Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urzędnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urzędnicy. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

Kosze na śmieci

Kosze na śmieci są jednym z kilku elementów małej zabudowy czy infrastruktury (tak jak i przystanki autobusowe czy stan dróg), które jednocześnie stanowią i ważny problem z punktu widzenia mieszkańców i wizytówkę miasta wśród przybyszów. Teoretycznie nie powinniśmy narzekać. Koszy na śmieci na ulicach jest dużo a nawet bardzo dużo. Ludzie przesadzają. Mniej więcej taką odpowiedź otrzymałem kiedyś od pewnego urzędnika miejskiego, który "zdziwiony" żądaniami mieszkańców uważał, że przesadzają. Nie, proszę pana. Nie przesadzają. Koszy może i jest względnie dużo ale często ich stan pozostawia wiele do życzenia. I nie piszę o wandalach ale o brudnych, syfiastych pojemnikach, które wyglądają tak jakby ktoś nie czyścił ich od co najmniej dwóch lat. 



Do kogo zgłaszać pretensje? Wiadomo, do magistratu albo:


W budżecie obywatelskim na 2014 rok znajduje się zadanie dotyczące zwiększenia liczby koszy na śmieci (o ile pamiętam o 50, wnioskodawca był litościwy dla miejskiej kasy). Można zagłosować ;) 

Ile zatem jest koszy w mieście? To wielka tajemnica :) Podejrzewam, że nikt tego dokładnie nie wie.
Jak podpowiada mój informator i konsultant, koszy "miejskich" jest 265:


Z pobieżnego przeglądu lokalizacji wychodzi, że w tabelce nie ujęto wszystkich koszy, o których wiadomo, że istnieją, np. nie widzę niektórych osiedlowych, może to kosze spółdzielcze? Większe ulice są dość dobrze zaopatrzone w kosze ale nawet na takiej ulicy Łaskiej na odcinku od świateł do ulicy Osmolińskiej jest chyba około 16 koszy. Na odcinku między ulicą Piwną i dalej koszy brakuje. Inni również zauważyli problem:


Przy okazji różnych ankiet organizowanych przez formacje polityczne jednym z problemów, który ciągle się powtarza jest właśnie sprawa koszy na śmieci a dokładnie nadal zbyt małej ich liczby. 

Pewien stały czytelnik bloga napisał, że powinienem kończyć wpisy puentą. Albo ciekawostką. Nie ma sprawy. Będzie anegdota. Idąc ulicą Główną napotkałem szyld sklepu i jako wizytówka stoją tam...kosze na śmieci. Ale, ale...wyglądają na lekko używane :D A koszy w mieście brakuje...



środa, 25 września 2013

Najbardziej kuriozalna spółka w mieście

Na pytanie, do czego potrzebna są spółki miejskie, odpowiedź wydaje się jasna, niczym szczerbaty uśmiech władzy: do lokowania swojaków lub "przyklepywania" koalicji miejscami pracy dla radnych, ich rodzin i krewnych królika. Niektóre spółki przynoszą nawet zyski (a co!) a inne straty. Oznacza to rzecz jasna, że my podatnicy dokładamy się do interesu aby aktualnie rządzący prezydent i jego ekipa (klika, sfora, grupa, wybrać odpowiednie określenie) jako tako funkcjonował budżetowo.

Wiadomo, jak wszędzie, w spółkach nie pracują tylko "nasadzeni" ale zwykli, uczciwi ludzie ciężko harujący na kawałek chleba. Tak jest wszędzie. Nasuwa się dodatkowa refleksja, że nikt tak nie zadba o nauczycieli jak inny belfer. Dzieci mniej a nauczycieli jakoś nie ubywa. Prawdziwy fenomen :) I za każdym razem przekonuje się nas o potrzebie istnienia takiej a nie innej liczby uczących. Wszystko w trosce o nas i nasze dzieci. Belfry są altruistami i wcale nie myślą o własnych kieszonkach, bynajmniej. Oni są ponad tak niskie motywacje! 

Wracając do spółek:
http://www.nasze.fm/news,13709 najbardziej bezsensownym tworem z punktu widzenia ekonomii jest MOSiR "Relaks". Sądzę, że wiceprezydent Brodzki mógłby (gdyby zechciał) więcej opowiedzieć o kulisach powstania tego żenującego tworu. Przypominam jego rolę bo za parę miesięcy zapewne znajdzie się w opozycji albo nawet już jest tylko jeszcze sam nie wie ;-) Możliwe, że ma to już gdzieś i faktycznie pracuje żwawo aby zostać starostą. Kto to wie?
Od momentu powstania spółki wszyscy narzekają, że trzeba do niej dopłacać wkładając i wkładając a przychody są kroplą w morzu potrzeb i "wszystko w rękach Boga", tzn. sił natury. Gdyby natura dopisała byłyby ogromne wpływy z biletów w lecie i zimą. Trudno stwierdzić, jaki miałby być stan idealny...
Niedawno MOSiR obchodził jubileusz, oby dożył i stu lat ale w lepszej kondycji i innej formie organizacyjnej.





poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Urzędasy udupiły budżet obywatelski!

Jak przeczytałem informację o składzie komisji wiedziałem, że inicjatywa została udupiona czyli przekonwertowana na urzędasów.


"Podczas prac komisji, jak mówi jej przewodnicząca radna Hanna Iwaniuk, m.in. maksymalnie uproszczono formularz, jaki powinni wypełnić mieszkańcy chcący zaproponować inwestycje do zrealizowania w ramach budżetu obywatelskiego."
Mam się śmiać głośno, Pani Iwaniuk czy tylko podśmiewać?


Oczywiście, link do zarządzenia z tego miejsca nie działa. Wyskakuje gustowne:
"Nie znaleziono strony o podanym adresie.
Przepraszamy. Strona, której szukasz nie została odnaleziona. Prawdopodobnie została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta. Sprawdź poprawność adresu lub zajrzyj na stronę startową naszego serwisu."
No ale nic, wchodzimy przez zarządzenia, bo lepiej sprawdzić formularz w zarządzeniu niż luzem :)


I patrzymy na ten niebywale uproszczony formularz, który z założenia premiuje organizacje, nie zaś zwykłych ludzi, mieszkańców miasta. Dlaczego tak sądzę? Sami zobaczcie:

PESEL? Po co? Jeśli chcą PESEL niech pójdą do odpowiedniego biura od dowodów :) Druga sprawa, telefon - wychodzi, że obowiązkowo trzeba podać, email już niekoniecznie. Albo, albo. Instytucje mają głupi nawyk zbierania niepotrzebnych informacji z punktu widzenia klienta. A ludzie sami podają i później płaczą. Sens przekazu jest: i tak wszystko o nas wiedzą, być może ale czy to znaczy, że mam sam im przynosić na tacy dane, które TUTAJ są absolutnie zbędne? Nie.


Załączniki są nieobowiązkowe. OK. Idziemy dalej:


Ale lepiej gdyby były :) Zakreślona w kółku informacja zakrawa na kpinę. Z jakiej racji mam się pozbywać swoich praw autorskich na wszelkich polach eksploatacji? Kolejny urzędasowy bzdet.

Czy twój wniosek jest zgodny z weryfikatorami? Planem zagospodarowania, strategią rozwoju miasta, programem wspierania rodziny, rozmiarem penisa urzędnika odpowiedzialnego za ten wykwit intelektu w postaci formularza? A może czy wniosek jest zgodny z kolekcją staroci u pewnego emeryta? Ewentualnie, czy wniosek jest zgodny z kolorem samochodu prezydenta? No proszę państwa. Czy tak wygląda uproszczony formularz? 

Wracamy do załączników. Pamiętajcie, nie są obowiązkowe! Ale jednak NALEŻY je dołączyć. Inaczej nie będa to WSZYSTKIE dokumenty. Ktoś był chyba mocno na bańce jak pisał formularz...

A dla porównania, moja propozycja ankiety:


Kibicuję inicjatywie dalej i z pewnością będę nakłaniał znajomych do składania wniosków z niezbędnymi poprawkami. Jednocześnie obawiam się, że budżet obywatelski w wydaniu partyjnym stał się kanalizatorem złych uczuć do prezydenta. Został utopiony w biurokratycznym sosie. 
W sumie cieszę się, że Pani Iwaniuk nie została prezydentem. Uff...

środa, 7 sierpnia 2013

Wielkie upychanie

Na początek linki:

http://prawodlasamorzadu.pl/2013.06.05-nowelizacja-ustawy-o-pracownikach-samorządowych.html

"Doprecyzowano także przepisy dotyczące, tzw. awansu wewnętrznego. Pracownik samorządowy, który wykazuje inicjatywę w pracy i sumiennie wykonuje swoje obowiązki, może zostać przeniesiony na wyższe stanowisko (awans wewnętrzny). Awans ten może zostać dokonany wyłącznie w ramach tej samej grupy stanowisk (czyli po pierwsze stanowisk urzędniczych, w tym kierowniczych stanowisk urzędniczych, po drugie stanowisk doradców i asystentów albo po trzecie stanowisk pomocniczych i obsługi)."



"6) w art. 20 dotychczasową treść oznacza  się jako ust. 1 i dodaje ust. 2 w brzmieniu:
,,2. Awans wewnętrzny może zostać dokonany jedynie w ramach tej samej grupy stanowisk, o których mowa w art. 4 ust. 2 pkt 1–3.”; 

A teraz przeskakujemy do biuletynu informacji publicznej zduńskowolskiego magistratu:


"ZARZĄDZENIE NR 300/13 PREZYDENTA MIASTA ZDUŃSKA WOLA z dnia 30 lipca 2013 r.
zmieniające zarządzenie w sprawie ustalenia maksymalnego stanu zatrudnienia w Urzędzie Miasta Zduńska Wola."

A jak wyglądała sprawa na początku roku? Biorąc pod uwagę biura wyżej: biuro ewidencji i dowodów osobistych - 6, z tego 5 urzędniczych etatów i 1 pomocniczy; biuro informatyki - 4, z tego 3 urzędnicze i 1 pomocniczy; biuro organizacyjno-administracyjne - 11, z tego 5 urzędniczych a 6 pomocniczych; biuro dochodów - 11, z tego 10 urzędniczych a 1 pomocniczy.
W lutym dokonano kolejnych zmian. Nas interesują jedynie biura wyżej wymienione. A zatem: biuro ewidencji i dowodów osobistych - 5, z tego 4 urzędnicze i 1 pomocniczy; biuro informatyki - 4, z tego 3 urzędnicze i 1 pomocniczy; biuro organizacyjno-administracyjne - 11, z tego 6 urzędniczych i 5 pomocniczych, biuro dochodów - 11, z tego 10 urzędniczych i 1 pomocniczy.
I znowu zmiany, w marcu i kwietniu. Ale średnio interesujące z tego punktu widzenia.
Gdzie jest haczyk?


"Podpisana przez Prezydenta w dniu 29 maja 2013 r. ustawa z dnia 10 maja 2013 r. o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych oraz niektórych innych ustaw zacznie obowiązywać od 1 września 2013 r."



czwartek, 1 sierpnia 2013

Kim jestem?

Kim jesteś? Dokąd zmierzasz? Czemu akurat taki blog a nie inny? Zauważaj pozytywy. Nie bądź czarnowidzem. Takie pytania pojawiają się często pod komentarzami na blogach, gdzie zdarza mi się zamieścić jakiś komentarz. Ludzie mają dziwną tendencję upraszczania (może wzorują się na brzytwie Ockhama?) aż do granic przesady.

Upraszczają tak bardzo, że robi się to śmieszne. Jeśli opisujesz władze miejskie na pewno masz coś wspólnego z obozem starosty, szczególnie, że sprawy powiatu raczej rzadko pojawiają się na blogu. Krytykujesz i obnażasz głupotę czy złe działania, do czego masz prawo, na pewno jesteś zwolennikiem starego ładu i układu. Doskonale wiem, skąd wychodzą te "spontaniczne" komentarze i dlaczego kolejny blog nieprawomyślny z linią obecnej (oby jak najkrócej) władzy w mieście tak uwiera. No bo jak można nie kochać uśmiechniętego historyka prężącego się do mediów, lansującego szklany dom, garnitur i opaleniznę? Gdyby jeszcze uczestniczył on w blokadach, wtedy zrozumiem ;) A tak, słabizna. Pod każdym względem.

Przechodząc do sedna pytania drążącego niecierpliwych panów i panie, urzędników, asystentów i doradców, mniej i bardziej spacerujących po mieście i udających, że ich zajęcia wnoszą coś szczególnego do życia mieszkańców i miasta, napiszę, że zwykle podobne blogi są dziełem zbiorowym. Grupa fascynatów, hobbystów, mieszkańców zaniepokojonych wieloma sprawami pod rządami NPWDM (najgorszego prezydenta w dziejach miasta) organizuje się i zbiera materiały, pisze, komentuje, opisuje i pomaga w ramach swoich możliwości. Kim zatem na pewno nie jestem?
- Zenonem Rzeźniczakiem,
- Wojciechem Rychlikiem,
- Joanną Jarosławską,
- Hanną Iwaniuk,
- Konradem Pokorą,
- Przemysławem Ginterem,
- Tomaszem Polkowskim,
- Krzysztofem Jędrzejewskim,
- Ireneuszem Krześnickim,
- Jackiem Walczakiem,
- Robertem Florczakiem,
- Markiem Podsadniakiem,
- Marcinem Łabędzkim,
- Dariuszem Jońskim,
- Jerzym Chrzanowskim,
- Tomaszem Juszczakiem,
- Krystyną Bąk,
- Karolem Szukalskim,
- .....
Mógłbym napisać w tym miejscu podobnie jak Prokrastynator, że pochlebia mi itp. itd. ale nie napiszę. Nie pochlebia mi, co najwyżej bawi. Znam wszystkich z listy (z mediów) ale nie jestem (jeśli ktoś odniósł podobne wrażenie) Wincentym :D ani Donaldem czy Jarosławem. Jestem zwykłym mieszkańcem Zduńskiej Woli, podobnie jak inni tworzący bloga. Interesuje mnie miasto, mieszkańcy i ich życie. To nie jest blog do lansowania się ani do budowania kampanii PR. To blog o realnych problemach i nieudolnych działaniach władz. Udolne rzeczy też się pojawiają i będą pojawiać, podobnie jak pozytywy cieszące oko.

niedziela, 7 lipca 2013

Las rzeczy czyli śmieci wakacyjne

Wakacje. Czas urlopów, ściemy, słońca i komarów. Przygodne miłostki, lody i upały. W wakacje nawet zwierzęta i politycy mówią ludzkim głosem, inni niestety idą w zaparte i bredzą niczym wafelek pod kołami tira. Na zduńskowolskiej antyscenie politycznej wakacje są czasem przegrupowania szeregów i zliczania słupów od czarnej roboty. Konferencje w plenerze, opalone twarze, upalone miejsca :) Nadal żyjąc w klimacie śmieci warto zwrócić uwagę na pojawiające się tu i ówdzie pojemniki na szkło (zwykle jednego rodzaju aby nie było nudno).

Do mieszkań i domów w sobotę trafiła anonimowa ulotka sygnowana jedynie treścią na końcu: "Kampania współfinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi." Ulotka ma bardzo pozytywny tytuł: "Jak prawidłowo segregować odpady?" z pięknym logo "Zielona strona Zduńskiej Woli." Przydatna rzecz, szkoda, że trochę późno. Tego typu ulotki powinny trafić do nas, mieszkańców co najmniej dwa tygodnie przed wejściem w życie wiadomego bubla prawnego wyprodukowanego w pocie czoła przez PO (gdyby ktoś zapomniał). Ulotka nie jest podpisana, nikt się nie przyznał. Nie wiadomo, czy środki z WFOŚiGW zostały zdobyte przez urząd miasta, gminy a może starostwo, bo przecież chyba nie przez spółdzielnię mieszkaniową? Znając życie będzie to urząd miasta a ulotki były zamówione kilka miesięcy i przeleżały pod biurkiem arcyważnego inspektora. Ktoś inny wygrzebał i na szybciora dostarczono prawie tydzień po wejściu w życie śmiećUstawy (jak ujął pewien komentator: POtrashka):



Ze spraw mniej widocznych ale też drażniących, fotoradar, którego obecność do tej pory sygnalizowały znaki w ciągu ulic Bocznej, Sokolej, Łąkowej i Orione, jak ładnie niegdyś napisano, objawił się w pełnej krasie w tygodniu po prawej przy samym skręcie w lewo w kierunku Kępiny. Objawił się w postaci dwóch strażników z maszynerią ;) Biorąc pod uwagę poprawki na wakacje, można pewnie ich oczekiwać w tygodniu albo piątek w godzinach popołudniowo-wieczornych. Kierowcy, uważajcie i nie dokładajcie się do szklanego domu :)

Inną sprawą drażniącą (bez głupich skojarzeń) jest kwestia zielonego światła przy skręcie w lewo z ulicy Spacerowej w Łaską przy gimnazjum i Lidlu. Nie wiem kto to ustawiał ale coś chyba ostatnio się zepsuło, zielone światło na skręcie w lewo świeci się, żebym nie przesadził, 10 sekund? A może mniej? Przejadą dwa, trzy auta przy dobrych wiatrach :) A w przypadku gdy przed nimi jest rowerzysta, bywa różnie.

Na zakończenie dziwnego wpisu o niczym czas się zrelaksować. Mały landszaft z kaczkami i nie tylko:







poniedziałek, 1 lipca 2013

Śmieciowy bałagan

Obecna władza nie zaskakuje. Tam, gdzie można się domyślać, że coś spieprzą, dzieje się zgodnie z przewidywaniami. Tam, gdzie można się spodziewać raczej sukcesów, też zepsują. W końcu, tam gdzie wszyscy nie spodziewają się niczego dobrego, nic dobrego się nie dzieje :) Szkoda, że władzunia nie jest tak przewidywalna w pozytywnym kontekście. Dla dobra mieszkańców. 
Jak wszystkim wiadomo (lub nie) od lipca mamy nowy bałagan, znaczy nową ustawę. Nie wchodząc w szczegóły napiszę jedynie, że po raz kolejny prezydent (Niedźwiecki,) gdyby ktoś zapomniał, z gronem urzędników dał ciała ponieważ przeprowadzono przetarg za wcześnie, jak szczerze wytłumaczył nam niedorzecznik, PRowiec czy inszy promoagitator. W rezultacie mieszkańcy posesji muszą sami kombinować, czy mają kupować pojemniki, wynajmować czy też używać za free na "czas przejściowy" worków:


Pojemniki powinna dać firma, w ramach wynajmu na czas trwania umowy. 

Na magicznym portalu śmieciowym za dużo się nie dowiemy. A w informatorze SM "Lokator" pisali o bodajże 90 punktach w mieście, gdzie będzie można szkło oddawać. Takie informacje powinny być zamieszczane wcześniej. Tym bardziej, że stare pojemniki, gdzie szkło było, już zniknęły. Nowe pojemniki zaczęły się pojawiać wczoraj po południu i pod wieczór (miałem informacje z różnych osiedli), stare wywieziono wcześniej, co skutkowało bałaganem w śmietnikach, opisanym przez portal:


Z ciekawostek, piszą, że papieropochodne należy oczyścić ze zszywek i spinaczy. OK, a co z nimi? ;) Czekać aż się uzbiera kilkaset kilogramów i wybrać się do punktu selektywnej zbiórki?

Rzecz jasna, magistrat pewnie zrzuci winę na firmę a firma na urzędników: za brak ulotek, plakatów, informacji na portalach i w telewizji lokalnej. A przede wszystkim za brak dokładnych informacji: co i gdzie. Znając życie nikt nic nie wie i dlatego zapadła cisza, aż się sytuacja wyklaruje dokładnie. Zrobione na odwal się byle było. Nie piszę o stawkach bo, że są wysokie, wie każde dziecko w Zduńskiej Woli. Tak samo, wie, dlaczego są takie a nie inne.
Dla porównania Łódź (nieco inny system segregacji):

http://www.uml.lodz.pl/get.php?id=5683

piątek, 14 czerwca 2013

Z życia miasta

Odwiedzanie strony zduńskowolskiego urzędu miasta daje naprawdę dużo radości. Pytania do prezydenta są dowodem na całkowity odjazd prezydenta i urzędników (w końcu piszą, odpowiadają, co im każą, jeśli w to wierzą, tym gorzej dla nich) w kierunku nowoodkrytych galaktyk, gdzie być może istnieje życie rozumne :)


"PYTANIE:

Panie Prezydencie dlaczego wieża ratuszowa jest taka niska? przy tak dużej bryle wygląda on jak kikut. Czy jest możliwe, by ta wieża była wyższa ? Pozdrawiam
Filip S.
19.03.2013 r.
ODPOWIEDŹ:

Budynek ratusza został zaprojektowany przez profesjonalne Biuro Architektoniczne 90 Architekci S.C P. Czarnecki, M. Willmann z Warszawy. Projekt został sprawdzony przez specjalistów i uzyskał pozwolenie na budowę. W dokumentacji budowlanej wykonawczej szczegółowo rozrysowano wymiary wieży oraz elementy jej wykończenia. Obecnie na placu budowy widoczna jest konstrukcja żelbetowa wieży, jej wysokość licząc od poziomu terenu do dachu wynosi 20,2 m, natomiast wysokość budynku wynosi 10,0 m. Wieża będzie wykończona ślusarką okienną, po wykonaniu wszystkich zaplanowanych prac, obecny wygląd wieży ulegnie korzystnej zmianie i będzie dobrze komponował się z całością bryły budynku.
Ewa Wawrzyniak
Dyrektor Biura Rozwoju i Inwestycji
30.04.2013 r."
Profesjonalny gniot ale co jest ważne w projekcie? Szkło! Aż dziw bierze, że znany lokalny "dobrodziej" czyli źródło wszelkiego zła w mieście jeszcze nie oszklił urzędu a może nawet i prezydenta? 

"PYTANIE:

Panie Prezydencje –słyszałem że planuje Pan by z Ratusza codziennie o 12:00 był nadawany hymn Zduńskiej Woli. Czy to prawda?
Ja osobiście uważam że świetnie to Pan wymyślił-gratulacje..
Mariusz K.
28.03.2013 r.
ODPOWIEDŹ:

W odpowiedzi na Pana zapytanie skierowane do Pana Prezydenta Piotra Niedźwieckiego, dotyczące nadawania hymnu Zduńskiej Woli z Centrum Kultury – Ratusz informuję, że taki pomysł jest rozważany, ale ostateczna decyzja zostanie podjęta po otwarciu obiektu.
Dziękuję za zainteresowanie tematem.
Violetta Bryl-Szlagowska
Dyrektor Miejskiego Domu Kultury
25.04.2013 r."

Pomijając drobiazg, że wpis wygląda cokolwiek podejrzanie ;) sam pomysł jest doskonały. Prezydent będzie udawał koguta i budził mieszkańców a co godzinę zmiana: urzędnicy, przedstawiciele szmatławców mieniących się lokalną prasą, nauczyciele, w sobotę będzie koncert. A w niedzielę sam dobrodziej będzie udawał Tarzana.

Krótko i bez sensu ale co? Będzie! Co będzie? Kto wie, ale będzie! :D

"PYTANIE:

Panie Prezydencie obiecywał Pan że w ratuszu będzie Silver Screen. Mam pytanie czy są już prowadzone są jakieś rozmowy z władzami kina?
Roman K.
14.02.2013 r.
ODPOWIEDŹ:

Będą prowadzone rozmowy i negocjacje z wieloma operatorami w tym Silver Screen.
Pan Piotr Niedźwiecki
Prezydent Miasta Zduńska Wola
25.04.2013 r."

Czas na protokoły z sesji:


"Radny Wojciech Bladowski
w sprawie: proszę o wymianę szyby w gablocie informacyjnej Urzędu Miasta przy Pasażu Powstańców Śląskich. Aktualnie jedna z szyb jest pęknięta – co uniemożliwia odczytanie informacji za szybą."

Śmiem twierdzić, że mało kto w ogóle wie, że tam coś istnieje i można czytać :)

Zerknijmy na protokoły Komisji Rewizyjnej, np. z 29 kwietnia 2013:


Interesujący jest punkt czwarty:
"Komisja kontynuowała prace związane z badaniem wykonania budżetu Miasta Zduńska Wola za 2012 r. W ramach badania szczegółowo omówiono wykonanie dochodów i przychodów, informację o stanie zaległości w dochodach, a także rozpoczęto omawianie wykonania wydatków i rozchodów. Komisja zwróciła uwagę na:
1) niskie wykonanie planu w Dziale 600 – Transport i łączność, Rozdziale 60016 – Drogi publiczne
gminne, Plan 4.055.351,00 zł, Wykonanie 3.614.509,28 zł, tj. 89,13%;
2) niskie wykonanie planu w Dziale 700 – Gospodarka Mieszkaniowa, Rozdziale 70095 – Pozostała
działalność, Pan 7.360.970,00 zł, Wykonanie 6.246.131,48 zł, tj. 84,85%;
3) niskie wykonanie planu w Dziale 801 – Oświata i wychowanie, Rozdziale 80146 – Dokształcanie
i doskonalenie nauczycieli, Plan 233.570,00 zł, Wykonanie 198.680,62 zł, tj. 85,06%;
4) zapis zawarty w objaśnieniach do Działu 801 – Oświata i wychowanie, Rozdziału 80195 – Pozostała
działalność, w którym wskazano, że w ramach wydatków bieżących poniesiono wydatki na m.in. odsetki od dotacji zwróconej do Urzędu Marszałkowskiego jako wydatek niekwalifikowany w zadaniu pn. „Termomodernizacja obiektów oświatowych w Zduńskiej Woli”;
5) niskie wykonanie planu w Dziale 852 – Pomoc społeczna, Rozdziale 85219 – Ośrodki pomocy spo-
łecznej, Plan 3.372.391.56 zł, Wykonanie 3.067.987,82 zł, tj. 90,97%."

Chciałbym się dowiedzieć, jak wygląda rozliczanie środków unijnych, czy są nakładane kary, naliczane odsetki, ile wynoszą zwroty. 

24 kwietnia 2013:
"5) niedoszacowanie poziomu dochodów z tytułu odsetek uzyskanych od czasowo wolnych środków na rachunku bankowym; przykład – brak wykonania w Dziale 852 – Pomoc społeczna, Rozdziale 85219 – Ośrodki pomocy społecznej, § 0920 – Pozostałe odsetki, Plan 0,00 zł, Wykonanie – 45.677, 33 zł;
6) niedoszacowanie poziomu dotacji, jakie Miasto otrzymało w ramach programów finansowanych z udziałem środków europejskich oraz środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 pkt 5 i 6 ustawy, lub płatności w ramach budżetu środków europejskich, przykładem mogą być dotacje wskazane w Dziale 801 – Oświata i wychowanie, Rozdziale 80195 – Pozostała działalność § 2007 i § 2009, lub Dziale 852 – Pomoc społeczna, Rozdziale 85219 – Ośrodki pomocy społecznej § 2007 i § 2009; dlaczego tak optymistycznie założono wysokość dotacji."

Optymizm jest drugim imieniem obecnej ekipy rządzącej miastem. Uśmiechnięci indolenci.

18 kwietnia 2013:
"2) zainteresowanie Komisji wzbudziło większe od zaplanowanego wykonanie w Dziale 710 – Działalność usługowa, Rozdziale 71035 – Cmentarze, § 0970 Wpływy z różnych dochodów, Plan – 195.000,00 zł, Wykonanie – 211.678,49, tj. 108,55%, kwestią pozostaje jakie są powody wskazanego wzrostu – czy powodem jest większa liczba zgonów, czy też podwyżka cen za wykup placów grzebalnych lub innych usług na cmentarzu miejskim."

W protokole z posiedzenia Komisji Rewizyjnej z 11 kwietnia 2013 znajduje się "perełka":
"Punkt 4
Zasadność powierzenia rozstrzygnięcia zagadnienia w przedmiocie zwrotu podatku od towarów i usług podmiotowi zewnętrznemu – umowa na świadczenie usług doradztwa prawnego z firmą „Deloitte” Legal, Pasternak i Wspólnicy Kancelaria Prawnicza sp. k. z Warszawy.
Na dzisiejszym posiedzeniu Komisji radni otrzymali pismo Dyrektora Biura Dochodów Małgorzaty Mielczarkowskiej i Dyrektora Biura Finansowo-Budżetowego Ilony Zdzienickiej z dnia 4 kwietnia 2013 r. w sprawie ograniczenia samodzielności Miasta Zduńska Wola w zakresie podejmowania czynności dotyczących optymalizacji podatku od towarów i usług w związku z umową zawartą przez Miasto Zduńska Wola z firmą „Deloitte” Legal, Pasternak i Wspólnicy Kancelaria Prawnicza sp. k. z Warszawy."

Co w praktyce oznacza sformułowanie "ograniczenie samodzielności Miasta Zduńska Wola w zakresie podejmowania czynności dotyczących optymalizacji podatku..."? Zewnętrzne wpływy, naciski, sugestie, groźby? Może lokalna PO poinformuje dokładnie mieszkańców np. w formie broszury albo gazetki o co chodzi?

W protokole z 27 marca 2013 może znajdować się wyjaśnienie:

"Radny Dariusz Juszczak oraz radny Dariusz Kmiecik zgłosili wniosek w sprawie zmiany punktu 2 w punkcie 3 porządku obrad („Zasadność powierzenia rozstrzygnięcia zagadnienia w przedmiocie zwrotu podatku od towarów i usług podmiotowi zewnętrznemu – umowa na świadczenie usług doradztwa prawnego z firmą „Deloitte” Legal, Pasternak i Wspólnicy Kancelaria Prawnicza sp. k. z Warszawy.”), poprzez nadanie mu następującego brzmienia:
„3) następnie zespół firmy Deloitte z Wrocławia zgłosił się do Urzędu Miasta, z rozmów prowadzonych z przedstawicielami firmy wynikało, że ustalono istnienie możliwości odzyskiwania podatku w wyniku wzrostu doświadczenia firmy na tym polu; trudno było poszukiwać innej firmy, gdy ta miała największą wiedzę dotyczącą problemów podatkowych występujących w Zduńskiej Woli i od czasu prowadzenia wcześniejszych rozmów pracowała nad możliwością optymalizacji zobowiązań
podatkowych;”

Firma została zatem polecona. Przez kogo? 

15 marca 2013:

"Punkt 2
Zasadność powierzenia rozstrzygnięcia zagadnienia w przedmiocie zwrotu podatku od towarów i usług podmiotowi zewnętrznemu – umowa na świadczenie usług doradztwa prawnego z firmą „Deloitte” Legal, Pasternak i Wspólnicy Kancelaria Prawnicza sp. k. z Warszawy.
Na dzisiejsze posiedzenie Komisji zaproszona została dyrektor Biura Finansowo-Budżetowego Ilona Zdzienicka, która udzieliła następujących wyjaśnień:
1) przed pojawieniem się problemu podatkowego i poszukiwaniem jego rozwiązania pojawiła się oferta firmy Deloitte, która zgłosiła możliwość odzyskania podatku VAT, było to ok. roku przed podjęciem współpracy z firmą, kiedy ze Skarbnikiem Miasta rozmowy prowadził zespół z Warszawy; jednak po dokonaniu analizy prowadzonych przez Miasto inwestycji firma ustaliła, że nie ma możliwości odzyskania podatku ponieważ realizacja inwestycji nie jest związana z działalnością opodatkowaną;
2) Pracownicy Urzędu Miasta starali się odzyskiwać podatek od roku 2009, jednak nie był to szeroki obszar, działania podejmowano tylko w przypadku posiadania całkowitej pewności o możliwości odzyskania podatku; odzyskiwane kwoty nie były duże i dotyczyły np. umów takich jak: refakturowanie usług, wyceny lokali; umów cywilno-prawnych Miasto nie zawiera wiele i trudno jest przypisać zakup do sprzedaży opodatkowanej;
3) następnie zespół firmy Deloitte z Wrocławia zgłosił się do Urzędu Miasta, z rozmów prowadzonych z przedstawicielami firmy wynikało, że ustalono istnienie możliwości odzyskiwania podatku w wyniku wzrostu doświadczenia firmy na tym polu; trudno było poszukiwać innej firmy, gdy ta miała największą wiedzę dotyczącą problemów podatkowych występujących w Zduńskiej Woli i od czasu prowadzenia wcześniejszych rozmów pracowała nad możliwością optymalizacji zobowiązań podatkowych;
4) inne firmy zgłaszały się w poprzednim roku, Urząd Miasta sam nie poszukiwał innych ofert;
5) Urząd Miasta kontaktował się z 2 jednostkami samorządu terytorialnego tj. Wieluniem i Kluczborkiem, które były zadowolone ze współpracy z firmą Deloitte;
6) wcześniej jednostki samorządu terytorialnego uważały, że podatku VAT nie można odzyskać, takich działań nie podejmowano, po rozmowie z przedstawicielami firmy okazało się, że Miasto Zduńska Wola jako jedyna gmina podejmowała jakiekolwiek działania w tym zakresie;
7) umowa z firmą jest standardowa, w ostatnim okresie umowę zawarł również Łask, w tym mieście firma wygrała konkurs, w którym startowały dwie firmy;
8) zespół wrocławski obsługuje trzy województwa i część Województwa Łódzkiego, współpracuje ze 130 gminami, a w skali kraju z kilkuset gminami;
9) z góry nie było wiadomo jakiego rzędu oszczędności przyniesie odzyskany podatek; działalność firmy obejmowała mi. in. fazę diagnostyczną i fazę wdrożeniową, pracownicy Urzędu Miasta wspólnie z firmą zbierali materiały i dopiero w oparciu o nie firma przygotowała raport w którym określiła obszary z których ewentualnie można odzyskać podatek i w jakim stopniu są one obarczone ryzykiem, dopiero w oparciu o ten raport można było określić kwoty jednak, tylko szacunkowe."

Mętna sprawa. Ciekawe ile jeszcze kryje się bomb z opóźnionym zapłonem w czeluściach gabinetów obecnie urzędującego prezydenta? Czasem saperzy z mediów i rady plus koledzy prawnicy mogą nie zdążyć przybyć...

poniedziałek, 6 maja 2013

Sekrety władzy

Każdy zawód ma swoje tajemnice, o wielu z nich pisał Andrzej Pilipiuk w różnych opowiadaniach. Taksówkarze przewożący duchy, kamieniarze przechowujący mikstury zmiękczające materiał do nagrobków, szewcy z magicznym kopytem, żołnierze z kurtką, której się kule nie imają czy bimbrownicy wyrabiający alkohol z dziwnych półproduktów :)

Urzędnicy nie mogą być gorsi i również posiadają mroczne sekrety zawodu. Wśród kilku mi znanych usłyszanych z ust mieszkańców Zduńskiej Woli mogę wymienić legendę o duchu partyjniaka zamkniętego w "loszkach" pod urzędem miasta, nieśmiertelnej pieczątce, która zawsze wybija daty klęsk narodowych i...daty śmierci prezydentów miasta czy o ulotkach z wydarzeniami, których po prostu nie ma w naszej historii. Ale przecież mogły się zdarzyć.

Nawet jeśli weźmiemy "miejskie legendy" za przejaw czasów i kultury są ciekawym przyczynkiem do badań etnograficznych, kto wie może nawet psychologicznych? Niestety nie spotkałem się ze znikającymi ulotkami ale duch "partyjniaka" ponoć nadal straszy w magistracie.

Można się jedynie domyślać, czy szepce: "Piotrze, Piotrze, cóżeś ty uczynił z grodem Złotnickich"? Czy tylko puka od strony urzędu stanu cywilnego do gabinetu lokalnego "dostojnika." Obecnie nam niemiłościwie panujący prezydent robił kiedyś remont w swoim gabinecie, jest historykiem z wykształcenia, może Wam opowie co znalazł? :)

czwartek, 25 kwietnia 2013

Konkursy, kadry, etaty

O konkursach i naborach w urzędzie miasta napisałem już sporo. Ale sami wiecie, że kadry decydują o wszystkim i w przypadku Zduńskiej Woli i urzędu miasta temat pewnie nie skończy się dopóki trwać (bo inaczej tego nazwać się nie da) będą obecne władze. Zresztą, obojętnie kto wygra, pewnie nie będzie lepszy w obsadzaniu swoimi stanowisk w urzędzie, szkołach, spółkach czy innych podległych placówkach. O mizerii kadrowca urzędu miasta świadczą prozaiczne literówki na stronie z ogłoszeniami. Błądzić jest rzeczą ludzką ale tutaj "zdarza się" nagminnie:


Powiecie, błąd osoby wprowadzającej dane, czyli informatyka. Pewnie tak, ale czego to dowodzi? Niedbałości i olewania swojej pracy. Idąc dalej tokiem myślenia można by napisać, że pracownicy się nudzą i dlatego okazjonalne wprowadzenie poprawnych danych (bez błędów) stanowi dla nich nie lada wyzwanie intelektualne. A kadrowa nie potrafi, nie chce, nie ma czasu, ochoty, zauważyć i zażądać zmian. Po co? Kto tam zagląda w jakiś ten, no, internet? :)
Dość drwin. Magistrat ogłosił konkurs na radcę prawnego. Czyżby obecni byli kiepscy a może zmęczyli się pracą tak jak nauczyciele będący "chwilowo" (parę miesięcy, lat) na etacie urzędnika i szybciutko wracający do swoich szkół?
A czego nie ogłoszono? Tak, dobrze kombinujecie, nie ma innych konkursów a w urzędzie pojawiły się nowe twarze:

"Marcin Książyk
Podinspektor
tel. 43 825-02-40 lub 43 825-02-00 wew. 240
Budynek nr 4, I piętro, pok. 419"
"Data modyfikacji: 2013-04-23"
Jest nowy podinspektor, znaczy może niedługo będzie konkurs. Cierpliwie zaczekajmy :)
Wśród asystentów i doradców pojawiły się w końcu nazwiska!


A tu jakieś dziwo:

To w końcu jest tam pracownik (mail!) czy nie ma?

wtorek, 23 kwietnia 2013

Współczucie

Dzisiaj będę straszny i opowiem dowcip. Niekoniecznie ten o gąsce Balbince, że odwołam się do klasyka komiksu polskiego. Dowcip z cyklu wkrętki urzędowej, mianowicie urzędnicy (?) wyprodukowali w pocie czoła zarządzenie "w sprawie ustalenia procedur Zarządzania Projektem "Rewitalizacja Centrum Miasta Zduńska Wola":


i właśnie z tym związane jest moje współczucie. Pomimo tego, że (podobnie jak większość mieszkańców) średnio lubię urzędników i urzędniczki potrafię wczuć się w sposób myślenia szarego biurowego rzuconego na trudny odcinek świecenia oczami za władze. Powiecie, taki lajf i taka rola, za kasę grzebać w papierkach i gdy plują udawać, że pada wiosenny deszczyk. Może i tak ale urzędnicy magistratu zostali wmanewrowani w niewdzięczny temat szklanego domu. Tak właśnie "buduje" się politykę lojalności wobec firmy-urzędu za wszelką cenę :) 

W procedurze nr 3 znajduje się imienny wykaz osób biorących udział w realizacji Projektu (koniecznie z wielkiej litery!) O ile prezydenta, wice, skarbnika, radcy prawnego i dyrektorów niespecjalnie warto żałować (w końcu za niebywale wydajną pracę są godnie nagradzani co miesiąc: oświadczenia majątkowe) o tyle wspomnianego szarego biuralistę jednak trochę pożałujmy, drodzy czytelnicy. I zaśmiejmy się gromkim głosem z tych, którzy wierzyli, że będą stali na uboczu i nie zostaną wtłoczeni w machinę zagłady miasta. Nawet jeśli się nie zgadzali z wizją szklanej pułapki na szczury siedzieli cicho i robili swoje. Niestety, to już nie wystarczy.

I ty, szary urzędniku będziesz mógł odpowiadać za błędy w tak wiekopomnym dziele jak budowa szklanej pułapki. Zapytasz, czemu? Odpowiem, bo tak:
"18) pozostali pracownicy Urzędu Miasta, którzy zgodnie z zajmowanym prze siebie
stanowiskiem w Urzędzie Miasta oraz zakresem czynności zobowiązani są do wykonywania jakichkolwiek czynności w ramach realizacji Projektu."
Kluczowe stwierdzenie: jakichkolwiek czynności. Wygodne jeśli coś się posypie. Tak, drodzy urzędnicy magistraccy, zostaliście wprzęgnięci w rydwan złego. Od dzisiaj będzie proste albo-albo. Już nie da się siedzieć okrakiem na barykadzie.

piątek, 22 lutego 2013

Konkursy, nabory, konkursy

Pisałem już o naborze na stanowisko dyrektora biura edukacji lub kultury i sportu, ewentualnie biura edukacji, kultury i sportu (w zależności od ogłoszenia czy listy kandydatów i wyników naboru) :) Ogłoszone niedawno konkursy na podinspektora w biurze infrastruktury technicznej w dziale ochrony środowiska i dyrektora w biurze rozwoju i inwestycji z pewnością będą równie pasjonujące jak wybrany pełnomocnik do spraw czegoś tam. A tak, od inwestycji. Młody, prężny, uczony, pasjonat miasta, hobbysta, doświadczony fachowiec (coś pominąłem?) z pewnością podkręci tempo. Przynajmniej swoich zarobków aż do momentu rozstania się z urzędem. Wtajemniczone wróble mówią, że tym sposobem kolejny potencjalny kandydat na prezydenta w przyszłych wyborach został uziemiony (młody przecież a jakiż to atut!) A przy okazji jakieś tam lokalne ugrupowanie polityczne podzielone.
http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1721779,prezydent-powolal-pelnomocnika-od-inwestycji,id,t.html 
Wróćmy do tematu nowych naborów. Czytam na portalu agitprop:
http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/3943-chc-pracowa-w-magistracie 
"Czternaście osób postanowiło przystąpić do konkursów na dwa stanowiska w Urzędzie Miasta Zduńska Wola. Siedem złożyło oferty na dyrektora Biura Rozwoju i Inwestycji. Tyle samo ubiega się o posadę podinspektora do działu ochrony środowiska.
Jak informuje specjalistka ds. kadr Stanisława Sieińska, test kompetencyjny i rozmowa z osobami dopuszczonymi do drugiej tury konkursu na stanowisko podinspektora odbędzie się 19 lutego. Oferty zostały już otwarte i są weryfikowane."
Pomijając już piękne określenie "specjalistka ds. kadr", które bardzo sobie upodobałem warto zauważyć "drobiazg":
"Siedem złożyło oferty na dyrektora Biura Rozwoju i Inwestycji. Tyle samo ubiega się o posadę podinspektora do działu ochrony środowiska." 
Magiczna siódemka. Ale czy na pewno?
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=576945 
"Lista kandydatów
spełniających wymagania formalne określone w ogłoszeniu o naborze, zakwalifikowanych do dalszego etapu naboru na stanowisko: Podinspektor w Biurze Infrastruktury Technicznej, Dział Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Zduńska Wola.
Informuję, że do następnego etapu rekrutacji zakwalifikowały się 2 osoby:
Aleksandra Jarczewska - Musiałowska - zam. w Zduńskiej Woli
Marta Monita - zam. w Zduńskiej Woli."
Z siedmiu zrobiły się dwie oferty. Czyżby aż pięć po sprawdzeniu formaliów odpadło? :)



 
Niech wygra najlepszy a może już wygrał. Inny portal również się nie wysilił. Zadaniem dziennikarzy jest sprawdzanie informacji a nie służenie jako słup transmisyjny do mas (agitprop):
http://www.nasze.fm/news,11606 
Szybki klik i wpisanie nazwiska oraz nazwy miasta przynosi efekty co najmniej zaskakujące:
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=232114 
Pracownicy biura infrastruktury technicznej a wśród nich...
"Marta Monita
Inspektor
tel. 43 825-02-68 lub 43 825-02-00 wew. 268
ul. Złotnickiego 3, I piętro
e-mail: m.monita@zdunskawola.pl"
Data modyfikacji: 2013-01-04 14:17:21


No cóż, rozumiem panią Martę, że chciała przejść do innego działu ale po co od razu robić konkurs? Wystarczy się przenieść, zmienić umowę i zakres obowiązków.




Kadra nauczycielska dawniej a dziś

W różnych dyskusjach imieninowych powtarzają się trzy motywy: lokalna polityka, praca a raczej jej brak oraz poziom przygotowania kadry nauczycielskiej. O polityce piszę cały czas o bezrobociu można do znudzenia, szczególnie, że nasi wybrańcy nie błyszczą intelektem na polu zdobywania nowych inwestorów i tworzenia klimatu oraz miejsc pracy. O nauczycielach do tej pory wypowiadałem się na marginesie naboru na stanowisko dyrektora biura edukacji, wspominając losy innych nauczycieli "rzuconych" na odcinek urzędniczy (powroty do szkół).
Znajoma stwierdziła, że winien jest brak etosu inteligenckiego wśród nauczycieli i zerowy wysiłek pedagogiczny (z drobnymi wyjątkami rzecz jasna). Nauczycielom się nie chce, spychają obowiązki wychowawcze na zaganianych rodziców a rodzice klną jak szewcy słuchając bajek nauczycieli. I w ten sposób mamy zamknięty krąg...czego? Obustronnego braku zaangażowania, braku czasu, chęci. Ze wskazaniem na nauczycieli, którzy mają ciężką pracę, stresującą i nikt jej nie docenia, takie przynajmniej jest wytłumaczenie własnej bierności.
A któż z nas nie ma ciężkiej i stresującej pracy? Wszędzie są redukcje a czy ktoś słyszał o redukcjach w oświacie lokalnej? Ponoć maleje liczba uczniów, nie maleje liczba nauczycieli. Czy faktycznie wszyscy są potrzebni? A z drugiej strony brakuje przedszkoli i punktów, gdzie można zostawić dzieci. Gdyby ktoś zapomniał, zaraz dostanie wstawkę, że to wszystko dzieje się dla naszego dobra i dobra milusińskich. Klituś bajduś.
Jako wzór dla nauczycieli podam zachowanie nauczycieli sprzed lat. Informacje zaczerpnąłem z książki "Zarys dziejów szkolnictwa w Zduńskiej Woli" w opracowaniu Adama Wojakowskiego z 2008 roku ze strony 35:

Zima wokół nas część szósta

Wczesne godziny przedpołudniowe, na parkingu koło stadionu trwa ostre odśnieżanie. Tak! Udało się zrobić zdjęcie:




Fakt faktem, że zaraz "odśnieżyciel" zniknął a ja przespacerowałem się deptakiem w stronę cmentarza a jednocześnie ścieżką rowerową. Tu już nie było tak miło, środek ledwo przejezdny na szerokość dwóch stóp:


  
15 albo 20 minut później inny "odśnieżyciel" raźno odkurzał deptakościeżkę. Lepiej późno niż wcale :)
 
Zauważyłem również panów (na ulicy Łąkowej i Bocznej), którzy jeździli małym busem i odgarniali śnieg koło przystanków. I posypywali piaskiem:

 

Oszczędności

Ostatnio modne jest oszczędzanie. Niestety, zwykle jest to oszczędzanie kosztem najbiedniejszych i typowe picowanie wyborców. Pisałem niedawno o zbędnych etatach w urzędzie miasta. Na czym jeszcze można zaoszczędzić?
- Na wodzie mineralnej i paluszkach dla radnych. Na dietach nie da się zaoszczędzić bo nikt z radnych dobrowolnie nie odda. Gdzieś kiedyś ktoś ;) mówił o radnych-społecznikach. Pusty śmiech mnie ogarnia ponieważ ja takich nie widzę.
- Na gadżetach promocyjnych, które już za chwilę będą opisane i zinwentaryzowane:
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=567882 
Wystawcie gadżety na aukcję.
Po co nam gadżety, książki, breloki, broszury, plakaty, reklamówki? Obecnie promujemy się przez kulturę. Jaką kulturę? Się zobaczy (najlepiej w gazetce agitprop "Extra", ostatni numer :)



Doszli chyba do wniosku, że postawa "ja, dyrektor, wy, prosić" jest nie na miejscu gdy brak chętnych na tak "wysoką" kulturę. "Czekamy na pomysły."
Podobnie jak z centrum coś tam i ratuszem: będzie kino i sala. A dalej się zobaczy. Będzie koncepcja. Najlepsza jak i fachowcy prezydenta.
- Na komputerach. Trzeba kupić nowe. Kupione parę lat temu zestarzały się tak dalece, że prawie nie działają. Można całkowicie zlikwidować komputery, po co dublować pracę?
- Na tabliczkach na drzwiach gabinetów. Nie trzeba ich wymieniać co parę miesięcy (reorganizacja!) i nikt nie wie gdzie iść. Będzie chaos? Być może ale nikt nie będzie za nic odpowiedzialny i ludzie dadzą sobie spokój z urzędami.
- Na kawie, herbacie, śmietance i cukierkach w sekretariacie, które są do dyspozycji prezydentów i sekretarza (oficjalnie, dla gości).
- Na prenumeracie gazet mniej i bardziej codziennych (czyta parę osób, reszta nie ma czasu, biedactwa są zarobione).
A najlepiej posadzić manekina jak w filmie "Kapuśniaczek." I wszyscy będą zadowoleni.  Dlaczego akurat ten film? Poziom wiedzy o mieście i mieszkańcach oraz ich potrzebach jest wśród osób na szczytach władzy lokalnej równy wiedzy obcych z kosmosu. A może obcy mają większą?

Zima wokół nas część czwarta

Zima po raz kolejny uderzyła z całą mocą i tradycyjnie zaskoczyła drogowców :) A ja mam okazję napisać co nieco i jest to już część czwarta. Szykuje się telenowela, czy z happy endem w postaci odejścia odpowiedzialnych za tragiczny stan dróg, nie wiem. Jedno jest pewne, idąc przez miasto chodniki są odśnieżone i w centrum i na obrzeżach. Widać także mieszkańców raźno sprzątających śnieg przed posesjami. Od razu dodam, że szedłem przed godziną 11 a wracałem po 13.
Niestety, odśnieżone chodniki przypominają lodowisko, ubity i wychodzony śnieg bez grama piasku, soli czy popiołu sprawia problemy. Ulice wyglądały podobnie, białe i śliskie. Zero piaskarek, zero pługów, zero pługopiaskarek :) Gdzieś nieśmiało sypnięte piaskiem, tak pro forma. Po 13 spotkałem traktor z pługiem na ulicy Chopina, później na ulicy Łaskiej pługopiaskarkę (koło fryzjera), na ulicy Kobusiewicza wręcz dwie pługopiaskarki (pług i traktor) się ścigały, a na rogu ulicy Piwnej i Dolnej kolejna pługopiaskarka dawała znać, że jednak coś się dzieje w mieście z odśnieżaniem. Gdyby odśnieżono wcześniej ulice byłyby bardziej przejezdne. A tak, jest jak jest, niespecjalnie.
Bardzo chciałem zrobić zdjęcie pługopiaskarek, ale jakoś mi umykały ;) Trudno orzec, czy były miejskie czy powiatowe, nawet gdybym sugerował się ulicami. Zresztą, co mnie to obchodzi, jak i mieszkańców.
Ulica Szkolna:
 
Ulica Zielona:


Skrzyżowanie ulicy Zielonej z Lipową i Spacerową:


Ulica Kwiatowa:


 Ulica Lipowa-do Łódzkiej:


 Powrót-Ulica Kręta:


Ulica Kobusiewicza: 


Ulica Piwna:
 

Maksymalny stan zatrudnienia

Z nowym rokiem, wypoczęci, syci i szczęśliwi zmianą na stanowisku sekretarza, urzędnicy z zapałem produkują się dla chwały urzędu, prezydenta i całego miasta :) Ci, których już nie ma (zostali zredukowani, skróceni brzmi niesmacznie) zapewne mają nieco inne zdanie o prezydencie, podobnie jak i ci, którzy z drżeniem serca oczekują końca i początku każdego miesiąca (następni w kolejce). Ci, których oddelegowano czy przeniesiono są poniekąd szczęśliwi, że nie muszą obcować z "kochaną" władzą na co dzień.

Wyprodukowano nawet zarządzenie dotyczące maksymalnego stanu zatrudnienia w urzędzie miasta (zmiana regulaminu wymusza kolejne akcje atrakcje):

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=557701

"2. Do stanu zatrudnienia określonego w § 1 dodaje się:
1) kierownictwo Urzędu w osobach:
a) Prezydenta Miasta,
b) 1 – 2 Zastępców Prezydenta Miasta,
c) Skarbnika Miasta,
d) Sekretarza Miasta;
2) doradców i asystentów w liczbie 1 – 5;
3) pracowników Straży Miejskiej:
a) strażników miejskich
- 7 etatów, w tym Komendant Straży Miejskiej,
b) stanowiska urzędnicze
- 2 etaty urzędnicze.
§ 3. Zarządzenie nie obejmuje osób przyjętych na czas zastępstwa spowodowanego długotrwałą nieobecnością pracownika (choroba, urlop macierzyński, urlop wychowawczy, urlop bezpłatny, itp.), pracowników zatrudnianych w ramach robót publicznych oraz stażystów zatrudnianych na czas określony na podstawie umów zawartych z Powiatowym Urzędem Pracy."

Audyt ma nadal dwa etaty. Czy będzie konkurs na dyrektora a może ktoś dzieli po połowie z inną funkcją?

Samodzielne stanowisko obsługi prawnej ma półtora etatu, szkoda, że nie "ludzia." Trzech radców prawnych po pół etatu:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=232376

Ale nie ma co ich żałować, dorobią sobie w kolejnych 37 urzędach.

Niemniej trochę dziwne ponieważ pracownica biura organizacyjnego:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=142233 ma zapisane w obowiązkach..."Prowadzenie i obsługa administracyjno-techniczna Samodzielnego Stanowiska Obsługi Prawnej."

Kadry mają wsparcie. Może lepiej dać kogoś żwawszego i lepiej przygotowanego do ciężkich obowiązków w ramach pomocy? Pomocnik na pół etatu lub pomocnica może nie dać sobie rady.

Stanowisko kuriozum nadal istnieje: samodzielne do spraw nadzoru właścicielskiego i koordynacji zamówień publicznych. Po co? Tym bardziej, że niżej mamy dwa samodzielne stanowiska do spraw wspomagania zamówień publicznych, przynajmniej w zamyśle. Czy zostaną obsadzone choć jednym człekiem, nie wiadomo.

Pan Jakub:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=232020  będzie koordynował a ktoś inny odwalał robotę?

Biuro zarządzania kryzysowego ma aż 2,5 etatu, czyżby szykowało się wzmocnienie?

Wiadomo, kryzys trwa w najlepsze. Kryzys miasta, w szczególności.

Meandry naboru na dyrektora biura edukacji

Ostatnie nabory w urzędzie miasta są delikatnie mówiąc pechowo prowadzone. Zastrzeżenia, uwagi, komentarze a przecież kadrowa magistratu stara się jak może (a jak nie może to niech nie robi). I prawnicy urzędu i sam prezydent, a ludzie skargi składają, wysyłają pisma do ministra. Jak żyć, panie prezydencie? Nabory na dyrektora domu kultury, wcześniej dyrektora muzeum a obecnie na dyrektora biura edukacji łączy jedno. Dobrze poinformowani zwykle wiedzą kto będzie szefował dużo wcześniej. W przypadku naboru do biura edukacji nie było za dużo komentarzy na portalach. Może wynika to z terminu? Może z niewiedzy? Może żaden z nauczycieli się nie pcha na stołek?
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=555145
"PREZYDENT MIASTA ZDUŃSKA WOLA
ogłasza nabór na wolne stanowisko Dyrektora
w Biurze Edukacji Urzędu Miasta Zduńska Wola."
Zgodnie z nowym regulaminem organizacyjnym...nie ma takiego biura. Jest biuro edukacji, kultury i sportu, którego dyrektorem zgodnie z informacją podaną na stronie jest...p. Bryl- Szlagowska.


http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=134926
"Dokumenty należy złożyć osobiście lub pocztą w zamkniętej kopercie z dopiskiem: ”Nabór na stanowisko dyrektora Biura Edukacji Urzędu Miasta Zduńska Wola” do dnia 04 stycznia 2013 r. do godz. 15 w Urzędzie Miasta Zduńska Wola, ul. Złotnickiego 12, Biuro Obsługi Interesantów."
To jest już inne stanowisko. Nabór powinien być przeprowadzony albo przed reorganizacją albo po, z uwzględnieniem planowanych zmian. Na chwilę obecną, kandydaci mają wymarzony powód do zaskarżenia konkursu :)
I podobnie jak w przypadku wcześniejszych konkursów bardzo mnie ciekawi jak komisja konkursowa sprawdzi znajomość przywołanych ustaw:
"znajomość regulacji prawnych z zakresu m.in.: ustawa o samorządzie gminnym, ustawa o pracownikach samorządowych, ustawa o finansach publicznych, ustawa prawo zamówień publicznych, ustawa karta nauczyciela, ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, ustawa o systemie oświaty, ustawa o ochronie danych osobowych;
znajomość zadań realizowanych przez Miasto w zakresie prowadzenia placówek oświatowych;
znajomość zagadnień z zakresu organizacji i zasad funkcjonowania samorządowych jednostek organizacyjnych;
znajomość źródeł oraz procedur pozyskiwania funduszy zewnętrznych na projekty nieinwestycyjne."
Czy padną pytania z tego zakresu na rozmowie? A może przeprowadzony zostanie test? Wątpię. Kolejny powód do skarg.
A teraz porównajcie obecny konkurs z wcześniejszym, na to samo stanowisko (oczywiście trzeba wziąć poprawkę na dodatek w postaci kultury i sportu):
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=313019
Rzuca się w oczy różnica:
"wykształcenie wyższe administracyjne lub pedagogiczne."
Albo z tym:
http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=132263
Chyba ktoś sobie ewidentnie nie radzi na stanowisku :)

Zbędne etaty w urzędzie miasta

Kibicując p. Górskiemu:

http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/1201-drugi-w-rywalizacji-o-fotel-dyrektora-mdk-w-zdunskiej-woli-zlozyl-skarge-do-sadu-administracyjnego-i-o-przebiegu-kunkursu-powiadomil-ministra-zdrojewskiego 

przy okazji wprowadzenia nowego regulaminu organizacyjnego postanowiłem przyjrzeć się uważnie strukturze i wygospodarować oszczędności, jakże potrzebne w dobie budowy szklanych domów :)

Największe oszczędności są rzecz jasna na stołkach dyrektorów.

Na pierwszy rzut idzie stanowisko kuriozum:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=168122

Jest ono całkowicie zbędne, obowiązki dotyczące zamówień publicznych i tak są realizowane przez dyrektorów poszczególnych biur. Zgromadzenia wspólników można podrzucić do innego biura: organizacyjnego czy rady miasta (w końcu mają rejestr uchwał rady i zarządzeń prezydenta).

Z niektórych biur spokojnie można zrobić samodzielne stanowiska podlegające bezpośrednio prezydentowi (wymogi prawne), w zamian mamy oszczędności polegające na braku...dyrektorów i ich pensji.

Czy naprawdę biuro rady miasta czy biuro informatyki (patrząc jak działa strona internetowa zlikwidowałbym całkowicie) muszą być oddzielnymi bytami z dyrektorami i...dwoma pracownikami? Wybaczcie ale jest to śmieszne. Kiedyś chyba było jedno wielkie biuro organizacyjne, za kadencji p. Iwaniuk.

Biuro obsługi interesantów czyli pierwszy "kontakt" z urzędem. Nie wiem po co istnieje, skoro i tak sporo ludzi idzie bezpośrednio do danego biura aby załatwić swoją sprawę. Zbędny pośrednik i szkoda dużej sali, którą można wykorzystać na obrady sesji i komisje.

Straż miejska? Do likwidacji, no tak zapomnieliśmy o "dochodach" w budżecie.

Asystenci? Doradcy? Przecież są spolegliwe media :) Wszyscy wiedzą, że najważniejszymi stanowiskami w urzędzie są sekretarka i kierowca.

Ale po co oszczędzać? Pieniądze publiczne czyli "niczyje."

Nowy regulamin organizacyjny

Z nowym rokiem urząd miasta nieco się zmienił:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=69328

Połączenia, zmiany, zapewne i kadrowe przesunięcia.

"§ 17. Podstawowymi jednostkami w strukturze organizacyjnej Urzędu są podległe służbowo
i nadzorowane merytorycznie, przez:
1) Prezydenta:

a) Biuro Audytu i Kontroli,

b) Urząd Stanu Cywilnego,

c) Samodzielne Stanowisko Obsługi Prawnej,

d) Samodzielne Stanowisko ds. Kadr,

e) Samodzielne Stanowisko ds. Nadzoru Właścicielskiego i Koordynacji Zamówień Publicznych,

f) Biuro Zarządzania Kryzysowego i Obrony Cywilnej,

g) Pion Ochrony Informacji Niejawnych,

h) Samodzielne Stanowisko ds. BHP i P.POŻ.,

i) Stanowisko Asystenta/Doradcy Prezydenta za określeniem zadań przez Prezydenta pisemnym
zakresem obowiązków,

j) Straż Miejska;
2) I-go Zastępcę Prezydenta:

a) Biuro Gospodarki Przestrzennej,

b) Biuro Rozwoju i Inwestycji,

c) Biuro Infrastruktury Technicznej, w tym:

- Dział Dróg, Transportu i Komunikacji, 

- Dział Ochrony Środowiska,

d) Biuro Gospodarki Nieruchomościami,

e) Biuro Gospodarki Lokalowej;
3) II-go Zastępcę Prezydenta:

a) Biuro Programów Zdrowotnych i Spraw Społecznych,

b) Biuro Edukacji, Kultury i Sportu,

c) Biuro Ewidencji i Dowodów Osobistych;
4) Sekretarza:

a) Biuro Rady Miasta,

b) Biuro Informatyki,

c) Biuro Obsługi Interesantów, w tym:

- Samodzielne Stanowisko ds. Obsługi Interesantów,

d) Biuro Organizacyjno – Administracyjne,

e) Samodzielne Stanowisko ds. Wspomagania Zamówień Publicznych;
5) Skarbnika:

a) Biuro Dochodów,

b) Biuro Finansowo - Budżetowe."

Edukacja połączyła się z kulturą i sportem a powstało nowe biuro "rozwoju i inwestycji."

Nie sposób sprawdzić niektórych biur ponieważ widać, że ostro się przenoszą, wyskakuje monit o hasło i login.

Promocji nie ma :) Po co promować skoro jest tak dobrze? Na cholerę miastu kolejny inwestor, czyż nie? Teraz będzie "rozwój i inwestycje." Brzmi co najmniej tak dobrze, jak "chleba i pracy"...