Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marazm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marazm. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 stycznia 2015

Mity władzy

Nowy rok i nowa karuzela stołków :)

Mity są potrzebne i władzom i ludziom. Obu grupom ułatwiają życie. Nietrudno się domyślić, że mitologie skupiają się na pozorowaniu ruchu, zmian i ulepszaniu miast, wsi i miasteczek. Nieważne jak, ważne, że "coś się tam rusza." Mitologia sprawdza się na górze i na dole układu.

Mit pierwszy - fachowcy. Najlepsi z najlepszych bo nasi a jak nie nasi to będą nasi. Jeśli się nie sprawdzają, trzeba ich wymienić na jeszcze lepszych fachowców. Fachowcy okazują się nie być fachowcami? Cóż, taki klimat mamy, zawinił czynnik ludzki a na pewno opozycja rzucająca kłody pod nogi i ten yyyyyyyyyyyy ;)

Mit drugi - rozwój, zmiana, ruch. Nie wymaga komentarza. Pozorowanie ruchu zazwyczaj następuje poprzez zmiany kadrowe i 17 konferencji o tym, że już niedługo będzie lepiej, otrzymamy środki zewnętrzne i składamy wnioski. Dobra inwestycja mogąca się "sprzedać" wizualnie jest doskonałym tłem dla zmian kadrowych i pomniejszych interesików. Parki, rewitalizacje, odnowy i przemowy. Okrągłe zdania o niczym i igrzyska. Chleb niech każdy sobie sam wykombinuje.

Mit trzeci - ratusz. Obiekt ratuszopochodny, centrum tamtego i jeszcze owego miał być i zapewne według wielu jest, źródłem całej pozytywnej energii miasta, rozwiązaniem problemów i "cywilizacyjnym" skokiem okiennym na najbliższe 200 lat. Niestety, wielu młodszych i starszych (głównie) chciało i nabrało się na ten mit wychodząc z jakże pozytywnego założenia, że należy się coś od życia a potem choćby i potop :)

Mit czwarty - wszystko dla ludu i przez lud w kierunku kontynuacji dla przyszłości.
Władze zwykle przekonują, że działają dla mieszkańców. Nic o nas bez nas. A na pewno, będzie dobrze jeśli wspólnie będziemy robić za słupy dla władzy - pożyteczni idioci. Nie wystarczy, że macie mówić "ratusz jest cool", macie kochać ratusz bo np. autorytety dały nagrodę. Zmuszanie do ukochania dowodzi: kompleksów, strachu i pychy. Władze wszelakie doskonale zdają sobie sprawę, że są maszkaronem złożonym z próżności, głupoty, lokalnych interesików i...obojętności połowy uprawnionych do głosowania.

Jak zwalczać mitologię? Nie da się na 100%. Lepiej stworzyć własne...

czwartek, 4 grudnia 2014

Potencjał do zmiany

Wybory i po wyborach. Mamy nowego (starego) prezydenta czyli wybraliśmy - albo raczej wybrała jakaś tam część mieszkańców kontynuację, cokolwiek oznacza to słowo. Według mnie nic specjalnego, pozory, marazm i mizerię. Ale może pan prezydent się zmienił? Będzie chciał coś zrobić więcej dla mieszkańców, np. stworzyć nowe miejsca pracy? :) Tak, raczej suchar a nie dowcip. Co z pewnością cieszy po drugiej turze? 


Zmniejszenie przewagi z pierwszej. Pani Iwaniuk sporo nadrobiła. Widać, że istnieje potencjał do zmiany i w sumie pan Niedźwiecki nie ma się z czego cieszyć, poza ewidentną obroną stołka. Sporej liczbie mieszkańców nie podoba się ani wizja rozwoju (wstawcie sobie inne odpowiednie określenie) ani ratusz ani sam uśmiechnięty Piotr i jego wesoła kompania. Szkoda, że nadal połowa (lub więcej) ma generalnie gdzieś miasto, politykę czy wybory.

W takich momentach zapewne niektórzy się zastanawiają, czy za rok ktoś zrobi referendum. Przez rok mieszkańcy "oswoją się" z ratuszem (zapewne to przesądziło o wygranej Niedźwieckiego plus w pewnym stopniu sama kontrkandydatka a raczej jej szyld...), popatrzą sobie na kolejne "sukcesy", których na pewno będzie niemało a zajawki już są:


http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/budzet-obywatelski-w-zdunskiej-woli-idzie-jak-po-grudzie,2602138,artgal,t,id,tm.html oraz stwierdzą, że jednak...popełnili błąd chociaż z drugiej strony emerytom "wiszą" problemy młodych a młodzi...wyjadą, zwiększając kapitał ludzki innych miast (w tym zagranicznych). 

Dodając wspomniane głosowanie nie na ludzi a na szyld partyjny, kisiel propagandy darmowej gazetki i wybór "znanego zła" zamiast rewolucji - raczej było do przewidzenia, patrząc na wiek głosujących, otrzymujemy niewesołą przyszłość Zduńskiej Woli. Obserwując zachowanie prezydenta nie można nie odnieść wrażenia, że podoba mu się styl...Gierka: chleba i igrzysk, ale przecież PO na większą skalę także realizuje mniejsze i większe marzenia większości Polaków (przynajmniej tych, którzy mają etaty) lub odpowiada na pewne zapotrzebowanie społeczne. Igrzyska mieliśmy, teraz czas na chleb. Ale czy pan prezydent jest zdolny do takich poświęceń? Wątpliwe. Fajnie byłoby się pomylić, panie Niedźwiecki :) 

Drugi raz ratusza nie da się "sprzedać." Pora na dworzec, aquapark i park miejski, może też i MOF. Niemniej to nie będą sukcesy na miarę naszych zduńskowolskich możliwości. Niestety, układ wymuszony stołkami może być albo nad wyraz mocny albo nad wyraz kruchy, co skończy się wyborami. Logiczne wydaje się, że za referendum w przyszłym roku powinna odpowiadać PO, ale czy będą chcieli - teraz na pewno będzie łatwiej bo jednak niechęć do prezydenta jest większa niż wcześniej i czy mają do tego siłę - przebicia, siłę łączenia opozycji? Trudno powiedzieć, partie osobowo i pomysłami są relatywnie słabe (oprócz kasy z centrum). Chyba, że powstanie jakiś niezależny think tank i opozycja (prawdziwa) dogada się z rozczarowanymi ludźmi z PiS - tak, być może będzie taki scenariusz.

Pojawia się zasadnicze pytanie, kto z kim i za ile. Kto kogo zablokuje albo mówiąc brutalnie, wydyma. Na teraz wydaje się, że PiS ma więcej argumentów w kieszeni. Jeżeli nie przyjmie wiceprezydenta a ograniczy się do spółek i mniej czy bardziej "naciskowego" recenzowania od czasu do czasu działań nowostarego prezydenta i nie będzie maszynką do głosowania, może być bardzo interesująco, chociaż jak zawsze ze szkodą dla miasta. No chyba, że i działacze PiS mnie pozytywnie zaskoczą? Może spełnić się też i taki scenariusz, że z pomysłem referendum wyjdą inne grupy, twory polityczne a po PiS i PO za kilka lat nie zostanie śladu - na dzisiaj jest to wątpliwy scenariusz. 

Ale mamy ciekawe miasto a łaska mieszkańców na różowej kartce jeździ :) Jestem fanem tekstów o 100, 200, 500 latach czegoś tam i czekam na kolejne, może będzie i milion, mechy, terminatory, podróże w kosmos?

czwartek, 31 lipca 2014

Trochę liczb na koniec kadencji

Rankingi jak to rankingi mogą wykazać wszystko i nic. W zależności od przyjętej metodologii. Niemniej, gdy się wczytamy a przede wszystkim porównamy z innymi, można wysnuć pewne wnioski. Nasza (jeszcze niestety) władza miejska uznaje, że jest dobrze a nawet wspaniale.

Jeśli się nie udało a były 4 konferencje, że już, już, zaraz, prawie, pozyskaliśmy, przygotowaliśmy, będziemy, na pewno itd. a potem cisza. I wstyd. 
I najlepiej dać im kolejną szansę i będzie jeszcze lepiej. I coraz więcej szklanych domów a ludziom będzie żyło się dostatniej...Stop. Ludzi nie będzie. Po prostu stąd wyjadą. Lepiej im nie dawać kolejnej szansy. Dlaczego? Niech odpowiedzią będą np. takie linki:


"Do spotkania w poniedziałek nie... doszło, ED Bez komentarza, siewie.tv."

Drugi albo trzeci news, że już "ruszają" inwestycje:


Tym razem coraz bliżej :) 
"- Jeśli chodzi o budowę skateparku, to dziś przekazujemy już wykonawcy plac budowy. Natomiast w przypadku inwestycji przy ul. Okrzei, to z robotami budowlanymi będziemy mogli ruszyć dopiero po 9 sierpnia. Pozostałe dwie inwestycje są jeszcze w trakcie uzgodnień z wnioskodawcami - zaznacza Katarzyna Hess, dyrektorka Biura Rozwoju i Inwestycji Urzędu Miasta. (http://www.nasze.fm)." 
Oczywiście, sprawdzimy czy budowa skateparku ruszyła bo przecież nie będziemy wierzyć na słowo.


"Miasto Zduńska Wola przegrało w sądzie z dzierżawcą składowiska odpadów w Mostkach. Chodzi o spór, który toczy się od prawie 3 lat, a kością niezgody jest wypowiedzenie firmie Eko-System umowy dzierżawy terenu wysypiska. Władze miasta zapowiadają, że odwołają się od wyroku. (http://www.nasze.fm)."
Niezwykle trafny komentarz: "Zmieńcie sobie pieczątki w UM na "Królowie Sukcesu Inaczej."

Wracając do meritum. Na pierwszy rzut oka nie jest źle:

Gmina-Miasto Zduńska Wola - 850, Gmina-Miasto Sieradz - 568.


"Metoda rankingu
Zastosowana metoda obliczania wskaźnika użytego w rankingu jest identyczna jak rok temu. Tradycyjnie pominięte zostały wpływy z dotacji celowych. Zwłaszcza w okresie tak intensywnego korzystania z funduszy unijnych dotacje te mają chwilowy, ale bardzo silny wpływ na wielkość dochodów.
(...)Po pierwsze, odjęliśmy składki przekazywane przez samorządy w związku z subwencją równoważącą (regionalną w przypadku województw) – tak zwane janosikowe.
Po drugie, do faktycznie zebranych dochodów dodaliśmy skutki zmniejszenia stawek, ulg i zwolnień w podatkach lokalnych (chodzi o to, by porównywać faktyczną zamożność, a nie skutki podejmowanych w gminach autonomicznych decyzji odnoszących się do polityki fiskalnej). Ta poprawka odnosi się wyłącznie do samorządów gminnych, bo powiaty i województwa nie podejmują żadnych decyzji odnoszących się do podatków.
Skorygowane w ten sposób dochody podzieliliśmy przez liczbę ludności każdej jednostki samorządowej."


Zduńska Wola - 8 ale...zob obrazek, Sieradz - 225. Wahania (w przypadku Sieradza) dość znaczne w porównaniu z poprzednimi latami. 



Bogata metodologia.

Zduńska Wola - 2311 (w zasadzie 2312) na 2479 (!) , Sieradz - 909; wyżej uplasowała się...gmina. W przypadku naszego miasta też wyżej gmina wójta ale różnica jest mniejsza. Pod względem infrastruktury w rankingu cząstkowym jeszcze jakoś to wygląda ale finanse, gospodarka i jakość życia, kiepsko.

Pamiętajcie o ratuszu, centrum integracji tego i owego, kino, kultura, skok cywilizacyjny...


Ciekawe:

Jeśli ktoś ma "Rzeczpospolitą" z 15 lipca niech sprawdzi nasze miasto:

niedziela, 2 czerwca 2013

Zrównoważony rozwój

Tytułowy zrównoważony rozwój jest szerokim pojęciem, które można tłumaczyć różnorako. Od leśnictwa poprzez politykę. Aż do doktryn, programów i konstytucji. W naszym życiu, szczególnie po akcesji do UE, pojawiło się mnóstwo potworków językowych, nowomowy niczym z dawnych spędów komunistycznych, ale zrównoważony rozwój ma pewien sens :) Według ustawy Prawo ochrony środowiska, art. 3 pkt 50, przez zrównoważony rozwój "rozumie się przez to taki rozwój społeczno-gospodarczy, w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawowych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń."

A teraz zastanówmy się, co ta mądra definicja oznacza w praktyce, w przełożeniu na realia zduńskowolskie. Oznacza w wielkim skrócie, że obowiązkiem naszej władzy jest zaspokajanie potrzeb (podstawowych zgodnie z piramidą potrzeb) członków społeczności miasta. Wszystkich członków, nie wybranych grup albo jednostek. Co więcej, obowiązkiem jest dbać nie tylko o własny mieszek i kałdun (z rodziną, znajomymi, ich dziećmi i przyjaciółmi, zwierzakami itd.) ale i brać pod uwagę przyszłe pokolenia. U nas, także na szczeblu centralnym, dominuje klasyczna ideologia "po nas choćby i potop" albo bardziej obrazowo: grab zagrabione. W końcu trzeba się ustawić a jeśli ktoś większość dorosłego życia spędził w peerelu (specjalnie piszę spędził a nie przeżył czy przepracował), trudno wymagać od niego normalnego zachowania. O uczciwości i solidarności nie wspominając.

Wystarczy zerknąć na efekty działań obecnej władzy. Jej szczytowym osiągnięciem ma być szklany pajac, tfu, pałac, czyli pseudoratusz. Oficjalnie, sala, kino, centrum. Nieoficjalnie, potem się pomyśli. Port? Była szansa ale "ktoś" coś przegapił. Skansen? Nie ma kasy ale się znajdzie. Może kiedyś, jutro, za dwa lata, na rynku pod starą maszyną do pisania. Inwestor? Było kilku ale jakoś nie wyszło. Cóż, pech, shit happens. Spróbujemy, pomyślimy, przemyślimy, coś być musi do cholery za zakrętem... Nie? Trudno, oby do wiosny (jesieni rządów). Lokalny dobrodziej pomoże. Media też. Transport miejski? Jeszcze działa. Kępina? Się zrobi. Co? A kto to wie. Kolej? Pomalujemy i będzie git. PKS? Wszyscy mają samochody, po co to komu. Szkoły wyższe, zawodowe, ośrodki? To nie nasza branża i po co mamy wspierać powiat.
Jak dla mnie najlepszym sposobem promocji obecnej nieudolnej ekipy byłoby wykupienie flagi z logiem Budvaru i wystrzelenie jej w kosmos razem z ich pomysłami.  

czwartek, 30 maja 2013

Czas na referendum

Najpierw blog Pozduni:

http://pozduni.blogspot.com/2013/05/a-moze-juz-czas.html

"Brak rzetelnych informacji o przetargach, zleceniach, konkursach na poszczególne stanowiska w urzędzie i w spółkach to podstawa do kolejnych domysłów i spekulacji. Władza kolesiów ? Ktoś zaprzeczy ? Tylko, że tu nie wystarczą już słowa. Potrzeba rzetelnych raportów, potrzeba transparentności działań, o które apelujemy od wielu miesięcy. I wciąż cisza. Lekceważenie i arogancja . W czym lepsze od tego sprzed października 2008 roku ? Wszyscy doskonale wiemy, że najlepszą obroną jest atak. Obecna miejska władza serwuje nam to z całą konsekwencją. Ilu da się oszukać, ilu im uwierzy ? Pewnie będą i tacy. A ilu ma już tego dość i skłonni są powtórzyć październik 2008 ?"

następnie Prokrastynator:

http://prokrastynator-perfekcjonista.blogspot.com/2013/05/zgaduj-zgadula-kategoria-koo-historii.html

"…(nazwa partii)… popiera referendum mieszkańców w sprawie odwołania prezydenta Zduńskiej Woli …(imię nazwisko prezydenta)…
Referendum zostało zaplanowane na …(data)… Liczymy, że wynik głosowania okaże się pomyślny i ...(przymiotnik opisujący prezydenta)... zostanie odwołany z funkcji.

Odnosząc się do działalności prezydenta należy podkreślić, że za czasu jego urzędowania zaniechano realizacji projektów o dużym znaczeniu społecznym - tj. budowy dróg, chodników, renowacji starych kamienic, doprowadzenia kanalizacji. Pilniejszym projektem …(nazwa inwestycji i jej opis)..., której koszt budowy wyniesie kilkanaście milionów złotych. Konserwacja obiektu ma wynieść około miliona złotych rocznie. To są bardzo duże pieniądze. Pomysł, podjęty wbrew woli mieszkańców, nie powinien ujrzeć światła dziennego."

Koło historii wróciło do punktu wyjścia. Inicjator odwołania ówczesnego prezydenta (czy jakoś tak a może lepiej pasuje inne określenie?) a obecny prezydent musi odejść ze stanowiska. Najlepiej w wyniku referendum. Już dość jego nieudolnych rządów i braku pomysłów na cokolwiek. Niech się sprawdza w biznesie, nauce, kulturze, niech tańczy, śpiewa, hoduje rybki albo zbiera antyki. Bawi się kolejką albo wychodzi na spacer z rodziną, wnukami czy psem. Cokolwiek byle nie uczestniczył w podejmowaniu decyzji mających niebagatelny wpływ na przyszłość Zduńskiej Woli i jej mieszkańców. 

Podłączając się pod ogólny trend przypomnę protokół z obrad sesji rady miasta z 2008 roku:


"Radny Sławomir Brodzki

W dniu 26.VI.2008 r. na XXII sesji Rady Miasta złożyłem następującą interpelację: W imieniu wyborców i swoim własnym interpeluję o odpowiedź na pyt.: czy jest prawdą, ze osoby zbierające podpisy w sprawie zwołania referendum o odwołanie prezydenta miasta, w tym radny p. Piotr Niedźwiecki, pełnomocnik komitetu referendalnego są wynagradzane przez osobę prywatną - senatora Marka Trzcińskiego. W dniu 10 lipca otrzymałem pismo od prezydenta miasta, informujące mnie, że w dniu 7 lipca wystosował pismo do senatora M. Trzcińskiego z prośbą o odpowiedź na interpelację. Minęło od tej pory 143 dni i odpowiedzi nie ma. Dlatego w imieniu Klubu Radnych Stowarzyszenia Ponad Podziałami „Razem”, w imieniu wyborców i swoim własnym interpeluję ponownie o odpowiedź: czy jest prawdą, że osoby, które zbierały podpisy w sprawie zwołania referendum o odwołanie prezydenta miasta, w tym radny RM p. Piotr Niedźwiecki, pełnomocnik komitetu referendalnego, były opłacane przez osobę prywatną – senatora Rzeczypospolitej Polskiej Marka Trzcińskiego."

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy wierzę w referendum w sprawie odwołania prezydenta Niedźwieckiego przed upływem jego kadencji, odpowiedziałbym krótko, że nie. Za dużo powiązań, za małe miasto, zbyt dużo do stracenia. Na chwilę obecną są dwie partie, którym powinno zależeć na referendum, przypadkowo są to dwie najbardziej wpływowe (przynajmniej na razie) partie w Polsce: PiS i PO. Wcześniej pisałem, że zduńskowolskie PiS jest nadal dla mnie niewiarygodne, nawet po wymianie władz (powiedzmy) a PO jeszcze bardziej bo referendum powinno zostać zorganizowane już dawno. Tym bardziej, że w przypadku odwołania prezydenta rządzący premier mianuje komisarza w mieście. A kto rządzi obecnie? PO. Skoro nie zorganizowali referendum, znaczy, nie zależało im. I przez taki pryzmat nadal będę spoglądał na przemowy zarówno pana Pawła Mataśki jak i pani Hanny Iwaniuk. Tym bardziej, że i nasz "lokalny dobrodziej" był w PO. Obecny prezydent również, co jest nieco zawiłe:


Może będę brutalny ale to wszystko jak na razie to pic na wodę, fotomontaż i zabawy słowne dla dzieci czy ciężko pracującego ludu miasta Zduńska Wola...Konferencje, rozmowy w telewizji, wywiady i interpelacje. A czas mija. Bezrobocie rośnie, tracimy szanse na rozwój, ludzie uciekają, marazm i beznadzieja.
Potrzebna jest trzecia siła, nie związana z PiS ani z PO. I nie jest to P3 :) Nie wierzę również w "odrzuty", czyli różne ruchy i stowarzyszenia z nazwiskami znanymi w mieście, zasłużonymi, ktoś powie, a ja napiszę, że może kiedyś. Obecnie, czas wszystkich wymienionych się skończył. Potrzeba młodej krwi, Zduńskowolaka z krwi i kości, urodzonego w mieście, znającego realia i mogącego skutecznie współpracować z gminą, powiatem i sąsiadami. Obojętnie, od wyniku przyszłych wyborów parlamentarnych, człowieka z wizją. Nie, z ładnym i drogim zegarkiem ;) Tacy ludzie są, istnieją, czekają na swoją szansę.