Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezpartyjni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezpartyjni. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 czerwca 2014

Wizje wyborcze część przedwakacyjna

Jedna z ostatnich trollowskich strategii odwracania uwagi od rządzących obecnie miastem, na blogach i portalach, krąży wokół braku koncepcji rządzenia głównych pretendentów, opozycji, partii, nazwisk znanych mieszkańcom, przynajmniej niektórym :) Zarzut nad wyraz trafny ponieważ faktycznie ze świecą da się znaleźć zalążki, fragmenty programu, wizji, którą od biedy dałoby się nazwać spójną czy sensowną.

Tutaj trzeba się zgodzić, że faktycznie pretendenci do rządzenia miastem zamiast pana Niedźwieckiego, Brodzkiego i Jegiera nie mają (jak na razie) za wiele do zaproponowania mieszkańcom. Oczywiście, można napisać, że po wakacjach wszyscy wytrysną pomysłami niczym z gejzera wiedzy i kreatywności ale nie rokuje to zbyt dobrze na przyszłość (głównie tych partii). Bynajmniej nie twierdzę, że jedynym wyjściem jest dalsze popieranie obecnej ekipy i innych "bezpartyjnych", którzy chętnie przytulą do serca kolejną kadencję i będą czesać kasę wmawiając to i owo. 

Nadal wierząc, że pojawi się trzecia siła albo opozycja się połączy w zbożnym celu (hehe) przedstawiam poniżej wizje wyborcze na chwilę obecną. I tak:

-  PSL, nie ma, nie będzie bo im nie zależy, nawet jeśli wystawią kandydata, celują w powiat, jak zawsze;
-  prawicowe kanapy i rozmaite stowarzyszenia, może się coś wykluje ale kandydaci spaleni;
- PO, nie ma, wątpliwe, że będzie, piszą bloga, czasami działają na sesjach, generalnie reagują na rzeczywistość, nie proponują niczego ciekawego mieszkańcom, plus, że im się chce;
- PiS, nie ma, może będzie ale wątpię, będą jechać na szyldzie (podobnie jak PO), sporo osób się na to nabierze. Zapomniałem o akcji tornister, z której nic nie wynikło. Podobnie jak PO, jedynie reagują na rzeczywistość, często...bardzo głupio lub niezrozumiale dla opinii publicznej Zduńskiej Woli;
- SLD, ankieta, ankieta, ankieta. Zabawne ale na krótką metę, później żałosne. Jak na seniorów, coś im się chce. Pytanie ile szczerze. Niemniej mają jakiś zarys i koncept (geotermia, praca, inwestorzy itp.). Minus - brak młodych;
- ruchy lewe i prawe, ograniczają się jedynie do happeningów, wątpliwe, czy będzie im się chciało zaistnieć w wyborach, jeśli już, tylko w koalicji albo inne partie podkupią parę osób;
- 3P, nie ma, może będzie ale wątpię. Odgrywają mało chlubną rolę ale pewnie niedługo wszyscy będą mocno niezależni :)
- dobrowolcy, budwaryści, frakcja okienna, nie ma, może będzie i...konkurencyjna dla obecnego trio. Nasz lokalny dobroczyńca może fiknąć koziołka i zrobić na złość obecnym zabawkom, ale wątpię żeby mu się chciało. Hasło wizyjne: wszystkie szkła nasze są;
- dobrowolcy, urzędowcy, spółkowco-wincentowco-piskliwi (kastraci?) - (piskliwi mogą zasilić opcję wyżej), ich program i wizja, szczątkowa co prawda ale jakaś jest (na biezpiczu i żopa sołowiej!) sprowadza się do stwierdzenia: jeszcze więcej szkła! Szklany dworzec, szklana muzyczna, szklane auta i szklane ulice!
- trzecia siła, młodzież, jakieś opcje znane, nie wiem czy kochane? Może będzie, może nie będzie.

Wnioski wysnujcie sami. Najlepiej jak będą się naparzać wszyscy ze wszystkimi a przyjdzie ktoś trzeci i rozgoni towarzystwo "my też chcemy stołków a potem się zobaczy."

W ramach konkluzji:
** Bieżąca polityka i konferencje, motto, które zostało zamieszczone w książce Umberto Eco "Cmentarz w Pradze" (Carlo Tenca "Psiarnia"):

"Ponieważ epizody są niezbędne, a nawet stanowią zasadniczą część opowiadania historycznego, do naszego wprowadziliśmy egzekucję stu obywateli powieszonych na głównym placu miejskim, spalenie żywcem na stosie dwóch mnichów i pojawienie się komety. Opisy te warte są więcej niż opis stu turniejów, a ich zaletą jest to, że pozwalają czytelnikowi oddalić się od wątku podstawowego."

Tak jakoś skojarzyłem to z różnymi wpisami na portalach i blogach, które zapewne pochodzą od jednej osoby, ślepo kochającej wiadomo kogo ;-)

piątek, 31 stycznia 2014

Scenariusze i scenki

Machina ruszyła i robi się coraz ciekawiej:

http://www.nasze.fm/news,14656

http://zdunskawola24.pl/wiadomosci/zdunska-wola/1214,henryk-lesniczak-kandydatem-na-prezydenta.html

Obserwując z bliska i z daleka polityczną rzeczywistość zduńskowolską i słuchając krążących po mieście plotek można napisać kilka scenariuszy z zastrzeżeniem, że wszystko dzieje na teraz, na chwilę obecną. A za miesiąc, dwa, trzy, pół roku będzie zupełnie inaczej a kandydaci się wykruszą, pojawią się nowi a giełda nazwisk będzie żyć własnym życiem. Wśród nazwisk przewijających się ostatnio na giełdzie prezydenckiej wymieniano m.in.: Hannę Iwaniuk, Piotra Niedźwieckiego, Krzysztofa Jędrzejewskiego, Wojciecha Klauzińskiego, Marlenę Sagan, Małgorzatę Zalewską, Wojciecha Rychlika, Pawła Jegiera, Janusza Paradę, Henrykę Janczak, Ireneusza Krześnickiego. 

Wiemy już, że kandydatem SLD będzie Henryk Leśniczak. Według "dobrze poinformowanych" obecny wiceprezydent Andrzej Brodzki ma ochotę na starostwo a dawny wiceprezydent Jędrzejewski ciągle się zastanawia :) Obecny starosta Wojciech Rychlik stracił zapał do prezydenta i woli pilnować tego, co zna. Z tej listy i dwóch newsów można wysnuć takie wnioski:

1. PO i PiS nie mają pomysłu na swoich kandydatów, tzw. prawicowy plankton, różne stowarzyszenia i twory mają pomysł, nie zamierzają wchodzić w gorszące koalicje a taka koalicja jest wielce prawdopodobna jeśli przyjmiemy scenariusz "wszyscy przeciwko Niedźwieckiemu" - pan Brodzki idzie w starostwo, zwalnia się miejsce dla SLD i ich kandydat nawet jeśli weźmie tysiąc czy dwa tysiące głosów (optymistycznie) odbierze głosy panu Niedźwieckiemu. Jeśli nie będzie kandydata PO a PiS postawi na kogoś młodego i dobrze go wypromuje wtedy głosy na prawicę nie rozdrobnią się i druga tura będzie taka: Niedźwiecki kontra kandydat...wspólny popierany przez PO, PiS i...SLD. Kuriozum? Niekoniecznie. Realia. Pytanie czy faktycznie te trzy partie się porozumieją aby strącić pana Niedźwieckiego. Jeśli nie, czeka nas wariant numer dwa.

2. Prawie każdy wystawia swojego kandydata, także plankton prawicowy, głosy się rozpuszczają i rozdrabniają. Do drugiej tury może wejść każdy i nikt. Kandydatami mogą być: Małgorzata Zalewska, Janusz Parada, Marlena Sagan i...kilka innych nazwisk, np. kandydat 3P. W takiej sytuacji prawdopodobnie wygra pan Niedźwiecki. Ewentualnie będzie mecz Sagan-3P albo 3P-Niedźwiecki, co wiadomo jak się skończy w ostatnim przypadku ;) Jeśli natomiast nie będzie ani porozumienia ani rozdrobnienia i wszyscy będą żreć się ze wszystkimi wtedy mamy wariant numer trzy.

3. Większe partie wystawią swoich kandydatów, np. PiS - osobę młodą i ambitną ale skazaną na pożarcie przez wyjadaczy (szanse wyborcze jednak ma wbrew pozorom bo ludzie głosują na szyldy) - Marlenę Sagan, PO - "nową twarz" Małgorzatę Zalewską, SLD - Henryka Leśniczaka a nie kogoś innego, kto miałby większe szanse na przyzwoity wynik, PSL odpuści i może jeszcze jakaś egzotyka, która będzie kandydatem bezpartyjnym aczkolwiek idącym w kierunku prawicy...I ta egzotyka może wygrać na zasadzie, wybierzmy trzeciego :) Brodzki był, Niedźwiecki był, inni jakoś kiedyś byli, dajmy szansę nowemu.
Wariant czwarty to dość karkołomna wymiana Piotra Wincentego na kogoś młodego, np. Jegiera.

Musimy się już zastanawiać, czy koalicja "wszyscy przeciwko Niedźwieckiemu" w przypadku wygranej jest faktycznie najlepszym pomysłem dla Zduńskiej Woli, biorąc pod uwagę dalsze wydarzenia. Ktoś powie - no pewnie, wszystko jest lepsze od tego syfu. Bynajmniej, nie neguję konieczności odsunięcia od władzy Piotra Wincentego ale...Patrzmy dalej, obserwujmy, wysnuwajmy wnioski, czy lepsza nowa twarz czy jednak ktoś z pewnym doświadczeniem w samorządzie. Mężczyzna czy kobieta? Znany (a) z częstej zmiany szyldów czy technokrata-urzędnik? Gwarant dalszych układów budwarowskich czy człowiek bez zaplecza ale z wizją? Pytań jest mnóstwo.

Na razie to tylko gra intelektualna. Konsekwencje są bardzo poważne.

niedziela, 27 października 2013

Rzeczywistość znowu zaskoczyła Niedźwieckiego i prezydenta

Zima zaskoczyła drogowców. Słyszymy takie hasło co roku i pewnie nadal będziemy słuchać tłumaczeń, jak to zła zima przyszła nie w porę. A przecież wiadomo nie od dziś, że jak jest zima to musi być zimno i ślisko.
Tak samo rzeczywistość ciągle zaskakuje obecnego prezydenta i pana Niedźwieckiego, który przekazuje mu wieści. Może jest jakiś nadprezydent? Lub namiestnik?

Zaskakująca zduńskowolska rzeczywistość przejawia się a to w złych mieszkańcach, którzy nie dojrzeli do bezpartyjnych fachowców, a to znowu w malkontentach i czarnowidzach, będących zawsze na "nie" i nie zauważających jasnej strony miasta pod przewodem (nie)miłościwie nam panującego Wincentego.

Tyle pozyskanych środków unijnych, tyle odnowionych dróg, ścieżek i autostrad oraz szlaków dla pieszych, rowerzystów, ptaków, kaczek i dróg powietrznych przelotowych - to są osiągnięcia, z którymi poprzednicy nie mogą konkurować. I pamiętajcie - ratusz, kino, centrum kultury i takie tam. Niestety, pan prezydent Niedźwiecki nie zamierza się pochwalić tym, co skutecznie robi pan premier na większą skalę, szybko rosnącym zadłużeniem. O kosztach utrzymania szklanego molocha i podwyżkach podatków również cicho. Może wychodzą z założenia "największego elektryka w dziejach" - stłucz pan termometr, nie będzie gorączki?

Nie wiem co jeszcze można dopisać do bezpartyjnych partaczy i przybudówek obliczonych na stołki dla siebie, znajomych i krewnych? Czas powiedzieć im żegnaj i nie wracaj:


Przejście dla pieszych do rowu jest kolejną piękną metaforą jak droga donikąd, urywająca się znienacka. Wpis w sumie powinien znaleźć się w cyklu "Szlak Niedźwieckiego" :) 


Dlaczego targowisko? Przypomina sytuację miasta. Docelowo ma być pięknie i europejsko. Na razie bez ładu i składu byle było i dawało jakiś zysk. Nawet za cenę pogorszenia losu mieszkańców.


Kiedy w końcu mieszkańcy ulic znajdujących się w gorszym stanie niż ulica Grzybowa poczują się tak, jakby faktycznie mieszkali w mieście?

A na koniec coś optymistycznego, barwy jesieni:

Zachęcam do lektury bloga radnego Gędka, m.in. wkleja on odpowiedzi urzędu na swoje interpelacje, co z pewnością nie tylko poprawia humor ale stanowi pewien materiał do rozważań na temat kondycji intelektualnej urzędników...