Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drogi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

Przypadkowe przypadki władzy

W życiu zdarzają się przypadki. Jedni widzą w tym przejaw działalności mocy nadludzkich (niekoniecznie nam miłych), palec boży, ducha dziejów. Inni uważają przypadki za zbieg okoliczności :) Niemniej gdy przypadki kumulują się w sposób niecodzienny, trudno uznać to za rzecz przypadkową. Wtedy mamy do czynienia ze spiskową praktyką dziejów (nie teorią, bo spiski są nieodłącznym elementem historii). Temat wielokrotnie obserwowany na krajowym poletku gdzie kolejne afery i aferki z udziałem PO są przykrywane 1248 odcinkiem katastrofy, horroru z udziałem wyrodnej matki czy działalności niedobrego, rzucającego kłody pod nogi doskonale funkcjonującej maszynerii, prezesa PiS. Warto także zwracać uwagę na tematy przemilczane przez tzw. niezależne media (hahaha). Cisza często więcej nam powie niż zapasy buldogów pod dywanem i zabawy w nagrywanki, gdzie jeden biznesman zdenerwował się, że władzunia przykróciła mu możliwość zarabiania. A niezależne media w prosty sposób stają się zwykłym przekaźnikiem dla służb specjalnych i rozmaitych koterii, lóż jak mawiał śp. pewien pan.

Wracając na nasze zduńskowolskie podwórko i życząc Prokrastynatorowi miłych wrażeń wakacyjnych zerknijmy na temat już poruszany:

http://pozduni.blogspot.com/2014/06/zdunska-wola-ma-sie-tak-jak-ul-zdunska.html

Słuszne uwagi a wniosek jest jedynie i tylko słuszny :) Władza potrzebuje sukcesów pod koniec kadencji.

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=721559

"Przebudowa ulicy Zduńskiej i Żurawiej na odcinku od ul. Paprockiej do ul. Głównej - Etap I."
"CZAS TRWANIA ZAMÓWIENIA LUB TERMIN WYKONANIA: Zakończenie: 31.10.2014."
Fragment z SIWZ:
"Odwodnienie powierzchniowe nawierzchni zapewnia pochylenie poprzeczne i podłużne jezdni. Pochylenie poprzeczne odprowadza wodę na nieutwardzony o zabudowie roślinnej teren własny miasta."
Opis techniczny w pozostałych załącznikach (pdf):



Łaskawe władze fundują mieszkańcom ulicy prowizorkę. Ktoś mógłby napisać, lepszy rydz niż nic. Czyżby?
Idźmy dalej:

http://www.zdunskawola.pl/portal_new/portal?id=717704

Cele jak widać, nad wyraz szczytne chociaż ktoś podejrzliwy mógłby zacząć się zastanawiać nad celem drugim jak i nowymi potrzebami. Podejrzliwość narasta gdy przeczytamy zasady punktacji. Światełka zaczynają migać przy:


w szczególności:


Mówiąc krótko: wystarczy, że znajdzie się odpowiedni detal (a w czym trudność żeby znaleźć?) i wybierze się inną pracę, pewnie bardziej słuszną. Ale wiecie, rozumiecie, takie są przepisy :)
Wróćmy jeszcze na chwilę do ogłoszeń o przetargach:
- budowa skateparku:
"CZAS TRWANIA ZAMÓWIENIA LUB TERMIN WYKONANIA: Zakończenie: 15.10.2014."
- budowa kanalizacji deszczowej od Podleśnej itd.: "CZAS TRWANIA ZAMÓWIENIA LUB TERMIN WYKONANIA: Zakończenie: 15.10.2014."
- Modernizacja ciągu pieszego na osiedlu Południe przy ul. Wieniawskiego 5, 8 - 15 października 2014.
Ale np. zagospodarowanie podwórza przy Łaskiej 2 i terenu przy Okrzei 2: 15 września 2014. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do skomplikowania wspomnianych zadań, niech zajrzy:

Przypadki władzy a może przypadkowa władza?

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Szklanka

Muszę zmartwić czytelników, którzy po tytule spodziewali się innej zawartości :) Nie będzie o trunkach chociaż wielu naszych lokalnych "eliciarzy" lubi promile, szczególnie jeśli alkohol jest rozdawany za darmo. Nie będzie również o grach i "zabawach" naszych "eliciarzy"  bo bawić się trzeba umieć a negliż i bełkot w pewnych sytuacjach nie przystoją, nawet jeśli się gra na swojego chłopa. Nie będę się także znęcał nad ludźmi ułomnymi intelektualnie choć założę z góry, że bogobojnymi, bo przecież wszyscy mamy jakieś wady i nikt nie jest doskonały. Poznęcałbym się nad wyborcami, którzy takich ludzi wybrali ale przecież...połowa nigdy nie głosuje a druga dokonuje swych wyborów albo po linii przypadku albo biorąc pod uwagę rodzinne uwarunkowania...Wyborcy mają szansę się poprawić; lokalni "eliciarze" mogą jedynie liczyć na amnezję wyborców (zwykle słuszna metoda). Koniec lania wody. Czas przejść do konkretów.






Po raz kolejny (w tym roku po raz pierwszy) zima zaskoczyła władze miasta, powiatu, urzędników, drogowców, administrację, mieszkańców, kierowców, kierowców autobusów, taksówkarzy, korzystających z pociągów...Hm. Może wystarczy. Wiadomo było co najmniej od kilku dni, że ma padać marznący deszcz. Co zrobiły z tym fantem odpowiednie władze? Nic. Zadowolone z tego, że zaoszczędziły na odśnieżaniu, soli i piasku zafundowały mieszkańcom ładny horror. Dzisiaj wieczorem spadł kolejny deszcz i jest jeszcze bardziej "wesoło" niż było rano. Sporo poruszałem się po naszym pięknym mieście i co zauważyłem? Na ulicach widziałem garstkę piasku na ul. Łaskiej, Kobusiewicza i Spacerowej. Dosłownie garstkę. Ale sypano chyba z chodników. Żadnych sypiących pojazdów nie widziałem. Panów z taczkami widziałem wieczorem koło siedziby SLD przy ul. Łaskiej i sypali ale tam akurat zrobiła się breja więc nie było ślisko. Za to chodnik na ul. Piwnej i Kobusiewicza, pasaż i dojścia do bloków koło spółdzielni mieszkaniowej mają piękny kolor gładkości lustrzanej bez grama czegokolwiek. Jedynie na osiedlach przy Spacerowej i na Południu było sporo nasypane piaskiem. Na chodniku. Na drogach dzisiaj mocno zaoszczędzono, widać to było szczególnie na ulicy Paprockiej.... 

Panie prezydencie i panie starosto, macie chyba bardzo bogate budżety w 2014 roku. Mam nadzieję, że istnieje tam pula na odszkodowania. Daliście ciała, tym razem bardzo solidarnie!

niedziela, 27 października 2013

Rzeczywistość znowu zaskoczyła Niedźwieckiego i prezydenta

Zima zaskoczyła drogowców. Słyszymy takie hasło co roku i pewnie nadal będziemy słuchać tłumaczeń, jak to zła zima przyszła nie w porę. A przecież wiadomo nie od dziś, że jak jest zima to musi być zimno i ślisko.
Tak samo rzeczywistość ciągle zaskakuje obecnego prezydenta i pana Niedźwieckiego, który przekazuje mu wieści. Może jest jakiś nadprezydent? Lub namiestnik?

Zaskakująca zduńskowolska rzeczywistość przejawia się a to w złych mieszkańcach, którzy nie dojrzeli do bezpartyjnych fachowców, a to znowu w malkontentach i czarnowidzach, będących zawsze na "nie" i nie zauważających jasnej strony miasta pod przewodem (nie)miłościwie nam panującego Wincentego.

Tyle pozyskanych środków unijnych, tyle odnowionych dróg, ścieżek i autostrad oraz szlaków dla pieszych, rowerzystów, ptaków, kaczek i dróg powietrznych przelotowych - to są osiągnięcia, z którymi poprzednicy nie mogą konkurować. I pamiętajcie - ratusz, kino, centrum kultury i takie tam. Niestety, pan prezydent Niedźwiecki nie zamierza się pochwalić tym, co skutecznie robi pan premier na większą skalę, szybko rosnącym zadłużeniem. O kosztach utrzymania szklanego molocha i podwyżkach podatków również cicho. Może wychodzą z założenia "największego elektryka w dziejach" - stłucz pan termometr, nie będzie gorączki?

Nie wiem co jeszcze można dopisać do bezpartyjnych partaczy i przybudówek obliczonych na stołki dla siebie, znajomych i krewnych? Czas powiedzieć im żegnaj i nie wracaj:


Przejście dla pieszych do rowu jest kolejną piękną metaforą jak droga donikąd, urywająca się znienacka. Wpis w sumie powinien znaleźć się w cyklu "Szlak Niedźwieckiego" :) 


Dlaczego targowisko? Przypomina sytuację miasta. Docelowo ma być pięknie i europejsko. Na razie bez ładu i składu byle było i dawało jakiś zysk. Nawet za cenę pogorszenia losu mieszkańców.


Kiedy w końcu mieszkańcy ulic znajdujących się w gorszym stanie niż ulica Grzybowa poczują się tak, jakby faktycznie mieszkali w mieście?

A na koniec coś optymistycznego, barwy jesieni:

Zachęcam do lektury bloga radnego Gędka, m.in. wkleja on odpowiedzi urzędu na swoje interpelacje, co z pewnością nie tylko poprawia humor ale stanowi pewien materiał do rozważań na temat kondycji intelektualnej urzędników...

wtorek, 21 maja 2013

Ścieżki rowerowe


Cykliści w naszym mieście nie mają łatwo. A to piesi włażący na ścieżki i dostojnie nimi kroczący na całej szerokości, a to niezdecydowani kierowcy, którzy w zależności od pogody, plam na słońcu czy koloru kwiatków na działce decydują się na przepuszczenie rowerzystów lub nie, a to w końcu przeszkody "terenowe" w postaci wyrastających znikąd znaków na środku ścieżki (jeden przy stadionie usunięto) czy slalomów wokół słupów energetycznych. Ich malowanie przypomina mi nieco praktyki rodem z Rosji, słynne wioski potiomkinowskie, gdy na przyjazd cara poprawiano przyrodę :) Ciekawe czy w przypadku szklanego domu trawa wokół będzie malowana na zielono a fontanna wypluwać będzie ze swoich gardzieli piwo (najlepiej ze staropolskiego browaru)? W ramach tzw. rzygaczy tudzież gargulców proponuję postawić wizerunki prześwietnych humorystów miasta (organizują często konferencje i nie mówię o partiach opozycyjnych). Z pewnością będą uatrakcyjniać wstęp do "pałacu cudów." Pomijam same nawierzchnie, które są tak doskonałe, że wymagają co jakiś czas centrowania kół. 

Innym problemem użytkowników jednośladów są blokady (nie, nie chodzi o strajki) ścieżek rowerowych, tworzone przez spragnionych fajek czy alkoholu kierowców zawsze wjeżdżających tak na ścieżki, że dokumentnie zablokują przejazd (dotyczy to także dostawców). Po co stanąć z boku czy równolegle, skoro taki ładny "chodnik" obok jest. Nie będzie byle rowerzysta pluł nam w twarz ni dzieci straszył dzwonkiem! :) Swoją drogą, czy nasi notable wiedzą, że Zduńska Wola jest miastem rowerów? Zwana "Pekinem łódzkiego"? Trudno powiedzieć, czy wynika to tylko z miłości do przyrody i kultury fizycznej czy z niedopasowania rozkładów MPK... Pewnie nasi "zarządcy" tego nie wiedzą bo nie korzystają z tak prozaicznych form transportu lokalnego. Ale nie, kiedyś widziałem wiceprezydenta Brodzkiego z fasonem pedałującego od strony Osiedla Południe. Panie prezydencie, może kilka słów dla prasy? :)


Na marginesie wpisu doszły mnie słuchy, że portal ezdunska znowu omija niektóre krytyczne komentarze. Jak zauważył jeden z komentujących, który podesłał informację, pojawia się prawie wszystko, co ludzie piszą w porównaniu z poprzednim, niesławnym okresem "extra" portalu ale kluczem jest słowo "prawie." Jeśli to prawda, a nie mam powodu nie wierzyć, miodowy okres pod nowym zarządem ;) zaczyna się kończyć. Rozpoczyna się okres burzy i naporu ("spontaniczne" komentarze, omijanie komentarzy krytycznych i teksty na zamówienie).

środa, 3 kwietnia 2013

Zima wokół nas - wpis wiosenny

Wierząc w prognozy pogody powinniśmy już mieć od ponad miesiąca wiosnę. Ale zima odchodzi, powraca, dosypuje śniegiem. Ludzie się zastanawiają czy już mamy globalne ochłodzenie czy jedynie mamy niefart (oprócz indolentnych rządzących). Niektórzy tak mają, że przynoszą innym pecha. Kto wie, może coś jest na rzeczy i wszystko co związane z pewną partią jest mocno felerne? :) Chciałbym napisać inny tytuł ale jeszcze przez kilka dni (ponoć) powinienem się powstrzymać. Zamiast zająca był bałwan z uszami (oglądając przeróżne wytwory zduńskowolskich mistrzów śniegu chylę przed nimi czoło) i ogonkiem a tradycyjne polewanie zastąpiły śnieżki. Dlaczego chylę czoło? Sztuka wielkanocno- zimowa w tym roku przeszła samą siebie: były mutanty, zwierzaki hybrydy, politycy (tak!) krajowi i lokalni, klasyczne bałwanki z pełnym wyposażeniem z nieco innych bajek. Niestety utrwaliłem na zdjęciach tylko jedną "rzeźbę", inne szybko topniały albo były niszczone...Dobrze, że inni utrwalili i dzięki temu w przyszłości będą się chwalić, że na Wielkanoc leżał śnieg. 

Już w pierwszy dzień wiosny pogoda spłatała figla. Dzięki temu mamy historyczne zdjęcia, którymi, jak zwykle, dzielę się z czytelnikami:








Kilka dni później świat wyglądał już nieco lepiej, pomimo zimy:




Ale ludzie przewidujący wiedzieli, że tak będzie. Jak w dowcipie o Indianach zbierających chrust na zimę, znalazłem tajne miejsce w lesie!


I wszystko jasne :)

"Indianie przychodzą do szamana i pytają:
Jaka będzie zima w tym roku?
- Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.
Jednak zima była łagodna. Po roku Indianie znów odwiedzają szamana.
- Jaka będzie zima w tym roku?
- Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.
Jednak zima znów była łagodna.
- Po roku szaman nie chcąc znów się ośmieszyć, poszedł do meteorologa i pyta:
- Jaka będzie zima w tym roku?
- Oj, bardzo mroźna! Indianie już dwa lata chrust zbierają!"


czwartek, 7 marca 2013

Wiosenne porządki

Czuć już zapach wiosny, niedługo spadnie pierwszy wiosenny deszcz, wszystko będzie kwitło. "Przebiśniegi" pojawiały się już wcześniej, na osiedlach trochę posprzątano, na ulicach i chodnikach jest różnie. Można zbierać piasek z chodnika (na zimę przyszłą?) albo szybkim krokiem wystukiwać rytm naszego miasta bez uduszenia się kurzem. W parku praca wre. Zaczną się łataniny dróg. Kiedyś okrągły facet obiecywał krew,  łzy, pot i trud. Nam prezydent obiecuje ciągle, że Zduńska Wola zmienia się na ładniejszą (przy okazji wyludnia) i rozwijającą się (cokolwiek znaczy takie pustosłowie) a w rzeczywistości smutniejszą (bezrobocie).

W ramach kurzu i łez a pewnie i trudu mamy miejskie ulice jak marzenia reżyserów horrorów. Można stworzyć ładny zestaw ulic do natychmiastowego utwardzenia i niech nikt mi nie powie, że nie da się. Da się, o czym świadczą wcześniejsze wylewki asfaltowe na osiedlach w ramach "bieżącego utrzymania dróg." Znając życie, prezydent nie będzie oryginalny (jeśli porozumie się z panem Niedźwieckim albo na odwrót) i zaproponuje utwardzenie przez wysypanie tłucznia albo wyrównanie spychaczem. Nic to nie da o czym z pewnością mogą dużo opowiedzieć "szczęśliwi" mieszkańcy ulic z wysypanym tłuczniem. 


Ulice: Wiejska, Kacza, Prosta, Niemcewicza, Borowa, Kwiatowa, Świerkowa, Kołłątaja, Zduńska przy zalewie, Zielonogórska. Przy dobrych chęciach i nawet nie proponując full serwisu ulicznego (droga, chodnik, ścieżka rowerowa) z pewnością w ciągu roku da się zrobić co najmniej 3/4 ze wspomnianych ulic, nawet jeśli chodnik byłby tylko po jednej stronie. Ale po co? Zbudujmy ratusz. A ludzie uczciwie płacący podatki, Zduńskowolanie rodowici, nie z odzysku jak niektórzy "władcy", niech taplają się w błocie, łamią nogi, niech im zalewa podwórka i posesje albo niech w całkowitej ciemnością chodzą z latarkami. Co tam 3 czy 5 dni bez latarni na ulicach, jakieś tam posterunki energetyczne, grunt, że "nasi" mają radochę ze szklanego potworka.


Mieszkaniec ulicy Kwiatowej ma rację, doraźne równanie nic nie da. Aby pokazać skalę problemu wkleję zdjęcia zrobione wcześniej, otrzymane od innego mieszkańca ulicy:


Tak właśnie wyglądają drogi w mieście pod miłościwie nam panującym obecnym prezydentem. Nie mamy jednak powodu się martwić, prezydent ma kolejne "fantastyczne" pomysły:


Proponuję w prezencie kupić mu zestaw małego rozbiórkowego albo klocki do budowy wież, ratuszów, pałaców i kosmodromów. Zduńską Wolę niech już zostawi w spokoju.

piątek, 22 lutego 2013

Zima rządzi

Wszyscy spodziewali się rychłej wiosny a tu niespodzianka, zima z bielą śniegu jest wokół nas po raz kolejny :) Najbardziej zadowolone są dzieciaki, korzystając jeszcze z ferii. Tym razem nie byłem oporządzony należycie i nie ma zdjęć ale podzielę się z wami kilkoma przemyśleniami. Pierwsze nie będzie oryginalne: zima zaskoczyła drogowców a raczej urzędników. Wczoraj przemierzałem ulice naszego pięknego miasta w różnych kierunkach i dopiero po godzinie 17 widziałem pługopiaskarkę od ulicy Piwnej w stronę Osiedla Południe. Piasku ani grama gdziekolwiek. Poprzestano na odgarnięciu śniegu na chodnikach ale dopiero około południa i im dalej w stronę centrum tym gorzej. Mieszkańcy posesji byli lepsi, odgarniali śnieg zanim nasypało. W centrum miasta (ulice Żeromskiego, Dąbrowskiego, Łaska) czułem się jak na torze bobslejowym. Chyba nie tylko ja miałem podobne "wrażenia" (deja vu?):

http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/1361-naturalne-chodzenie 

Oszczędność jest cechą godną pochwały ale szukanie oszczędności kosztem mieszkańców i ich zdrowia nie jest dobrym pomysłem.

EDIT: Otrzymałem informację, że znak znowu stoi na swoim miejscu. Ponad tydzień temu był wpis, około tygodnia znak już leżał, łącznie dwa tygodnie zajęło odpowiednim służbom aby znak ustawić. Nic tylko pogratulować :)


 

(O)znaki

Przy ulicy Baczyńskiego na Osiedlu Południe, po lewej stronie, idąc od Biedronki (jak mnie poinformowano) leży sobie znak drogowy. Tak już jest, że czasem znaki się przewracają lub ktoś im pomaga w przyjęciu pozycji spoczynkowej (zwykle samochody lub podgazowani imprezowicze). Niemniej znak ów leży sobie już ponad tydzień albo i dłużej i nikt nie kwapi się żeby go z powrotem ustawić. Jak tak dalej pójdzie przechodzący ludzie po prostu wdepczą go w ziemię. Zgodnie z techniką dawania newsów powinienem teraz napisać morał, dodać inny wątek albo zaskoczyć czytelników :) Zaskoczę. Nie jest tajemnicą, że od czasu do czasu wspomnianą ulicą przejeżdża straż miejska, tak jak i po innych ulicach (raz częściej, raz rzadziej). Jeśli przejeżdżali w ostatnich dniach trudno uwierzyć, że nie zauważyli leżącego znaku. Jak sądzicie?


Zima wokół nas część siódma

Dzisiaj nie zauważyłem ani jednej pługopiaskarki, żadnego traktora ani ciężarówki. Pusto, może odpoczywały? Istnieją nadal ulice całkiem dziewicze ;)
Ulica Podleśna:



Ulica Torfowa:  
Na marginesie wpisu:
http://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/kiedy-bedzie-mozna-zorganizowac-referendum-lokalne,44022_0.html 
"TK stwierdził, że mieszkańcy mają prawo do wyrażania swej woli w drodze referendum we wszystkich zasadniczych dla tej wspólnoty sprawach, niezależnie od tego, czy sprawy te są zadaniami organów lokalnych, czy też nie. TK podkreślił, że wola mieszkańców, którzy uważają, że wszyscy powinni wypowiedzieć się w kwestii zmiany granic, podziału lub nawet likwidacji gminy, ma pierwszeństwo przed wolą rady gminy. 
Wynik takiego referendum winien również podlegać wykonaniu w ten sposób, że powinien być wiążący dla rady gminy.
W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że referendum lokalne:
- może być przeprowadzone także w sprawach, które nie mieszczą się w zakresie zadań i kompetencji organów danej jednostki,
- nie musi polegać na rozstrzyganiu sprawy, lecz także na wyrażeniu stanowiska (referendum opiniodawcze, konsultacyjne),
- powinno być dopuszczalne co najmniej w istotnych sprawach dotyczących społecznych, gospodarczych lub kulturowych więzi łączących daną wspólnotę."
Kwestia na tyle ważna, ponieważ:
"Uchwalona przez parlament nowelizacja ustawy o referendum lokalnym oraz ustawy o samorządzie gminnym przewiduje, że w drodze referendum lokalnego mieszkańcy będą mogli wyrazić swoją wolę:
1) w sprawie odwołania organu stanowiącego tej jednostki,
2) co do sposobu rozstrzygania sprawy dotyczącej tej wspólnoty, mieszczącej się w zakresie zadań i kompetencji organów danej jednostki,
3) w innych istotnych sprawach, dotyczących społecznych, gospodarczych lub kulturowych więzi łączących tę wspólnotę.
Zmienione przepisy przewidują również, że przedmiotem referendum gminnego może być również:
- odwołanie wójta (burmistrza, prezydenta miasta),
 - samoopodatkowanie się mieszkańców na cele publiczne mieszczące się w zakresie zadań i kompetencji organów gminy."





Zima wokół nas część szósta

Wczesne godziny przedpołudniowe, na parkingu koło stadionu trwa ostre odśnieżanie. Tak! Udało się zrobić zdjęcie:




Fakt faktem, że zaraz "odśnieżyciel" zniknął a ja przespacerowałem się deptakiem w stronę cmentarza a jednocześnie ścieżką rowerową. Tu już nie było tak miło, środek ledwo przejezdny na szerokość dwóch stóp:


  
15 albo 20 minut później inny "odśnieżyciel" raźno odkurzał deptakościeżkę. Lepiej późno niż wcale :)
 
Zauważyłem również panów (na ulicy Łąkowej i Bocznej), którzy jeździli małym busem i odgarniali śnieg koło przystanków. I posypywali piaskiem:

 

Zima wokół nas część piąta

Śnieg w tym roku nas wręcz rozpieszcza, znowu napadało i dzieciaki mają frajdę ;) Drogowcy i urzędnicy pewnie mniejszą. Kolejna porcja zdjęć (mniejsza) z frontu nierównej walki z zimą. Dzisiaj nie widziałem pługopiaskarek na drogach, dopiero na Osiedlu Południe pojawił się traktor, tak samo minitraktor na chodniku dziarsko odśnieżał.
Ulica Paprocka, powiatowa:
  
Ulica Paprocka, zdjęcie sprzed tygodnia:


Ulica Główna:





    
Nowość na życzenie rowerzystów :) Widać, że wcześniej ścieżka była odśnieżana:
 

Zima wokół nas część czwarta

Zima po raz kolejny uderzyła z całą mocą i tradycyjnie zaskoczyła drogowców :) A ja mam okazję napisać co nieco i jest to już część czwarta. Szykuje się telenowela, czy z happy endem w postaci odejścia odpowiedzialnych za tragiczny stan dróg, nie wiem. Jedno jest pewne, idąc przez miasto chodniki są odśnieżone i w centrum i na obrzeżach. Widać także mieszkańców raźno sprzątających śnieg przed posesjami. Od razu dodam, że szedłem przed godziną 11 a wracałem po 13.
Niestety, odśnieżone chodniki przypominają lodowisko, ubity i wychodzony śnieg bez grama piasku, soli czy popiołu sprawia problemy. Ulice wyglądały podobnie, białe i śliskie. Zero piaskarek, zero pługów, zero pługopiaskarek :) Gdzieś nieśmiało sypnięte piaskiem, tak pro forma. Po 13 spotkałem traktor z pługiem na ulicy Chopina, później na ulicy Łaskiej pługopiaskarkę (koło fryzjera), na ulicy Kobusiewicza wręcz dwie pługopiaskarki (pług i traktor) się ścigały, a na rogu ulicy Piwnej i Dolnej kolejna pługopiaskarka dawała znać, że jednak coś się dzieje w mieście z odśnieżaniem. Gdyby odśnieżono wcześniej ulice byłyby bardziej przejezdne. A tak, jest jak jest, niespecjalnie.
Bardzo chciałem zrobić zdjęcie pługopiaskarek, ale jakoś mi umykały ;) Trudno orzec, czy były miejskie czy powiatowe, nawet gdybym sugerował się ulicami. Zresztą, co mnie to obchodzi, jak i mieszkańców.
Ulica Szkolna:
 
Ulica Zielona:


Skrzyżowanie ulicy Zielonej z Lipową i Spacerową:


Ulica Kwiatowa:


 Ulica Lipowa-do Łódzkiej:


 Powrót-Ulica Kręta:


Ulica Kobusiewicza: 


Ulica Piwna: