdumieniem, że przeniósł się w czasie albo historia zatoczyła koło przez 10 lat i uderzyła nas znowu "odkurzonymi" tuzami samorządu. Forum czy nie forum, oto jest pytanie. Różne partie, różne nazwy a w sumie wszystko po staremu. Wszędzie przewija się "forumowy" wątek. I w koalicji i w opozycji.

Wracając do gazetki, która niedawno została "rzucona na skrzynki", tam gdzie produkują się i ludzie z PiS i z PO, można odnieść wrażenie, że PO się przypomina a PiS tłumaczy. W sumie nie ma tam nic ciekawego poza wywiadem i treściami okołospołecznymi. Inne teksty (np. Gwiazdy czy Wolanda) są praktycznie o niczym. Zapychacze.  Czytając gazetkę, gdzie wspólnie występuje PO i PiS mam wrażenie, że ktoś bardzo próbuje nas przekonać na przyszłość o swojej opozycyjności w koalicji. Może kiedyś wróci Prokrastynator? Ale w sumie, po co?

Na mieście ludzie zastanawiają się co z promocją? Będzie lepiej? Z pomysłem? Jedna hiphopowa jaskółka wiosny nie czyni.

Tytuł dedykuję PiS i PO. O ile za PO nie będę płakał o tyle PiS "festiwalowo" grzęźnie w koalicji i niesłychanie szybko doprasza się o środkowy palec zduńskowolskich wyborców (oczywiście, szyld jest mocny i pewnie wygrają jesienne wybory, pytanie co dalej? Sztuka dla sztuki - stołki, jasne, można długo ale koniec nie będzie miły, znowu powstaną plusy, minusy, porozumienia i inne solidne koalicje dla miasta). Klasyczny pat, jeśli ktoś będzie chciał zrobić referendum (oby i odwołujące radę). Ale...wierzę, że będzie w końcu zdrowa sytuacja i prezydent, jakiego chcielibyśmy mieć.

Spodziewam się ciekawych komentarzy w temacie:

http://www.nasze.fm/news,19013  Na razie pojawił się interesujący komentarz "pytania."

"Druga z partii opozycyjnych PO najwyraźniej pozazdrościła PiS – owi i najwyraźniej chce zasiąść do pańskiego stołu. Bo jakże inaczej można ocenić jednogłośne głosowanie za udzieleniem absolutorium p. Niedźwieckiemu za zarządzanie finansami Miasta w 2014 r. ?"

"Udzielenie p. Niedźwieckiemu absolutorium przez radnych wszystkich opcji, należy określić jako policzek wymierzony mieszkańcom. Chłopcy (czyt. radni) albo w ogóle nie mają pojęcia po co zostali wybrani do Rady Miasta, albo co gorsze, poukładali się po prostu, by nie powiedzieć sprzedali.
Do czego zdolna jest władza bez opozycji przekonamy się niebawem. I obym nie był prorokiem…"

https://ireneuszkrzesnicki.wordpress.com/2015/06/26/poukladani/
Mecz "przyjaciel" kontra dawny kolega trwa?

http://www.nasze.fm/news,19041

Pewnie będzie nowy dyrektor MDK.

czwartek, 21 maja 2015

Miasto idzie jak burza czyli nic nowego pod słońcem

Jak można było przewidzieć, nic się nie wydarzyło:

http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/5895-nie-bdzie-rewanu-mowi-marek-trzciski

Nieszczególnie wierzę w zapewnienia Mr T :) Dowiedzieliśmy się przynajmniej o co poszło. Mr T mógłby również przybliżyć nam o kogo chodziło: "A jednocześnie byłem przekonany, że gdyby prezydentem została osoba przedsiębiorcza, która ma pomysły, która ma ambicje zmian w Zduńskiej Woli, to wszyscy by na tym skorzystali, ale przede wszystkim skorzystaliby na tym mieszkańcy i miasto." 

Sądzę, że do wakacji nic specjalnego się nie wydarzy. Jedni będą udawać, inni podróżować w celu "pozyskania inwestorów" jak to samorządowcy, typowe urzędnicze życie. Trochę tu, trochę tam, byle się kręciło i co miesiąc wpadła kaska. Po wakacjach może być już weselej, jeżeli komuś po głowie chodzi pomysł referendum (niestety nie ma zbyt dużo zainteresowanych).

Zarybianie nadal trwa. I niedługo będzie któryś tam kolejny dyrektor czy dyrektorka edukacji (i kultury i sportu i promocji) w mieście. Po komentarzach widać, kto może przyjść na ten gorący stołek. Wraca staro-nowe? Na poziomie krajowym wygra Unia Wolności a u nas wciąż wygrywa...Forum w różnych postaciach?

Mamy też inne newsy, które są wstydliwe, szczególnie, że dotyczą jedynie sprawiedliwych...


"Nieoficjalnie wiadomo, że radnym, o którym mowa jest Piotr C. Zduńskowolanom, którzy usłyszeli zarzuty grozi kara do 5 lat więzienia."


Coraz bardziej skłaniam się do opinii ludzi, że z tą władzą nie ma co robić budżetu obywatelskiego... Szkoda energii. A kto wie, co jeszcze może wyjść?

Jeżeli doniesienia się potwierdzą, lokalne struktury PiS powinny zrobić szybko konferencję, przeprosić mieszkańców i szybko usunąć ze swoich szeregów wspomnianego radnego. W "jedynce" wtedy będą wybory do rady miasta. 

Mamy już nową promocję, której NIE widać (nieco zmienił się sposób podawania newsów na stronie urzędu miasta) a jarmark będzie w październiku.


Czyżby zabrakło pary (albo kasy) na tradycyjny termin? Jednym słowem, marazm i powolne zmiany w urzędzie. Pomalutku, po cichutku... A mieszkańcy? Praca dla naszych dzieci? No co wy, przecież to jest polityka. Kogo to obchodzi. Ważne, że ICH dzieci i rodziny mają pracę. Reszta niech przyjdzie zagłosować raz na 4 lata albo niech łyka obietnice.


czwartek, 5 marca 2015

Ostatnia paróweczka

Starosta do tej pory był znany z całkiem niezłego zarządzania powiatem, szczególnie biorąc pod uwagę dostępne środki. Znany był również z tego, że współpracował gdzie się dało, aby nie generować niepotrzebnych kosztów. 

A jednocześnie wyrabiał sobie markę na przyszłość, gdzie będą premiowane projekty wspólne, duże, ponadmiejskie, gminne czy powiatowe. Niestety, jak wszyscy, w pewnym momencie popełnił błąd, który uniemożliwi mu zostanie starostą po raz kolejny. 

Są to dwa błędy, jeden typowy dla ludzi, którzy są jakiś czas na świeczniku - umiłowanie kasy i władzy. Jeśli mamy kasę, chcemy jej jeszcze więcej. Obojętnie jakim kosztem. Kosztem było nawiązanie "przyjaznych" stosunków z 3P za cenę stołka. 

Drugi błąd jest już efektem pozostania u władzy i stanowi punkt wyjścia do kolejnych, które w skrócie da się przedstawić linkami:




1. Szpital, 2. Inkubator przedsiębiorczości, 3. PUP, 4....... będzie coraz więcej i więcej. I zacznie się nerwówka, ataki, szukanie wyjścia przez...coraz głupsze rozwiązania. I o ile opinią ludzi można się nie przejmować długo, o tyle przez uparte trzymanie się schematu pewnego sposobu działania (szpital) starosta daje do ręki broń...wszystkim, nie tylko lokalnym strukturom PiS. A jak wiadomo, ze wszystkimi nikt nie wygra. 

Nie znam dobrze wewnętrznych układów w szpitalu, nie wiem kto z kim i kto jest kogo krewnym ale z pewnością, z punktu widzenia mieszkańca powinno się podjąć wymierne i niepopularne działania naprawcze (np. całościowa wymiana kadry medycznej, lepszy system motywacyjno-premiowy, przeprowadzenie rozmów z pacjentami, lekarzami, mieszkańcami).

Uparte trzymanie się modelu, który w przeszłości procentował stabilną sytuacją w powiecie i...władzą nie będzie już możliwe za rok czy dwa. Tym bardziej, że tracimy wszyscy, nie tylko wizerunkowo (Zduńska Wola ma już tak czarny PR pomimo zabaw "w ratusze", że jedynie pomóc chyba może święty....)

Jedno jest pewne, nie widać poprawy sytuacji w szpitalu, jeśli posłucha się ludzi i wolą oni jeździć do Sieradza. Inni uważają, że sytuacja w zduńskowolskim szpitalu zaczęła się psuć już w okolicach 2006 czy 2007 roku...

A kto wie, może już szykowany jest nowy starosta? Tak, panie starosto, kości rzucone. Nie ma już odwrotu. Lekarzu, ulecz się sam!

sobota, 27 grudnia 2014

Łupienie

Koniec roku sprzyja podsumowaniom ale zanim zacznę się zastanawiać, czy lepiej dać alfabet czy może jednak krótki opis, zachęcam do lektury...innego bloga :)


Co do prezentów, podwyżek i innych promocji w gratisie tudzież bonusów niezwykle łatwo rozdaje się pieniądze publiczne, ponieważ zazwyczaj są one wirtualne a w praktyce, niczyje. To, że taki prezent otrzymał pan Niedźwiecki z rąk PiS nie jest nawet komedią, jest dramatem (miasta). Ale przecież wiadomo, nic tak nie łączy (i nie dzieli) jak kasa. Lub stołek. 

W oczekiwaniu na nowe rady, prezesów, dyrektorów i szeregowych inspektorów przypomniałem sobie jak przed wyborami niektórzy ideowi działacze PiS przekonywali (nie tylko mnie), że obojętnie jak wyjdzie (a wyszło prawie dobrze albo nawet i średnio doskonale) zawsze będą po stronie szarego obywatela, przeciętnego mieszkańca, zgnębionego webra...Będą go zauważać, pomagać mu a nawet postarają się zawalczyć o jego lepszą przyszłość! Tak, drodzy państwo, tak właśnie ma być. Nie traćmy nadziei. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :) Nowy prezydent a raczej stary w nowym opakowaniu dostał podwyżkę. 

Moim zdaniem nie zasługuje on nawet na połowę swego wynagrodzenia ale głosami mieszkańców otrzymał "bonus" i niech sobie radzi. Pamiętajmy o ratuszu, centrum tego i owego, dóbr wszelakich i ośrodku wiekopomnej rozrywki dzięki czemu następne pokolenia za 200, 500 albo i tysiąc lat będą nas (i lokalnych polityków) pamiętać. Lub śmiać się do rozpuku.

Wracając do "historycznego" głosowania, pamiętam również zapowiedzi niektórych, że nie będą "łapkami" do głosowania, słupami koalicji a wszystkie ich głosowania "będą po przemyśleniach." Cóż, początki są trudne. W przyszłości można przecież wpaść, wpisać się i zostawić manekin. Odnośnie zwrotów, oczywiście, że należy zawsze i wszędzie się odwoływać, szczególnie jeśli mamy prawnika (i rację), koniecznie w tej kolejności. Swoją drogą, ciekawe, ile takich "niespodzianek" ze zwrotami dotacji kryje się w nowym 2015 roku.

Pisząc po świętach człowiek jest nieco wyciszony ale muszę nawiązać do tytułu wpisu (fragmentem wspomnień A. Słonimskiego z "Warszawy naszej młodości", Kraków 1956, ze strony 112):

"Pamiętam, przeglądałem kiedyś francuskie pismo ilustrowane, w którym było parę zdjęć z pogrzebu Brianda. Mój przyjaciel fryzjer rzucił okiem na tę fotografię i powiedział: "Nakradł się, nakradł i umarł." Był on przeciwnikiem wszelkich zmian politycznych w ramach istniejącego ustroju. Gdy mianowano nowy gabinet, mój fryzjer bardzo kręcił głową: "Niedobrze - mówił. - Tamte dawne już się nakradły i obsprawiły, a takie nowe są zwykle niemożebnie wygłodniałe. Strasznie nas będą łupić."

A jak to się ma do rzeczywistości zduńskowolskiej, pozostawiam do przemyśleń przed nowym rokiem.

niedziela, 27 kwietnia 2014

Miałkość peowskiej opozycji

Mógłbym rozpocząć, że PO reprezentuje dla mnie wszystko co najgorsze w polskiej polityce od czasów AWS. Mógłbym dopisać coś o PSL, kanapach czy Samoobronie. Rzuciłbym okiem na lewą stronę sceny politycznej ale przecież na różnych poziomach istnieją tak egzotyczne koalicje, że sympatycy (ideowcy, bywają tacy) zgrzytają zębami ze złości. W końcu, mógłbym cynicznie stwierdzić, że liczy się władza i jeśli jest stołek i kasa wszyscy są zadowoleni (ci co dymają, nie - ci dymani). Mógłbym ale po co? Każdy widzi jaki jest lokalny koń w postaci PO :) Odium ciążące nad lokalnymi strukturami jest prostą wypadkową syfu, który zafundował Polsce niejaki Donald. To zarzut numer jeden.

Zarzutem numer dwa będzie...tak, rezygnacja z pomysłu przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Niedźwieckiego ze stolca władzuni (i comiesięcznej pensji). Mogli, nie zrobili, pies im...Wiem,wiem oni wszyscy się znają, to kłótnie w rodzinie - dobrowolcy też byli w PO. Nie wiem kto kogo szachuje i jakimi kwitami ale zachowanie tzw. peowskiej opozycji w mieście przypomina objazdowy cyrk. Jest klown, baba z wąsem, tresura zwierząt, magicy a nawet potwory. Potworami płynnie przechodzimy do zarzutu numer trzy czyli niekonsekwencji i strachu. Tak proszę państwa nie wygrywa się z nikim i nigdy. Ale może to i dobrze, że już nigdy nie będziemy świadkami kadencji pani prezydent Iwaniuk czy pana prezydenta Pokory?

Kilkakrotnie byłem na sesjach i obserwowałem zachowanie peowskiej opozycji (tudzież innych już niezależnych) w trakcie głosowań. Zamiast zamanifestować swoją obecność nawet w takiej sytuacji woleli schować się za fasadą, która może kiedyś da im wyjście awaryjne, może ktoś kiedyś komuś itd. Tak to właśnie odbieram. Wstrzymanie się od głosu jest tchórzostwem. Jeśli chcecie być nie tylko śmieszną opozycją oprócz skuteczności trzeba mieć odwagę przedstawiania swoich poglądów i umiejętność zawierania sojuszy. A przede wszystkim, gra się do końca i przed meczem trzeba zebrać argumenty (różnego rodzaju). Nie zaszkodzi tajna broń. Brakuje także szczerości. 

Na plus, że w ogóle chce im się bawić w opozycję, słuchać ludzi, zajmować ich sprawami ale...w sumie to ich obowiązki. I niech nikt nie pisze, że trudno się przebić z przekazem bo zależne media, układy, układziki. Jest internet, są gazetki, blogi, w końcu, jesteście radnymi. Macie olbrzymie możliwości udostępnienia dokumentów, które dostajecie z urzędu. Nie korzystacie z tego. 
Wszystko jest takim pitu pitu na pół gwizdka. 

Zresztą, jeśli ma to być opozycja nieskuteczna i żałosna, lepiej żeby nie było takiej. Albo wszedł ktoś nowy.
Co zatem robić? Liczyć na trzecią siłę, mniej czy bardziej bezpartyjną (byle nie w postaci unii prezydentów czy ruchów Gowina albo solidarnych kanap), która wystawi kogoś sensownego na prezydenta miasta, tworzyć sojusze ponad podziałami i nie dawać się rozgrywać bezpartyjnymi. Ale w sumie po co podpowiadam. Przecież i tak nie zależy mi na wygranej kandydata PO :D Chyba, że poprą trzeciego albo skumają się tak skutecznie żeby wygrać z obecnym prezydentem. No dobra, czekam na tego trzeciego...

środa, 10 kwietnia 2013

Darmozjady

W rozmaitych dyskusjach, rodzinnych, wśród znajomych często pojawia się polityka. Zwykle w dwóch wariantach: jako powód do narzekania na rządzących i powód do zazdrości, że się tak dobrze "podwiesili", używając terminologii gospodarza domu z serialu "Alternatywy 4."

Nasza lokalna polityka jest praktycznie prostym odzwierciedleniem bagienka ogólnopolskiego, z tym, że u nas istnieją zaskakujące koalicje. Zaskakujące z punktu widzenia ideowych wyborców (wg cynicznych "uwieszonych" są to z pewnością naiwniacy). Patrząc na różnice widać materiał do komedii (czarnej niestety): ugrupowanie będące opozycją jest w koalicji a jeśli nie jest to i tak korzysta, partia będąca w koalicji albo i nie jest ale i tak korzysta, udaje opozycję.

Moda na bycie opozycją jest bardzo ciekawa, jedni "są opozycją" wspierając obecne władze w realizacji ich przygłupawych pomysłów antyrozwojowych a drudzy są opozycją w wersji hard (teoretycznie) ale w praktyce co najwyżej light :)

Inni udają, że pośród nich nie ma kretów i wychodzi nadzwyczaj śmiesznie, gdy po prostu się nie przyznają do koleżeństwa i członkostwa innych, do niedawna znajomych i guru. Aż chce się napisać, czeski film w wersji zduńskowolskiej: "ta pani przyszła w tym futrze i w nim wychodzi" albo przypadkowo paru osobników przechodziło z szyldem partyjnym (z tragarzami) i ktoś się zapisał ale w sumie nie wiadomo, gdzie kto jest, po co i za ile.

W komentarzu niedawno pojawił się głos, że za wszelką cenę próbuję deprecjonować lokalne odnogi partii centralnych albo ugrupowania oryginalne, korzeniami sięgające tylko wyborów i miasta. Samotni strzelcy są skazani na zagładę a ludzie i tak wyłuskają z list przebierańców i zagłosują na nich, jeśli będą chcieli. Mówiąc krótko, ciemny lud wszystko kupi. Ale nie o to chodzi. Sensem bloga jest przypominanie pewnych spraw, ludzi, wydarzeń, o których wielu z pewnością by zapomniało. Nie mam złudzeń, że na miejsce dzisiejszych "politykierów" miejskich przyjdą idealni ale przecież mogą być lepsi i bardziej dbać o mieszkańców, nie tylko o własne świnki - skarbonki lub patronów.

Rozpisałem się a chodziło o prosty sondaż, kim są lokalne darmozjady? Padały rozmaite odpowiedzi ale większość wymieniała trzy grupy (właśnie w tej kolejności): radnych, urzędników, nauczycieli. Pouczające, czyż nie?

piątek, 15 marca 2013

Powtórki z rozrywki

Lokalna polityka w niezbyt dużych miastach ma dwie cechy: wszyscy się znają i jednocześnie liczą na kiepską pamięć wyborców a z drugiej strony, twarze powtarzają się w różnych konfiguracjach partyjnych. Bez sięgnięcia wstecz (a pamięć lubi płatać figle) nie sposób zrozumieć wydarzeń, które dzieją się tu i teraz. Wśród prezydentów była już kobieta, byli i panowie. Prawica a jeszcze lepiej centrum, lewica, bezpartyjni i tworzący lokalne ugrupowania, wszyscy zatroskani o los Zduńskowolan. Wojny na szczeblach, złotouści radni, niezależni dziennikarze z mozołem wykuwający nowy świt jutra. Wybitni samorządowcy, weterani biurek i jednorazowe (aż chce się napisać, wybryki) postacie znikąd. 




Drugi raz numer z kobietą u steru miasta nie wyszedł, chociaż wymieniono kandydatkę. Okazało się również, że "starzy, zasłużeni, znani" (znowu mam ochotę napisać towarzysze ale jednak coś mnie powstrzymuje) politycy miejscy znudzili się wyborcom. Po zwykłym człowieku "z rodziną", który stał się bardziej niezależny, nastał czas budowniczego (nie- Boba) lub rozbiórkowego, jak kto woli. Uśmiechniętego nauczyciela. Człowieka z namaszczeniem piastującego swój urząd. Pracowitego i zdolnego. Jednym słowem, najgorszego prezydenta w dziejach naszego miasta :) Lokalne wojenki wewnętrzne czy frakcyjne (starosta, spółdzielnia, przejęcie mediów, wyrzucenie wiceprezydenta) z pewnością uatrakcyjniają obraz Zduńskiej Woli jako miasta zatrzymanego w rozwoju. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze "opozycji", która również stara się aby cyrk nadal trwał. Problem polega na tym, że jest coraz gorzej i (pozostając w metaforach medycznych) pacjent może nie przeżyć udanej operacji ustawienia szklanego domu. Dlaczego tak się rozpisałem o historii władz w mieście? Dlaczego lubię odkopywać stare ulotki i ogłoszenia wyborcze? Odpowiedź jest prosta, żebyś drogi Czytelniku drugi (lub trzeci) raz nie dał się nabrać, nie dziwił różnym układom i konfiguracjom ani nie nabierał na fałszywe uśmiechy. Porównuj, oceniaj, zestawiaj słowa z czynami. Dla dobra siebie, rodziny i miasta.

Poniżej ostatnia, dwunasta strona "Informatora Lokatora" z października 2010:


A tu, strona piąta:


poniedziałek, 11 marca 2013

Plecaki, ryby i koty

Pomijając sam kontekst sytuacyjny (nadal lokalne struktury PiS są dla mnie niewiarygodne) i lans w polityce, dobrze, że ktoś podniósł problem czy pochylił się nad sprawą, która tak naprawdę jest doskonałym miernikiem postrzegania "czynnika społecznego" w polityce. Brak reakcji ze strony innych ugrupowań i czynników decyzyjnych (obecne władze) spowoduje, że mieszkańcy utwierdzą się w przekonaniu, że chodzi tylko i wyłącznie o kasę i stołki. Pewnie tak jest ale pomimo wszystko, nadal wierzę w niektórych ludzi. 


Pół stawu, ćwierć ryby, każdy kilogram urzędnika warty jest nagrody przechodniej imienia...właśnie Barei:


Dobrze, że wędkarze i inni mieszkańcy zainterweniowali. Często słyszę, nawet wśród znajomych, tekst: nie warto się angażować, dostaniesz po głowie, będziesz chodził się tłumaczyć, stworzysz sobie wrogów. Warto się angażować, pieniądz nie załatwia wszystkiego (chociaż z pewnością otwiera wiele drzwi). 
Do wiadomości urzędników (czyżby tych od superdyrektora Dzionka?): woda to takie coś, co się przelewa. W wodzie żyją rozmaite żyjątka i ryby a nawet raki i żaby. Myślcie czasem! Teraz już wiem dlaczego niektórych urzędników (i urzędniczki) nazywa się globusami. Od ciągłego siedzenia rosną im...(litościwie zmilczę dalszą część) :)

Na koniec wpisu o niczym, coś optymistycznego. Dobrze, że są tacy ludzie. Dobrze, że komuś nadal się chce. Tym bardziej, że wśród lokalnych samorządowców znajdują się ludzie, którzy z dumą przylepiają sobie odznaki "przyjaciela zwierząt" a rzeczywistość jest straszna (lans na zwierza dobry jak ten na dzieci):

piątek, 8 marca 2013

Wiarygodność zduńskowolskich ugrupowań

W procesie poszukiwania lidera opozycji, który może przejąć władzę, utrzymać ją i działać dla dobra miasta, naturalne jest szukanie potencjalnych nowych twarzy wśród już istniejących i lansujących się od czasu do czasu lokalnych ugrupowań politycznych. Im bliżej wyborów tym konferencji będzie więcej. Czy coś z tego wynika dla przeciętnego mieszkańca? Sami oceńcie. 
Weźmy na początek lokalne struktury PiS. Ostatnio mieliśmy konferencję:


Szpital, bezrobocie, inwestorzy. Ważne sprawy, społecznie nośne i mające dalsze konsekwencje. Oczywiście, że miasto ma o wiele większe możliwości walki z bezrobociem niż indolentny PUP. Z tym wiąże się dobra oferta inwestycyjna i pozyskanie inwestorów: strategicznego i kolejnych. 
"- To, co trzeba robić, to prowadzić jak najmniej restrykcyjną politykę fiskalną wobec przedsiebiorców - podkreślał Daniel Stec."
Pięknie ale jak? Czy pan Stec przedstawił konkretny pomysł? Nie. Sztuka dla sztuki. Mówienia. I pokazania się. Prezydent wbrew pozorom nie jest całkowicie zależny od władz "wyższych", centralnych czy nic nie może w kwestii podatków. Podstrefa ŁSSE (Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej) to jedna sprawa, druga, reklama terenów: foldery w języku angielskim, niemieckim, rosyjskim czy francuskim. A nawet i chińskim. Takie foldery nie są drogie a można tam dodać kilka informacji o mieście ze zdjęciami. Usługa tłumaczenia także nie jest czymś co stanowi barierę nie do przeskoczenia. Zresztą, zapewne w samym urzędzie miasta znajdzie się chociaż 1 (słownie: jedna) osoba władająca dobrze przynajmniej językiem angielskim. Druga kwestia: współpraca z powiatem i inwestorami prywatnymi w celu ujednolicenia oferty inwestycyjnej. Może mnie coś ominęło ale wbrew różnym gadkom, nie widzę współpracy. 
Trzecia kwestia: udział w targach i konferencjach, wykorzystywanie każdej okazji do promocji miasta: posługiwanie się ludźmi kultury, politykami, ludźmi sportu, współpraca z organizacjami pozarządowymi. Wreszcie: miasta partnerskie. Wszystko kuleje albo niczego nie ma. Liczą się jedynie stołki.

"Zdaniem działaczy PiS miasto powinno kupować wzorem sasiedniego Sieradza terenu nadające się na tereny inwestycyjne oraz wprowadzać ulgi zamiast podwyżek za media czy podatki.
- Jesteśmy w trakcie opracowywania programu, który pomoże przyciagnąć inwestorów - zapowiada Paweł Mataśka."
Czekam na konkrety. 
Na razie są dla mnie niewiarygodni. Czy wyrzucono ze struktur panów Cybulę i Kolędę? Właśnie :) 

"Zarząd Terenowy PiS w najbliższym czasie będzie chciał wyjaśnić szczegóły zaistniałej sytuacji i jak zapowiada Paweł Mataśka, wyciągnie z niej odpowiednie wnioski."

Rzućmy okiem na lokalne struktury PO. Pięknie piszą na blogu o różnych sprawach. Co ich boli, jak to leżą im głęboko sprawy finansów i zarządzanie miastem w tym kadry i w ogóle "pochylają" się ciągle nad bolączkami mieszkanców. A jednocześnie w przypadku naboru na dyrektora biura edukacji (lub edukacji, kultury i sportu) zapadła cisza. Były oczywiście słowa dezaprobaty, również się "pochylili":


"Tak więc zasugerowaliśmy możliwość powołania na dyrektorka Biura Edukacji, Kultury i Sportu w zduńskowolskim magistracie członka naszego koła Panią Jolantę Ziębę-Gzik. Choć nikt nie rodzi się dyrektorem, to mając na względzie jej kwalifikacje i dotychczasowe doświadczenie, mamy głębokie przekonanie , że pani Jolanta da sobie doskonale radę. Po co więc to piszemy. Ano po to, że jak zwykle wkurzający jest sposób powołania rodzący, nawet przy wyborze dobrego kandydata, niesmak. Pozostawienie niedomówień o przyczynach rezygnacji drugiej kandydatki budzi w wielu podejrzenie kolejnego przekrętu."
Ale czy coś z tego wynika? Nic. Czy kandydatka zrezygnowała? Nie. Jak mawiają, pic na wodę, fotomontaż. Pecunia non olet.

To tylko dwa przykłady. Mógłbym dopisać co najmniej jeszcze jedno ugrupowanie ale zostawię sobie na deser :)
Zduńskowolska "opozycja" jedynie udaje opozycję. Teatr dla gawiedzi.

piątek, 22 lutego 2013

Małe miasto

Witajcie w nowym miejscu :) Zapraszam do lektury!

Przeglądając gazety sprzed kilku lat nietrudno zauważyć, że ówczesny prezydent Rzeźniczak nie miał dobrej prasy. Każde potknięcie, mniej czy bardziej istotne dla budżetu było opisywane, nagłaśniane i przedstawiane jako niebywały skandal. Inna sprawa, że takich "potknięć" było sporo. Tutaj trzeba oddać sprawiedliwość mediom lokalnym. Z drugiej jednak strony, patrząc z dzisiejszej perspektywy, ma się wrażenie, skoncentrowanego ataku i przygotowań do... Dzisiaj już wiemy, do czego :) Lektura wspomnianych gazet pozwala także zobaczyć różne powiązania polityczne i zawodowe (podobnie jak lektura ulotek).

Powiązania, które dzisiaj mogą wydawać się dziwne lub co najmniej zastanawiające. Warto wiedzieć, zanim znowu trzeba będzie zdecydować.

W "Naszym Tygodniku" z 6 października 2006 na stronie 3 u góry "na sygnały od czytelników czeka nasza reporterka Ewa Dobrowolska pod numerem telefonu 043 824-99-77" a na dole mamy informację, że "prezydent się promuje za miejskie pieniądze." Obok potężne ogłoszenia, obok których nie da się przejść obojętnie:




Na stronie 7 mamy "swojego chłopa na wójta":


Będąc w temacie starosty nietrudno zauważyć, że walka frakcyjna się zaostrza: ostatni numer gazetki agitprop. Jak mawiają, jeśli nikt nie czyta, trzeba zrobić skandal. A może ktoś się zdenerwuje i będzie darmowa reklama? To już nawet nie jest brukowiec ani pismo w rodzaju dawnych "skandali", gdzie UFO sąsiadowało z potworami z kanalizacji :) Jak słusznie zauważył komentujący u Prokrastynatora:

http://prokrastynator-perfekcjonista.blogspot.com/2013/02/chichot-historii.html

"A najlepsze jest to, że piszący ten artykuł krytykuje samego prezydenta, dlatego, że zapadające się studzienki są na terenie miasta. Północ - Południe w mieście nadzorował właśnie sam prezydent, z którym firma miała podpisaną umowę. Albo piszący o tym nie wie, albo udaje, że nie wie.
Jedno jest pewne, tylko jedna osoba może wygrywać jakiekolwiek rankingi, jak ktoś inny wygra, to znajdzie się na pierwszej stronie tego g...wna."

Zadłużanie miasta

Wchodząc na strony biuletynu informacji publicznej zduńskowolskiego urzędu w zakładkę majątek publiczny i opinie regionalnej izby obrachunkowej możemy znaleźć nowość, opinię z końca stycznia tego roku:
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=50015&res_id=572829 
Najciekawsze wydają się fragmenty poniżej:
 
10 milionów, 40 milionów, kto da więcej? A teraz przenieśmy się w czasie, do 2002 roku:

Konkursy, nabory, konkursy

Pisałem już o naborze na stanowisko dyrektora biura edukacji lub kultury i sportu, ewentualnie biura edukacji, kultury i sportu (w zależności od ogłoszenia czy listy kandydatów i wyników naboru) :) Ogłoszone niedawno konkursy na podinspektora w biurze infrastruktury technicznej w dziale ochrony środowiska i dyrektora w biurze rozwoju i inwestycji z pewnością będą równie pasjonujące jak wybrany pełnomocnik do spraw czegoś tam. A tak, od inwestycji. Młody, prężny, uczony, pasjonat miasta, hobbysta, doświadczony fachowiec (coś pominąłem?) z pewnością podkręci tempo. Przynajmniej swoich zarobków aż do momentu rozstania się z urzędem. Wtajemniczone wróble mówią, że tym sposobem kolejny potencjalny kandydat na prezydenta w przyszłych wyborach został uziemiony (młody przecież a jakiż to atut!) A przy okazji jakieś tam lokalne ugrupowanie polityczne podzielone.
http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1721779,prezydent-powolal-pelnomocnika-od-inwestycji,id,t.html 
Wróćmy do tematu nowych naborów. Czytam na portalu agitprop:
http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/3943-chc-pracowa-w-magistracie 
"Czternaście osób postanowiło przystąpić do konkursów na dwa stanowiska w Urzędzie Miasta Zduńska Wola. Siedem złożyło oferty na dyrektora Biura Rozwoju i Inwestycji. Tyle samo ubiega się o posadę podinspektora do działu ochrony środowiska.
Jak informuje specjalistka ds. kadr Stanisława Sieińska, test kompetencyjny i rozmowa z osobami dopuszczonymi do drugiej tury konkursu na stanowisko podinspektora odbędzie się 19 lutego. Oferty zostały już otwarte i są weryfikowane."
Pomijając już piękne określenie "specjalistka ds. kadr", które bardzo sobie upodobałem warto zauważyć "drobiazg":
"Siedem złożyło oferty na dyrektora Biura Rozwoju i Inwestycji. Tyle samo ubiega się o posadę podinspektora do działu ochrony środowiska." 
Magiczna siódemka. Ale czy na pewno?
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=576945 
"Lista kandydatów
spełniających wymagania formalne określone w ogłoszeniu o naborze, zakwalifikowanych do dalszego etapu naboru na stanowisko: Podinspektor w Biurze Infrastruktury Technicznej, Dział Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Zduńska Wola.
Informuję, że do następnego etapu rekrutacji zakwalifikowały się 2 osoby:
Aleksandra Jarczewska - Musiałowska - zam. w Zduńskiej Woli
Marta Monita - zam. w Zduńskiej Woli."
Z siedmiu zrobiły się dwie oferty. Czyżby aż pięć po sprawdzeniu formaliów odpadło? :)



 
Niech wygra najlepszy a może już wygrał. Inny portal również się nie wysilił. Zadaniem dziennikarzy jest sprawdzanie informacji a nie służenie jako słup transmisyjny do mas (agitprop):
http://www.nasze.fm/news,11606 
Szybki klik i wpisanie nazwiska oraz nazwy miasta przynosi efekty co najmniej zaskakujące:
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=232114 
Pracownicy biura infrastruktury technicznej a wśród nich...
"Marta Monita
Inspektor
tel. 43 825-02-68 lub 43 825-02-00 wew. 268
ul. Złotnickiego 3, I piętro
e-mail: m.monita@zdunskawola.pl"
Data modyfikacji: 2013-01-04 14:17:21


No cóż, rozumiem panią Martę, że chciała przejść do innego działu ale po co od razu robić konkurs? Wystarczy się przenieść, zmienić umowę i zakres obowiązków.




Dobra wola nie zastąpi nam miejsc pracy

Inna gazetka reklamowa FDW woła do nas z pierwszej strony słowami Piotra Niedźwieckiego:
"Wiem, że dla mieszkańców najważniejsze są drogi i chodniki, o które już udało się w dużej mierze zadbać. Budowa centrum kulturalnego nie pochłonie pieniędzy przeznaczonych na infrastrukturę drogową, która dalej będzie sukcesywnie rozwijana."
Jak słowa Niedźwieckiego mają się do rzeczywistości, sami oceńcie.
Słusznie ktoś zauważył, że nawet w głupiej gazetce nazwisko prezydenta jest pisane różnie (poprzedni wpis). Raz dobrze a raz źle.
Warto również utrwalić takie słowa obecnego prezydenta miasta:
"Pragnę, aby nasze dzieci wiązały przyszłość z naszym miastem i nie wstydziły się jego wizerunku."


 To jest nas już dwóch, panie Niedźwiecki. Niestety, jak na razie sytuacja w mieście jest coraz gorsza i marzenia nijak się mają do polityki inwestorskiej magistratu (lub raczej czynników decyzyjnych) a bezrobocie narasta. Co pan zrobił w celu ściągania młodych z powrotem, ułatwiania im życia, tworzenia nowych miejsc pracy? Obawiam się, że niewiele. Idź pan (lub jedź samochodem) na dworzec PKP po szóstej rano i porozmawiaj z ludźmi dojeżdżającymi codziennie pociągiem do Łodzi, do pracy. O ile zechcą z panem rozmawiać i nie boi się pan ich reakcji :) 
Jak zawsze, najciekawsze wydają się być opinie mieszkańców: 
 Praca dla kilkuset osób przez dwa lata (dlaczego tylko dwa?)- stwierdzenie byłoby śmieszne, gdyby nie to, że sytuacja w mieście nie napawa optymizmem. 

Dobra wola nie zastąpi nam roztropności

Tak mógłby się nazywać kolejny rozdział zduńskowolskiej epopei. Gazetki, broszurki, foldery są drukami ulotnymi i jako takie kończą zwykle w piecu czy koszu. Piękne słowa, uśmiechy, gładkie sformułowania niczym zielona trawa i krówki z których robiona jest mleczna czekolada :) Oto rzeczywistość gazetek reklamowych. Tak zwane Forum Dobrej Woli apelowało do mieszkańców przed 21 listopada 2010 w taki sposób:



Gdybyście zapomnieli o FDW:
http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/523-startuje-dobra-wola
Poczytajcie dalej sami, oceńcie i wysnujcie słuszne dla siebie (i nie tylko) wnioski:




Młodzież ma różne oblicza ;)
Dlaczego w ogóle zagadnienie ulotkowo-gazetkowe tak mnie zajmuje? Warto znać sztuczki socjotechniczne, z wielu względów, aby np. nie dać się nabrać drugi raz :) Hasło o młodzieży jest godne nagrody specjalnej. Kiedyś było "młodzież zawsze z partią."

Gry przedwyborcze

Bliżej końca (zwykle po połowie) kadencji rozpoczyna się "podgotowka" pod wybory. Aktywizują się różne grupy, stronnictwa, stowarzyszenia, trupy komediantów...Partie organizują konferencje, na żywo ale w studio, w plenerze i z kaczkami. Brakuje chippendalesów i baloników, długonogich pań i miłośników zwierząt :) Listy, interpelacje, protesty, blokady, marsze, transparenty, obrzucanie jajami i pomidorami. Wystarczy. Może faktycznie za daleko pojechałem. W każdym razie pewne inicjatywy "witam"z sympatią ponieważ wciągają ludzi do walki o swoje prawa i jednocześnie, chcąc nie chcąc, władza (po medialnym szumie) jest zmuszona zareagować. A dlaczego trupy komediantów? Ponieważ w przeważającej większości główni bohaterowie przedstawień mają gdzieś mieszkańców i ich problemy. Załóżmy, że niektórzy mają dobre chęci.
http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1700733,sld-ocenia-wladze-zdunskiej-woli,id,t.html#071743cbfbead79c,1,3,5 
"Poseł SLD Dariusz Joński wyliczał, że tak jak w całym kraju także w Zduńskiej Woli największymi problemami mieszkańców są brak pracy i nowych mieszkań - Zbyt mało władze robią, by przyciągnąć inwestorów - uważa poseł Dariusz Joński z SLD - Budowanie ratusza jest istotne, ale ludzie z tego chleba nie będą mieli.
Z ankiety, jaką na półmetku kadencji samorządu 2010 - 2014 przeprowadziło SLD wynika, że największym problemem jest brak mieszkań, dostępu do specjalistycznych świadczeń zdrowotnych, brak tanich mieszkań komunalnych. Ankiety wypełniło 215 osób. Zdaniem szefa powiatowych struktur SLD, Henryka Leśniczaka, sporo."
Oczywista oczywistość jak mawia klasyk.
"Mieszkańcy pokładają wielkie nadzieje, że prezydent pozyska kolejnych inwestorów w ramach specjalnej strefy ekonomicznej. Sugerujemy branżę elektroniczną - mówił Leśniczak, który zaproponował, by miasto wysłało listy zachęcające do inwestowania w Zduńskiej Woli do ambasad na całym świecie."
A ja proponuję uporządkowanie drogowskazów i tablic kierujących do muzeum i domu św. Maksymiliana, następnie wydanie wielojęzycznego folderu z ładnymi zdjęciami i wymyślenie nośnego hasła. I stworzenie pakietu (podkreślam!) ulg dla nowych inwestorów oraz "rewitalizację" Lokalnego Okienka Przedsiębiorczości. Udział w konkursach w stylu "dobry grunt na medal" również nie zaszkodzi.
A pogrzebanie w archiwach i znalezienie bohatera mogącego promować miasto dzisiaj (a świętego niejako pozostawmy w rezerwie, nie zaniedbując go bynajmniej!) z pewnością dobrze zrobi wszystkim.
Korzystając z okazji napiszę, że dzisiaj już przed godziną 10 chodniki w centrum były ładnie odśnieżone na całej szerokości (ulica Łaska, w parku i Osiedle Południe). Na ulicy Piwnej lewa strona wyglądała dobrze, prawa jeszcze nie odśnieżona, zasypana całkowicie. W porównaniu z Sieradzem, gdzie chodniki dzisiaj były zasyfione breją (żeby było weselej wchodzący do urzędu prezydent Walczak mozolnie przebijał się przez parking na piechotkę; podziwiam, bez czapki w taki mróz!) i człowiek tańczył w śniegu, widać jakiś postęp. Jak widać, da się. Ulice nadal średnio.
Niżej wyjście z parku: 

czwartek, 21 lutego 2013

Zduńskowolska polityka gazetkowo-ulotkowa

Na stronie 3 szóstego numeru miejskiego informatora samorządowego z sierpnia 2006 roku znajduje się tekst ówczesnego prezydenta. O czym? O poszukiwaniach kandydata na prezydenta. Poczytajcie, oceńcie sami, wysnujcie wnioski:
Warto w tym kontekście przypomnieć fragmenty ulotki FORUM:

Fragment innej ulotki:

Ciekawe stwierdzenie "kluczowy dla nas urząd" :)
Jedna z ulotek FORUM przyjęła formę kalendarza na 2007 rok z widokami z jednej strony (na dole napis: "fotografie: Jan Kaczmarek z wystawy "Moje miasto jest piękne") a z drugiej mamy listę kandydatów, oto fragmenty ulotki z dwóch stron (ładny papier):

W gazetce pod nazwą "Posłaniec spółdzielczy" numer 9 z 2002 roku na ostatniej stronie mamy inną kandydatkę na prezydenta, fragment niżej: