Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 października 2014

Parę pytań do...czyli krótka historia skateparku

Pytano już jednego z wnioskodawców do budżetu obywatelskiego o skatepark, czas zanurzyć się głębiej w odmęty historii. Nowy skatepark jest ale...wymaga poprawek albo wymiany elementów. Może przydałby się specjalista od klątw, zaklinający fuszerki?

http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/skatepark-w-zdunskiej-woli-do-poprawki-zdjecia,2434527,artgal,t,id,tm.html#b5f3892d814bdad2,1,3,10

http://zdunskawola24.pl/wiadomosci/zdunska-wola/2219,skatepark-nie-taki-wymarzony.html

Czekając na poprawki lub wymianę elementów zadaliśmy kilka pytań Oziemu :)

Krótka historia skateparków w Zduńskiej Woli. Skąd pomysł, kto uczestniczył (mogą być nicki) i jak wyglądała sprawa użytkowania. Czy ktoś pomagał (władze, znajomi, politycy, kościół)?

- Pomysł wziął się z zapotrzebowania na takie miejsce w naszym mieście. Odkąd pamiętam w Zduni było i nadal jest wielu zajawkowiczów dla których rzeczy takie jak rolki, deskorolka czy też rower już dawno przestały pełnić rolę tylko i wyłącznie służącą przemieszczaniu się z punktu A do B. Dla nich takie miejsce jak skatepark po prostu było, jest i będzie potrzebne, jeżeli chcą dalej rozwijać swoja pasję.
Pamiętam, że przy budowie skateparku na "Relaksie" była nas spora grupa młodych ludzi szturmująca od czasu do czasu urząd miasta z sugestiami, że przydałby sie skatepark. Po paru latach uprosiliśmy ludzi sprawujących wtedy władzę i po wielu spotkaniach oraz wspólnych naradach, powstał nasz wymarzony park (jak na tamte czasy bardzo nowoczesny). Tak było wtedy, o nowy park trzeba, by było zapytać Buliona, bo z tego, co wiem to on to rozkręcił. 

Co powiesz początkującemu adeptowi śmigania na desce czy rolkach? Na co powinien uważać, czego nie robić, co pić i czego nie palić?

- Hmmm, złota rada od wujka jest taka, że jak jest zima i nie masz gdzie jeździć to ćwicz nogi i poprawiaj wyskok, śnieg zniknie a Ty będziesz skakał wyżej, co w tych sportach jest ważne. Poza tym rób, to co lubisz a jeżeli to, co robisz nie sprawia ci przyjemności - rzuć. A co do palenia to - nie pal Jana ;)

Jak postrzegasz jeżdżących teraz w porównaniu do osób sprzed kilkunastu lat (jest różnica?)

- Zależy, o jakiej różnicy mówimy. Jeżeli chodzi o to, co jeżdżący wtedy mieli w głowach, a co ma "młoda gwardia" dzisiaj, to myślę, że nie ma żadnych różnic, ponieważ i jedni i drudzy chcieli i chcą tylko spędzać swój czas wolny, robiąc to, co lubią. Jeżeli jednak chodzi o poziom samej jazdy, to muszę powiedzieć, że różnica jest ogromna i triki, które kiedyś były uważane za niemalże niewykonalne, dzisiaj uważa sie za podstawowe. Tak jest w Zduni, w Polsce i na całym świecie, dlatego żeby nadążyć za tym progresem potrzeba odpowiedniego miejsca do rozwijania swoich umiejętności, jakim niewątpliwie jest porządny skatepark. 

Co sądzisz o budowie nowego skateparku w Zduńskiej Woli - mogą być brzydkie słowa, byle w normie ;)

- Szczerze myślę, że to dobry pomysł, ponieważ stary skatepark już ma dawno za sobą swoje lata świetności a liczba chętnych żeby pojeździć stale rośnie. Myślę, że takie miejsce z prawdziwego zdarzenia kiedyś powstanie w naszym mieście ale nazwaniem tego, co powstało między MacDonaldem a Biedronką skateparkiem byłoby co najmniej nie na miejscu. Podobnie wykonane boisko na Orliku wyglądałoby tak - jedna krzywa bramka bez poprzeczki, gdzie jeden słupek jest wyższy od drugiego, postawiona na betonowej i chropowatej nawierzchni z dziurami, jak w polskich drogach, a wszystko to na górce pod kątem 45 stopni tak, że bramkarz żeby zająć swoje miejsce potrzebuje do tego drabiny - wniosek, lepiej poodbijać piłkę o ścianę bloku niż męczyć się na czymś takim.
Niestety ale tak wyglada ten nieszczęsny park oczami człowieka jeżdżącego na deskorolce od 11 lat...
Wiele miast w Polsce udowodniło jednak, że można dobrze zainwestować pieniążki i nie spaprać roboty. Dobrym przykładem jest Skateplaza w Lesznie, która zrobiona jest na naprawdę światowym poziomie, zainteresowanych odsyłam do Google. 

Co sądzisz o przyszłości budżetu obywatelskiego w mieście?

- Sądzę, że będzie się on rozwijał i że w przyszłości uda się uniknąć wpadek, takich jak ta z tym "skateparkiem."

Zduńska Wola twoich marzeń to....

- Oj, długo by gadać :)

Czego brakuje w mieście, z twojego punktu widzenia?

- Ciężko mi powiedzieć, ponieważ od paru lat jestem tutaj raczej gościem, wyprowadziłem się najpierw do Łodzi a pózniej do Anglii, ponieważ tam były większe możliwości rozwoju niż w naszej małej mieścinie. 

Odwracamy pytanie, teraz ty zadajesz pytającemu.

Pytanie Oziego: Hmmm, jak twoim zdaniem powinien wyglądać proces budowy obiektów sportowych skierowanych do konkretnego grona użytkowników? Czy wybierając podczas przetargu firmę odpowiedzialną za budowę powinno się kierować najniższą ceną wykonania, czy doświadczeniem danej firmy w budowie takich obiektów? Kto powinien być odpowiedzialny za sprawdzenie, czy dana firma rzeczywiście posiada owe doświadczenie i czy obiekty, które buduje rzeczywiście nadają się do użytku?

Odpowiemy tak a w zasadzie odpowie jeden z nas :) W dużym skrócie prawo zamówień publicznych jest najbardziej koszmarnym aktem prawnym, jaki istnieje w Polsce. Niespójne, z lukami, nie wiadomo jak pewne rzeczy interpretować, ciągłe zmiany, gmatwającę istotę rzeczy (chociaż wg niektórych już jest lepiej...), wszystko to powoduje jeden wielki chaos. Już teraz istnieje mechanizm wyboru najlepszej oferty ze względu na jakość, niemniej samorządy rzadko z tego korzystają bo...skóra nie warta wyprawki (wg nich) - trzeba dobrze udokumentować i liczyć się ze sprawdzeniem - nikt nie chce ryzykować. Odpowiadając na twoje pytanie, proces budowy powinien całościowo obejmować zarówno typową papierologię, jak i konsultacje z ludźmi, pasjonatami, na każdym etapie, aż do znudzenia. Nie muszę chyba dodawać, że jest to dość trudne z jeszcze jednego powodu - w urzędzie wtedy przydałby się dobry spec od zamówień i...prawnik specjalizujący się w danej kwestii. Niemniej, nie jest to niemożliwe i wszystko zależy od władz. W przypadku sportów ekstremalnych cena powinna grać rolę poślednią a doświadczenie i jakość wykonania powinny przesądzać o wyborze oferty. Najlepiej żeby inspektor nadzoru był praktykiem deski czy rolek albo roweru, ale przecież nic nie szkodzi włączyć w proces i budowlańców z doświadczeniem i pasjonatów i nawet przedstawicieli z innych miast, które już sobie poradziły z "problemem skateparku", nawet tylko z głosem doradczym. Ale...w grę wchodzi przecież jeszcze urażona duma urzędnicza i...jest jak jest.

Gdybyś byl prezydentem to...

- To miałbym dużo na głowie ;)

Dzięki za poświęcony czas i życzymy skateparku bez lipy, a najlepiej większego i lepszego!

sobota, 20 września 2014

Renowacja strzelnicy z "Sokołem" w tle czyli kilka pytań do...

Strzelectwo jest bardzo ciekawym sportem i nad wyraz praktycznym. Biorąc pod uwagę, że praktycznie ciągle nasi strzelcy osiągają sukcesy, co jak wiadomo stanowi dobrą promocję miasta oraz drobnostkę :) w postaci złożonego wniosku do budżetu obywatelskiego, który to przeszedł niedawno weryfikację (renowacja strzelnicy przy stadionie miejskim)...postanowiliśmy zadać kilka pytań prezesowi SKSS LOK "Sokół" w Zduńskiej Woli.


Na pytania odpowiadał Pan Ludwik Malasiński, Wiceprezes Klubu:

Historia strzelectwa w Zduńskiej Woli zaczęła się od.... Proszę przybliżyć historię sportu w naszym mieście, ludzi, klub (SKSS LOK SOKÓŁ, co było przed SOKOŁEM)

Historia jest bardzo bogata a tworzą ją ludzie i ich działania...Historia strzelectwa zaczęła się wraz z wydaniem Aktu Erekcyjnego Miasta Zduńskiej Woli ... 


                                                    [stylizacja]

Jak widać z cytowanego powyżej dokumentu strzelectwo ma w naszym mieście ponad 189-letnią tradycję. Przez cały XIX wiek Towarzystwo Strzeleckie stanowiło swoiste centrum życia towarzyskiego.
Profesor Józef Śmiałowski w monografii „Zduńska Wola” pisze: 

- „…członkiem Towarzystwa Strzeleckiego mógł zostać pełnoletni mieszkaniec Zduńskiej Woli lub okolic, o nienagannej postawie moralnej i nie karany kryminalnie. Członkowie opłacali odpowiednie składki i zobowiązani byli zaopatrzyć się we własnym zakresie w odpowiedni strój, składający się ze spodni granatowych lub białych i munduru ze sukna ciemnozielonego ze stojącym kołnierzem i dwoma
rzędami złotych guzików oraz broni…”

-… „Towarzystwo organizowało rozrywki dla swych członków i ich rodzin urządzając konkursy strzelania dwa razy w roku, w Zielone Święta i w dniu św. Michała"

- „… strzelano do dwóch tarcz, do ptaka i drewnianego jelenia…”

- „… ważnym zadaniem strzelców było uczestnictwo w różnych uroczystościach miejskich. Członkowie towarzystwa brali w nich udział ubrani w swe mundury – w czasie nabożeństw, w dni galowe oraz tzw. dni pierwszorzędne, tzn. związane z obchodami świąt rodziny carskiej…”  

Towarzystwo Strzeleckie miało swoją siedzibę przy strzelnicy w lasku w okolicy zwanej „Frajszyca” [od Der Freischütz - wolny strzelec; "Po rozbrojeniu policji carskiej zabrano 50 sztuk broni palnej należącej do niemieckiego Towarzystwa Strzeleckiego „Frei Schütze”, „Wolny Strzelec”, po którym pozostała nam do dziś w miejskiej topografii nazwa Frajszyca."
A nazwa towarzystwa nawiązywała do...tytułu...opery http://pl.wikipedia.org/wiki/Wolny_strzelec_(opera)
Strzelec był kuszony przez diabła] - teren obecnego stadionu sportowego MOSiR i zapomnianej strzelnicy kulowej, która przez wiele długich lat dobrze służyła mieszkańcom naszego miasta.

W lipcu 1912 roku, na wniosek Gubernatora wizytującego Zduńską Wolę, wiosną 1913 roku, rozwiązano Towarzystwo Strzeleckie motywując tę decyzję „zagranicznymi interesami cesarstwa."

Po I wojnie światowej powstaje wiele nowych stowarzyszeń, także posiadających sekcje strzeleckie m.in. sekcję strzelecką miało S.G. „SOKÓŁ” z siedzibą przy ul. Kruczej, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży tzw. „Kostki” z siedzibą w budynku obok kościoła przy ulicy Kościelnej, a nawet harcerze. Najwięcej jednak ćwiczeń z karabinem prowadziła organizacja „Strzelec” z siedzibą przy Krakowskim Rynku 12.

W latach 1938-1939 sytuacja polityczna, zagrożenie przez Niemcy hitlerowskie stawało się coraz bardziej poważne. Coraz intensywniej organizowano różne formy obrony. Powoływano różne służby typu wojskowego rozszerzając odpowiednie szkolenia, włączając w nie coraz większy krąg obywateli. Miało to miejsce także na terenie Zduńskiej Woli.

Po zakończeniu II wojny światowej reaktywowano zorganizowaną działalność strzelecką, a pierwszą organizacją, która podjęła się tego zadania była Liga Przyjaciół Żołnierza, w ramach której prowadzono szeroką akcję szkoleniową, zwłaszcza wśród młodzieży oraz powstały kilka lat później Klub Oficerów Rezerwy działający przy LPŻ, a także Klub Sportowy „Gwardia”, funkcjonujący przy Komendzie Miejskiej Milicji Obywatelskiej.

Lata 60-te to tworzenie sekcji strzeleckich w zakładach pracy i w szkołach średnich np.:
-w Liceum Pedagogicznym, a później w Technikum Elektronicznym, założycielem i głównym organizatorem zajęć był Mirosław Węgrowski,
-w II Liceum Ogólnokształcącym efektywnie działał Tadeusz Tasarz,
-w I Liceum Ogólnokształcącym zajęcia prowadzili: Marian Pawiński i Henryk Puk,
-w Technikum Mechanicznym – Bronisław Jackowski,
-w Zakładach Przemysłu Bawełnianego „Zwoltex”- Marian Mielczarek, Dionizy Grzywacz i Piotr Michalski,
-w Miejskim Przedsiębiorstwie Przemysłu Terenowego późniejsza Wytwórnia Urządzeń Komunalnych WUKO - Włodzimierz Tasarz,
-w Fabryce Krosien Bawełnianych (FAKROB-ie), założycielami sekcji byli: Jan Januszewski i Eugeniusz Kaleta,
-w Parowozowni w Karsznicach prężnie działało Koło Ligi Obrony Kraju, mieli oni na swym terenie strzelnicę, a aktywnymi działaczami byli: Stanisław Gułajewski, Eugeniusz Opoczyński, Zbigniew Turkiewicz, Leon Wichowski i Zdzisław Komorowski.

Masowy i powszechny udział w imprezach strzeleckich powodowany był m.in. obowiązkowym szkoleniem w ramach Obrony Cywilnej Kraju, co nadało wysoką rangę sportowi strzeleckiemu.
 Z obowiązku należy wspomnieć, że organizatorem wszystkich działań była Liga Obrony Kraju, którą przez 25 lat kierował Zdzisław Łukasiewicz, a koordynatorem był inspektor OC w Urzędzie Miejskim, którą to funkcję w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych pełnił Lucjan Chadamik – wielce zasłużony dla sportu strzeleckiego w naszym mieście.

Osobnym rozdziałem historii strzelectwa sportowego w Zduńskiej Woli jest działalność sekcji strzeleckiej w ramach Domu Kultury przy Spółdzielni Mieszkaniowej „LOKATOR”. Powstała ona w marcu 1973 roku, a głównym inicjatorem i organizatorem był Eugeniusz Kaleta, który również pełnił funkcję instruktora.

Szczegółowo działalność tej sekcji została opisana w publikacji „XXV Lat Sekcji Strzeleckiej i Modelarskiej LOK DK „LOKATOR” – autorstwa Jerzego Kozłowskiego i Eugeniusza Kalety, opublikowanej w marcu 1998 roku. Dość powiedzieć, że zawodnicy tej sekcji brali udział w 264 zawodach strzeleckich różnej rangi(również w zawodach międzynarodowych) zdobywając na własność 81 pucharów ( I-III miejsca), w sekcji czynny udział brało 66 zawodników i zawodniczek.
Za krzewienie idei patriotyzmu i szerzenie idei obronności kraju członkowie tej sekcji zostali uhonorowani: brązowym medalem „Za obronność kraju”oraz 4 złotymi, 6 srebrnymi i 14 brązowymi odznakami „Zasłużony Działacz LOK."

Możliwości dalszego rozwoju sportu strzeleckiego wyczerpały się w formule „sekcji strzeleckiej domu kultury”, dlatego też sympatycy sportu strzeleckiego (25 członków założycieli) postanowili powołać do życia stowarzyszenie pn. „Klub Strzelecki DK „Lokator” LOK w Zduńskiej Woli.”
W dniu 22.02.1998 roku na zebraniu członków założycieli powołano pięcioosobowy „Komitet” w składzie:
Ludwik Malasiński
Eugeniusz Kaleta
Tadeusz Tasarz
Witold Krawczyk
Grzegorz Dąbrowski,
który po złożeniu odpowiednich dokumentów w Sądzie Wojewódzkim w Sieradzu uzyskał w dniu 18.03.1998 r. wpis do rejestru pn. „Klub Strzelecki DK „Lokator” LOK Zduńska Wola” z siedzibą: DK „Lokator”, ul. Łaska 46. Tym samym klub mógł rozpocząć swoją działalność statutową, stając się jednocześnie kontynuatorem tradycji strzeleckich w naszym mieście.
 Dalszy rozwój klubu stał się możliwy dzięki współpracy z Dyrekcją Telekomunikacji Polskiej S.A. w Sieradzu. Na zebraniu członków w dniu 10.12.1999 r postanowiono nawiązać współpracę z „telekomunikacją” zmieniając jednocześnie nazwę stowarzyszenia na: Klub Strzelectwa Sportowego Ligi Obrony Kraju „SOKÓŁ” „Telekomunikacja Polska S.A.” z siedzibą przy ulicy Piwnej 8.
W zaadoptowanych pomieszczeniach piwnicznych budynku telekomunikacji urządzono strzelnicę pneumatyczną na siedem stanowisk.

W tym czasie klub zrzeszał 56 członków, w tym 10 juniorów, skupionych w trzech sekcjach:
-sekcja KOR - 9 członków
-sekcja seniorów -37 członków
-sekcja juniorów -10 członków
Zarząd klubu stanowili:
Prezes Zarządu - Ludwik Malasiński
Zastępca Prezesa - Tadeusz Tasarz
Sekretarz - Anna Krawczyk
Skarbnik - Witold Krawczyk
Członkowie - Józef Kaleta
Aleksander Cieślak
Krzysztof Gajewczyk
Skład Komisji Rewizyjnej:
Przewodniczący - Bogumił Bujak
Członkowie - Andrzej Kęsy, Witold Motylski.

Działalność klubu opierała się na zasadach działań społecznych, a w wielu przypadkach udział w zawodach był opłacany przez samych zawodników. Dużym mankamentem w działalności sportowej był brak wyczynowej broni sportowej. Dopiero we wrześniu zebrano środki, i można było zakupić wyczynowy karabin pneumatyczny firmy „Anschutz”. W sierpniu 2000 r. klub uzyskał „licencję” przyznaną przez Polski Związek Strzelectwa Sportowego uprawniającą do udziału we współzawodnictwie w strzelectwie sportowym w dziedzinie strzelań pneumatycznych i kulowych. Jednocześnie postawiono na szeroki nabór młodzieży szkolnej. Ta sfera działań jest zresztą priorytetem naszej działalności.

W roku 2001 z inicjatywy Zarządu podjęto działania zmierzające do reaktywowania strzelnicy kulowej mieszczącej się na terenie stadionu sportowego „Pogoń” będącego pod zarządem MOSiR. Wykonano szereg prac w celu przystosowania obiektu wg nowych prawnych uregulowań, m.in.:
- postawiono wiatę osłaniającą przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi
- wykonano w 50% ruchome tarcze strzeleckie do strzelań z Psp. wg. projektu Eugeniusza Kalety.

Niestety w efekcie braku zainteresowania i wsparcia ze strony właściciela strzelnicy (pomimo zaangażowania przez klub znacznych środków finansowych) obiekt ten w obecnym czasie nie nadaje się do użytku. Nasi zawodnicy nie mogą trenować strzelań kulowych. Wyniki uzyskiwane przez młodych sportowców w tego typu strzelaniach z pewnością byłyby dużo lepsze, choć i tak nasi zawodnicy plasują się na wysokich pozycjach w zawodach o charakterze wojewódzkim czy ogólnopolskim.

 Dobrze dotychczas układająca się współpraca z Telekomunikacją została zakłócona reorganizacją firmy i znacznym wzroście kosztów. W tej sytuacji zaistniała konieczność przeniesienia strzelnicy w inne miejsce.
Szybko przystąpiono do urządzenia nowej strzelnicy pneumatycznej w pomieszczeniach dawnej „Bursy Szkolnej” (budynek po starej kotłowni). Po rozmowach ówczesnego dyrektora tej placówki a jednocześnie prezesa „Sokoła” Ludwika Malasińskiego ze Starostą Powiatu Zduńskowolskieg zapadła pozytywna decyzja. Zarząd Powiatu Uchwałą z dnia 16 kwietnia 2003 r. wyraził zgodę na prowadzenie przez klub działalności statutowej na podstawie umowy najmu.

Nieco wcześniej, bo 14 lutego 2003 r. podczas walnego zebrania członków postanowiono po raz drugi zmienić nazwę klubu(w związku z rezygnacją ze współpracy z TP S.A. z powodów wyżej opisanych). Od tego dnia nasze stowarzyszenie przyjęło nazwę Szkolny Klub Strzelectwa Sportowego LOK „SOKÓŁ” w Zduńskiej Woli” z siedzibą przy ulicy Konwaliowej 13.

Dokonano jednocześnie zmian w Statucie stowarzyszenia i dokonano wyboru nowych władz klubu.
Zarząd klubu ukonstytuował się w następującym Składzie:
Prezes Zarządu - Ludwik Malasiński
Wiceprezes - Aleksander Cieślak
Sekretarz - Witold Krawczyk
Skarbnik - Krzysztof Gajewczyk
Członkowie - Agnieszka Tomaszewska, Witold Motylski, Marian Cichecki


Urządzanie nowej siedziby klubu i nowej strzelnicy pneumatycznej było olbrzymim obowiązkiem i wysiłkiem organizacyjnym dla nowego zarządu. Trzeba nadmienić, że wynajęty przez Starostwo Powiatowe lokal po byłej kotłowni wymagał całkowitej modernizacji. Tylko dzięki osobistemu, wielkiemu zaangażowaniu zarządu i wszystkich członków klubu, znalezieniu sponsorów, udało się w pełni wyposażyć strzelnicę w siedem stanowisk strzeleckich, z ruchomymi tarczami.

W dniu 9 sierpnia 2003 r. nastąpiło uroczyste otwarcie strzelnicy.
Nasz klub nie od parady nosi w nazwie wyraz „szkolny”. Nazwa zobowiązuje i „sokoły” wzięły się do roboty. Postanowiono utworzyć sekcje szkolne by bardziej zachęcić młodych ludzi do uprawiania sportu strzeleckiego. Na spotkaniu, które zorganizowali działacze „Sokoła”, poświęconemu utworzeniu uczniowskich sekcji strzeleckich, zainteresowanie wykazali dyrektorzy sześciu szkół: II Liceum Ogólnokształcącego, szkół podstawowych nr 2, 6 i 10, Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Janiszewicach oraz Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Zapolicach. W tym okresie w zajęciach na strzelnicy uczestniczyło niemal 200 uczniów.

Pomyślnie rozwijająca się współpraca ze szkołami i ogromne zainteresowanie uczniów sportem strzeleckim stanęła pod znakiem zapytania. Jak zorganizować zajęcia w miesiącach zimowych? Okazało się bowiem, że w wynajmowanych przez nas pomieszczeniach wyłączono ogrzewanie. Hojnym sponsorem okazał się „LAMPOGAS”, dzięki któremu można było utrzymać na strzelnicy optymalną temperaturę (zastosowano ogrzewanie gazowe) z nagrzewnicy. Pomimo tych trudności treningi i szkolenie młodzieży odbywały się systematycznie. Zorganizowano Szkolną Ligę Strzelecką, w której uczestniczyło 40 uczniów. To właśnie spośród tych zawodników rekrutowała się ekipa startująca w zawodach o randze wojewódzkiej czy krajowej, plasując się zawsze na czołowych lokatach.

W roku 2006 wybrano nowy Zarząd na trzyletnią kadencję w składzie:
Prezes Zarządu - Ludwik Malasiński
Wiceprezes ds. tech. - Aleksander Cieślak
Wiceprezes ds. org. - Marian Kaczmarek
Skarbnik - Krzysztof Gajewczyk
Sekretarz - Wojciech Sznajder
Członkowie Zarządu - Ewelina Gorąca, Witold Krawczyk.

Najtrudniejszym zadaniem, jakie spadło na nowy Zarząd, to przygotowanie do kolejnej przeprowadzki, bowiem wypowiedziano nam umowę najmu zajmowanego lokalu przy ulicy Konwaliowej 13. Pocieszający był jednak fakt decyzji Prezydenta Miasta Zduńska Wola Pana Zenona Rzeźniczaka, przyznającej nam nowy lokal (znowu pomieszczenie po byłej kotłowni osiedlowej), o pow. 160 m2 przy ulicy Szadkowskiej 16a. Urządzanie nowej strzelnicy pneumatycznej od podstaw było możliwe tylko dzięki osobistemu zaangażowaniu się członków klubu w wykonanie różnych prac, ale przede wszystkim przyjaciołom sympatykom naszego klubu, którzy świadczyli na rzecz strzelnicy wielką pomoc materialną i materiałową.

Większość prac wykończeniowych została wykonana we własnym zakresie, a szczególne słowa uznania i podziękowania należą się panom: Wojciechowi Sznajdrowi, Grzegorzowi Józiakowi, Aleksandrowi Cieślakowi, Marianowi Cicheckiemu, Ludwikowi Malasińskiemu i Grzegorzowi Dąbrowskiemu. Nad całością jak zwykle czuwał pan Eugeniusz Kaleta.

Dziś dysponujemy dwupoziomową strzelnicą pneumatyczną na dwanaście stanowisk, z odpowiednim zapleczem.

W 2009 roku członkowie klubu na Walnym Zebraniu Klubu wybrali nowy zarząd w składzie:
Prezes Zarządu - Leszek Krysiak
Wiceprezes ds. tech. - Aleksander Cieślak
Wiceprezes ds. org. - Wojciech Sznajder
Skarbnik - Krzysztof Gajewczyk
Sekretarz - Anita Mamos
Członkowie Zarządu - Marian Cichecki, Jacek Dorszewicz.

 Najtrudniejszym zadaniem nowego Zarządu stało się rozwiązanie problemu dużych kosztów ogrzewania strzelnicy oraz zaprojektowanie i pozyskanie środków finansowych na budowę strzelnicy kulowej. Niestety śmierć prezesa, Pana Leszka Krysiaka przerwała prace nad tymi planami. Kontynuował ją wybrany na Prezesa Pan Aleksander Cieślak, któremu udało się pozytywnie rozwiązać problemy finansowe klubu. W 2012 roku członkowie klubu wybrali nowy Zarząd w składzie:
Prezes Zarządu - Wojciech Sznajder
Wiceprezes ds.org. - Ludwik Malasiński
Wiceprezes ds.tech. -  Łukasz Suwald
Skarbnik - Wojciech Sadowski
Sekretarz - Grzegorz Dąbrowski
Członkowie Zarządu - Eugeniusz Kaleta, Marian Cichecki.

W minionych latach działalności Szkolnego Klubu Strzelectwa Sportowego LOK „SOKÓŁ”, przez naszą strzelnicę „przewinęło się” kilkuset, jeżeli nie ponad tysiąc młodych ludzi, przechodząc podstawowe szkolenie strzeleckie. Wielu z nich stało się zawodnikami odnoszącymi znaczące sukcesy sportowe.

Stała współpraca z Urzędem Miasta i Starostwem Powiatowym zaowocowała realizacją zadań z zakresu kultury fizycznej – i tak corocznie organizujemy zawody o Puchar Prezydenta Miasta, z okazji rocznic świąt państwowych, Dni Zduńskiej Woli itp. Popularyzując sport strzelecki, z naszej inicjatywy, organizowaliśmy zawody strzeleckie poza strzelnicą, na terenie szkół podstawowych i gimnazjalnych. Z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka we współpracy z Zarządem Powiatowym PZW odbywały się powiatowe zawody strzeleckie i wędkarskie. Współpracujemy z klubem AA urządzając dla jego członków zawody na corocznych festynach.

W swej pracy najwięcej uwagi poświęcamy na zajęcia z młodzieżą szkolną. Dlatego też ferie szkolne to okres w którym strzelnica jest otwarta praktycznie codziennie dla wszystkich chętnych młodych ludzi. Również w wakacje nie zapominamy o młodzieży, dla niej prowadzimy corocznie zawody „Wakacje z Sokołem”.
Dobrze układała się i układa współpraca z Łódzkim Związkiem Strzelectwa Sportowego oraz władzami wojewódzkimi LOK.

W rywalizacji klubowej zacieśniają się więzy przyjaźni i współpracy z klubami łódzkimi: ”SPOŁEM”, „STRZELEC”, „STRZELMISTRZ”, „DZIESIĄTKA”, klubem z Płocka „GROT”, kaliskim „BURSZTYNEM”, „GILZĄ” z Pleszewa, „WALTEREM” z Pabianic, „SNAJPEREM” z Wójcina, 10-tką z Radomska i Astorią Szczerców.

Praca szkoleniowo – wychowawcza w naszym klubie prowadzona jest w duchu podtrzymywania patriotycznych tradycji naszego państwa, miasta i regionu.

W procesie szkolenia, adepci strzelectwa sportowego uzyskują patenty strzeleckie, licencje zawodnicze i licencje sędziowskie. Obecnie w klubie jest około 60 członków posiadających kwalifikacje do uprawiania sportu strzeleckiego oraz 35 kandydatów ubiegających się o patenty strzeleckie, także 1 osoba posiada licencję sędziego klasy pierwszej , 4 osoby są sędziami kl.II a 10 osób jest sędziami kl. III.
Aby strzelać trzeba mieć broń, aby osiągać liczące się wyniki trzeba mieć broń wyczynową.
Takowej jest zawsze za mało, ale dzięki uzyskiwaniu pomocy finansowej od sponsorów oraz ze środków pozyskanych głównie od władz samorządowych miasta, udało się zakupić kilka nowych wyczynowych karabinków pneumatycznych - o mechaniźmie gazowym.

Nad całością szkolenia strzeleckiego w minionych latach niezmiennie czuwali trenerzy i instruktorzy: Eugeniusz Kaleta, Witold Krawczyk, Grzegorz Dąbrowski, Ludwik Malasiński a obecnie również Wojciech Sznajder. To dzięki ich pracy wyniki naszych zawodników stawiają nasz klub w ścisłej czołówce województwa i kraju.

W marcu 2014 roku obchodził 50-lecie działalności sportowej w strzelectwie Ludwik Malasiński. Obchody Jubileuszu ściągnęły do Zduńskiej Woli najlepszych strzelców pistoletu na zawody o Puchary ufundowane przez jubilata. Przez dwa tygodnie młodzież mogła oglądać trofea i zapoznawać się z Jego osiągnięciami na przygotowanej w klubie wystawie.

Smutną kartą historii jest śmierć wspaniałego człowieka jakim był Eugeniusz Kaleta. Odszedł od nas w lipcu br. pozostawiając po sobie olbrzymi dorobek będący znaczną częścią historii strzelectwa w naszym mieście. Jego wielkim marzeniem było odbudowanie strzelnicy kulowej - jego projekt strzelnicy znajduje się w zduńskowolskim muzeum.

Dziś jego podopieczni i przyjaciele kontynuują działalność „Sokoła”, mając wciąż nadzieję na odbudowę strzelnicy, nowoczesnej, spełniającej oczekiwania sympatyków strzelectwa w Zduńskiej Woli.

--- Do poczytania: http://www.muzeum.zdunskawola.pl/dr/node/460

Dlaczego strzelectwo a nie np. zbieranie znaczków pocztowych albo jazda na rowerze?


Jest wiele różnych zainteresowań człowieka. Ja uważam, że każdy powinien robić to, do czego ma predyspozycje i co sprawia mu zadowolenie, przyjemność i możliwość spełnienia siebie.


Co daje strzelectwo młodym ludziom? Proszę zachęcić do sportu potencjalnych adeptów ;)


Tak jak wyżej. Uczy cierpliwości, opanowania, pracowitości, dokładności działania w osiągnięciu celu.


Fama głosi, że prawdziwy mężczyzna powinien umieć strzelać. Czy podziela Pan tę opinię?


Podzielam tę opinię. Obronność tego wymaga.

Co Pan sądzi o rozluźnieniu przepisów dotyczących posiadania broni przez przeciętnego polskiego obywatela? Za czy przeciw?

Obecne przepisy są zbyt łagodne w stosunku do broni czarnoprochowej.


Najbardziej zapadające w pamięć wydarzenie to... Dziwne, niekonwencjonalne, wzruszające, zaskakujące...

To wydarzenia związane z osiagnięciami strzeleckimi podopiecznych, ich zwycięstwami, rekordami życiowymi, sukcesami Klubu. Zaskakujące, to strata człowieka legendy strzelectwa w naszym mieście, Eugeniusza Kalety.


Największe sukcesy zawodników klubu to...


Marta Klimczak - Akademicka Mistrzyni Polski - 2012 r., Magdalena Długosz, Kamil Grenda, Agata Parońska, Agnieszka Tomaszewska, Ewelina Gorąca, Tomasz Frączek, Adam Józiak, Marta Kujawiak, Ewa Wrąbel, Paulina Wrąbel to mistrzowie swych konkurencji na Mistrzostwach Polski LOK. Największe sukcesy wśród dorosłych odnieśli : E. Kaleta, L. Malasiński, A.Cieślak, P. Budzianowski, G. Dąbrowski, J. Dorszewicz, M.Cichecki startując wielokrotnie w Centralnych Międzynarodowych Zawodach Strzeleckich KŻR LOK oraz innych zawodach szczebla krajowego.


Co Pan sądzi o inicjatywie związanej ze złożonym wnioskiem do Budżetu Obywatelskiego 2015 – renowacja strzelnicy przy Stadionie Miejskim?

Inicjatywa godna poparcia przez społeczeństwo naszego miasta, wychodząca naprzeciw wieloletnich oczekiwań młodzieży szkolnej, rodziców i działaczy SKSS "Sokół."


Czy zna Pan zawodników/ -iczki, którzy zrobili karierę w służbach mundurowych?


Myślę, że wielu naszych byłych członków Klubu pracuje w służbach mundurowych.


Jak rozpocząć przygodę ze strzelectwem?


Rozpocząć przygodę ze strzelectwem można od dziś, po prostu przyjść do klubu przy ulicy Szadkowskiej 16a i bez większych formalności rozpocząć treningi.


Czy strzelectwo sportowe wymaga wielu wyrzeczeń? Diet, programów treningowych, specjalnego wyposażenia?

Strzelectwo, jak każda inna dyscyplina sportu, wymaga wielu wyrzeczeń ale już na bardzo wysokim poziomie uzyskiwanych wyników. To także wielka przygoda dla młodego człowieka  w wieku szkolnym. Dla dzieci to zabawa, ale bezpieczna, pod okiem instruktorów. Przychodząc do nas nie trzeba mieć specjalnego stroju czy wyposażenia. Wystarczy chęć do udziału w szkoleniu, rywalizacji w zawodach i przyjemnego pożytecznego spędzenia czasu wolnego.


Co z władzami? Pomagają, nie szkodzą, angażują się? Proszę przybliżyć kwestie dotacji na klub?


Na pewno pomagają w miarę posiadanych możliwości organizacyjnych i finansowych. Największe wsparcie klub uzyskuje od władz miasta i jego gospodarzy. Wsparcie samorządu powiatowego i gminnego są także doceniane i godne podziękowania. Sądzę, iż zawodnicy naszego klubu godnie reprezentują nasz region na szczeblu całego kraju.

Co jest największą bolączką SKSS LOK SOKÓŁ na chwilę obecną? Czego brakuje?


Krótko, brak obiektu na którym można strzelać z broni kulowej, a zdolnej młodzieży nie brakuje. Oprócz treningów w klubie "na sucho", trzeba strzelać na strzelnicach do tego przygotowanych. Ich brak obniża możliwości uzyskiwania lepszych wyników.

Proszę przybliżyć plany zarządu na przyszłość


Zarząd klubu zamierza rozszerzyć swe działania na popularyzowanie strzelectwa bezpiecznego, tzn. strzelectwa po zaznajomieniu się z przepisami dot. bezpiecznego posługiwania się bronią pneumatyczną, którą można nabyć legalnie w sklepie. Główny cel zarządu to szkolenie zawodników uzyskujących najwyższe wyniki i posiadających niewątpliwie talent do uprawiania strzelectwa oraz przeszkolenie jak największej liczby młodzieży szkolnej.

Odwracam wywiad. Teraz Pan zadaje pytanie :)


Czy jesteśmy na tyle zorganizowani by wygrać batalię o zwycięstwo naszego wniosku?

Dziękując za udzielone odpowiedzi na pytania, możemy wyrazić nadzieję, że TAK. Oczywiście, przy współudziale mieszkańców. W każdym wieku, ponieważ strzelectwo jest wspaniałym sportem i zabawą, zarówno dla starszych jak i młodszych. Jeśli chcecie pomóc w renowacji strzelnicy, zagłosujcie!

Wzory:

czwartek, 5 grudnia 2013

Edukujmy od małego jak...

Konkursy w urzędach są tematem - rzeką. Wiadomo, jak wygląda procedura naboru. Jedni bawią się w testy, gdzie niektórzy znają pytania a drudzy wolą przeprowadzać rozmowy kwalifikacyjne, na których głosuje się na danego kandydata a nie wybiera tego spośród zdobywcy największej ilości punktów (pewnie na wszelki wypadek aby "słuszny" kandydat nie miał za mało punktów). Zresztą, nawet jeśli drogi czytelniku zdobędziesz miejsce na podium z testu i tak na rozmowie odejmą ci punkty a dodadzą "słusznemu" kandydatowi. To sprawia, że konkursy w 90% są fikcją, picem i lipą. Owszem, czasami zdarzają się uczciwe konkursy ale są tak rzadkie jak niektóre zwierzęta albinosy. Członkostwo w rozmaitych sitwach, partiach i koteriach towarzyskich również procentuje, szczególnie w mniejszych miastach. Jak jest u nas? Wiadomo. Ludzie przed konkursem wiedzą, kto wygrał - dotyczy to i miasta i powiatu. Jestem zwolennikiem albo całkowicie transparentnych konkursów albo jestem za likwidacją tej formy naboru - niech sobie prezydent czy burmistrz zatrudnia kogo chce - najwyżej go rozliczymy w referendum albo przy wyborach. O wiele bardziej uczciwa sytuacja niż sztuka dla sztuki w postaci "otwartego naboru."

Pisałem już wielokrotnie o konkursach w mieście. Ale poinformowano mnie o interesującym przypadku, więc wchodzimy na bip i patrzymy:


Numer ewidencyjny naboru: SK.2110.17.2013. OK. 
"Autor publikowanej informacji: Sieinska Stanisława
Data wytworzenia informacji: 2013-11-20 14:12
Ostatnio modyfikowane przez: Kowalczyk Urszula, Data modyfikacji: 2013-11-20 14:20:11."
Patrząc na poprzednie nabory numery spraw narastają. Aż tu nagle mamy 17 - nowy konkurs i...16. Co ciekawe osoba, która podesłała mi info o naborze stwierdziła, że zaglądając parę dni temu nie było tego konkursu - był jedynie nabór na inspektora ds. kontroli. Oczywiście, nikt nie zagląda codziennie na takie strony ale przyznacie sprawa jest co najmniej interesująca :) Sprawę można wyjaśnić zaglądając do urzędu aby zerknąć na tablicę ogłoszeń (data i godzina ogłoszenia na papierze) ale...czy na pewno?

Ktoś powie, e tam, było ogłoszenie zgodnie z datą ponieważ dokumenty złożyło tylu kandydatów:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=663688

Wieść gminna niesie, że duże szanse mają kandydaci nr 8 i 13, ze szczególnym uwzględnieniem nr 8. Powiecie, głupota przecież ten pan już jest w biurze edukacji i nawet podinspektorem. No jest :)

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=183902

Ale mnie już nic nie zdziwi bo był kiedyś podobny konkurs :D

http://zdunska24.blogspot.com/2013/02/konkursy-nabory-konkursy.html

Życzę powodzenia na drodze ku nowej, urzędniczej karierze!

środa, 13 marca 2013

Sprawozdania z dotacji sportowych

Całkiem nowa zakładka i sporo do czytania:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=588948

Nietrudno zauważyć, że poważną pozycję w kosztach stanowią płace trenerów, często też i transport i o wiele mniej: różne opłaty. Zakup sprzętu sportowego nie stanowi w rozliczeniach olbrzymich kwot (raz mniej, raz więcej). I tu pojawiają się pierwsze pytania. Podstawowe to sens dotowania Pogoni. Ale pewnie pani rzecznik wiele nam mogłaby o tym opowiedzieć :) Inne krążą wokół kwot i dyscyplin sportowych a także całościowej puli dotacyjnej i zmian w ciągu ostatnich kilku lat. Środowisko sportowe do pakietu pytań i zastrzeżeń doda z pewnością ofertę dla osób powyżej 18 roku życia (a raczej brak oferty). Od lat sukcesami mogą się pochwalić głównie reprezentanci mniej masowych sportów takich jak: strzelectwo, karate czy lekkoatletyka juniorów. Ligi sportów zespołowych są jak najbardziej wskazane. Nie widzę sensu wspierania rugby (bardzo interesujące sprawozdanie, polecam się zapoznać!) czy tenisa ziemnego. O wiele ciekawszym pomysłem byłoby wędkowanie czy latanie szybowcem. Brakuje klubu pływackiego. Mam także nadzieję, że miłośnicy paintballa i skate'owcy w końcu się zorganizują.

W przypadku rugby zachodzi ewidentny konflikt interesów gdy jedna i ta sama osoba jest zarazem prezesem klubu i miejskiego ośrodka sportu i rekreacji (choćby kwestia korzystania z infrastruktury, którą innym prezes tak dozuje). Zresztą inni mieliby wątpliwości w kwestii klubu UKS Olimpijczyk i pana Sokala, tym bardziej, że w jednym z biur pracuje ktoś bliski:


"Agnieszka Sokal
Podinspektor
tel. 43 825-02-61 lub 43 825-02-00 wew. 261
Budynek nr 4, I piętro, pok. 413
e-mail: a.sokal@zdunskawola.pl."

http://www.zdunska-wola.smd.org.pl/
Przewodniczący: Patryk Sokal. Sekretarz równie znajomy.
Gdyby ktoś nie wiedział, "Młodzi Demokraci" są młodzieżówką PO.

Podobnie jak w przypadku nauczycieli, gdyby ich zapytać, zapewne wszyscy działają jedynie na rzecz dobra i szczęśliwości mieszkańców i milusińskich :)

piątek, 22 lutego 2013

Odwilż, sport i urzędnicy

Nastała odwilż. Jak na koniec stycznia i zaraz początek lutego temperatura (5-7 stopni na plusie) i aura przypomina jesień niż zimę. A jeszcze niedawno narzekaliśmy na mrozy...Co można napisać w temacie odwilży? Pływamy, drodzy państwo :) O ile koło urzędu da się przejść i w dół do gimnazjum, o tyle dalsza droga przez park (miejski, gdyby ktoś zapomniał!) aż do wyjścia w kierunku Osiedla Południe przypomina jedną wielką kałużę ze śniegiem, wodą i breją:

 
W temacie sportu urząd miasta a raczej zawiadowca urzędu, czyli kierownik, pan prezydent nie ma już chyba sukcesów, które medialnie da się sprzedać, ponieważ daje wrzutki o dotacjach na sport (prace komisji!) A dotacje na sport lub sposób przyznawania poszczególnym klubom (lub nie), jak co roku (szczególnie od czasu przycięcia kasy na te cele) wywołuje rozmaite kontrowersje.
Prace komisji trwają. Zabawne. Wiadomo, że komisja ma niewiele do powiedzenia poza podpisaniem się na protokole i papierach :)
http://www.nasze.fm/news,11480 
Osobiście drażni mnie sposób przyznawania kasy na piłkę nożną a szczególnie na jeden z klubów. Rozumiem, że piłka jest sportem popularnym i ciekawszym (wg niektórych) niż karate, strzelanie czy jazda na rowerze ale mam niemiłe skojarzenia, szczególnie, że:
http://www.nasze.fm/news,11172 
http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/3839-pogo-bez-zmian-w-zarzdzie
"W Pogoni-Ekolog Zduńska Wola prezesem nadal jest Jarosław Szewczyk, wiceprezesem Agnieszka Mikołajczyk."
Powiecie, kobieta się spełnia. No może, nie ma jej przecież w komisji konkursowej, ale dla mnie niesmak pozostał.
W komisji zasiadają tradycyjnie: ktoś z finansów czy dochodów, radca prawny, ktoś z biura kierunkowego a przewodniczącym komisji jest...uwaga, uwaga! trzymajcie się klawiatury....kadrowa magistratu. Paradne :D Widocznie, nikt nie chciał wziąć tak prestiżowej fuchy. Głęboko wierzę, że w powodzi obowiązków pani kadrowa da sobie radę i z pewnością fachowym okiem sportowca oceni wszystkie oferty spływające na konkurs...
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=564606
§ 1. 1. Powołuje się Komisję Konkursową w celu rozpatrzenia ofert na wsparcie finansowe z zakresu rozwoju sportu w 2013 r. w składzie:
1) Stanisława Sieinska             Przewodnicząca Komisji;
2) Kamila Majchrzak                Sekretarz
3) Krzysztof Dobrowolski          Członek
4) Paweł Szewczyk                 Członek
5) Magdalena Macherzyńska    Członek
2. Szczegółowy tryb pracy Komisji Konkursowej określa regulamin zatwierdzony przez Prezydenta Miasta stanowiący załącznik do niniejszego zarządzenia.
§ 2. Wykonanie zarządzenia powierza się p.o. Dyrektora Biura Edukacji, Kultury i Sportu Urzędu Miasta Zduńska Wola."
P.o. dyrektora biura edukacji, kultury i sportu. Równie zabawne, biorąc pod uwagę nabór na dyrektora biura. Przypomnę, nabór na stanowisko dyrektora biura edukacji zmienił się czarodziejsko w nabór na stanowisko dyrektora biura edukacji, kultury i sportu, zgodnie ze zmianami organizacyjnymi w nowym roku.
Jeśli była pani p.o. dyrektora biura edukacji to logiczne, że powstało stanowisko p.o. dyrektora biura edukacji, kultury i sportu :) Wszystko jasne!
Odnośnie biuletynu informacji publicznej UM Zduńska Wola bardzo lubię spiskową teorię mówiącą, że strony magistratu mają padać cyklicznie aby obywatele za dużo nie wyczytali...Coś w tym jest.