Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Szklanka

Muszę zmartwić czytelników, którzy po tytule spodziewali się innej zawartości :) Nie będzie o trunkach chociaż wielu naszych lokalnych "eliciarzy" lubi promile, szczególnie jeśli alkohol jest rozdawany za darmo. Nie będzie również o grach i "zabawach" naszych "eliciarzy"  bo bawić się trzeba umieć a negliż i bełkot w pewnych sytuacjach nie przystoją, nawet jeśli się gra na swojego chłopa. Nie będę się także znęcał nad ludźmi ułomnymi intelektualnie choć założę z góry, że bogobojnymi, bo przecież wszyscy mamy jakieś wady i nikt nie jest doskonały. Poznęcałbym się nad wyborcami, którzy takich ludzi wybrali ale przecież...połowa nigdy nie głosuje a druga dokonuje swych wyborów albo po linii przypadku albo biorąc pod uwagę rodzinne uwarunkowania...Wyborcy mają szansę się poprawić; lokalni "eliciarze" mogą jedynie liczyć na amnezję wyborców (zwykle słuszna metoda). Koniec lania wody. Czas przejść do konkretów.






Po raz kolejny (w tym roku po raz pierwszy) zima zaskoczyła władze miasta, powiatu, urzędników, drogowców, administrację, mieszkańców, kierowców, kierowców autobusów, taksówkarzy, korzystających z pociągów...Hm. Może wystarczy. Wiadomo było co najmniej od kilku dni, że ma padać marznący deszcz. Co zrobiły z tym fantem odpowiednie władze? Nic. Zadowolone z tego, że zaoszczędziły na odśnieżaniu, soli i piasku zafundowały mieszkańcom ładny horror. Dzisiaj wieczorem spadł kolejny deszcz i jest jeszcze bardziej "wesoło" niż było rano. Sporo poruszałem się po naszym pięknym mieście i co zauważyłem? Na ulicach widziałem garstkę piasku na ul. Łaskiej, Kobusiewicza i Spacerowej. Dosłownie garstkę. Ale sypano chyba z chodników. Żadnych sypiących pojazdów nie widziałem. Panów z taczkami widziałem wieczorem koło siedziby SLD przy ul. Łaskiej i sypali ale tam akurat zrobiła się breja więc nie było ślisko. Za to chodnik na ul. Piwnej i Kobusiewicza, pasaż i dojścia do bloków koło spółdzielni mieszkaniowej mają piękny kolor gładkości lustrzanej bez grama czegokolwiek. Jedynie na osiedlach przy Spacerowej i na Południu było sporo nasypane piaskiem. Na chodniku. Na drogach dzisiaj mocno zaoszczędzono, widać to było szczególnie na ulicy Paprockiej.... 

Panie prezydencie i panie starosto, macie chyba bardzo bogate budżety w 2014 roku. Mam nadzieję, że istnieje tam pula na odszkodowania. Daliście ciała, tym razem bardzo solidarnie!

czwartek, 9 maja 2013

Przystanki autobusowe

Każdy kto korzysta z komunikacji miejskiej wie, że przystanki są różne. Otwarte, drewniane, metalowe, plastikowe, zamknięte. Podobnie różny jest ich stan. Jedne są względnie czyste i nie zdemolowane, inne brudne, pomazane i uszkodzone. Bez rozkładów lub z rozkładami średnio czytelnymi. 

Wiem, że młodzież szaleje, w busach też siedzenia "potagowane" markerami z wyznaniami miłości lub innych uczuć do konkurentów ale jednak w pewnym sensie przystanki stanowią wizytówkę miasta. Podobnie jak kosze na śmieci czy szyldy lub znaki drogowe.

Na ulicy Łaskiej przy kościele w stronę Karsznic przystanek wygląda względnie nieźle, a przynajmniej z jednej strony da się go oczyścić:

Ten fiut wyżej wyraża żywotne potrzeby narodu ;-)

Z drugiej strony nie jest już tak miło i sympatycznie. Nawet w Łodzi obecnie nie ma już aż tak usmarkanych przystanków:


Wiem, że niektóre przystanki powinny mieć wiaty aby pasażerowie chronili się przed deszczem i wiatrem ale czy faktycznie muszą to być wiaty otwarte z tyłu i z boku, wykonane z pleksi, który to materiał jest dość dyskusyjny do utrzymania w czystości. A może chodzi o oszczędności i lepiej rzucić przystanki na żywioł i po roku ewentualnie coś dorobić niż martwić się o pasażerów. Przecież, zgodnie z myśleniem niektórych lokalnych notabli i tak "już nikt nie korzysta z komunikacji miejskiej bo wszyscy mają samochody". A jeśli chciałby skorzystać to nie ma odpowiednich kursów bo...nikt nie jeździ a skoro nikt nie jeździ to po co zaprzątać głowę czystością, rozkładami i podobnymi pierdołami? Gdyby lokalny "dobrodziej" oszklił przystanki pewnie ktoś zadbałby o ich stan :)

środa, 3 kwietnia 2013

Zima wokół nas - wpis wiosenny

Wierząc w prognozy pogody powinniśmy już mieć od ponad miesiąca wiosnę. Ale zima odchodzi, powraca, dosypuje śniegiem. Ludzie się zastanawiają czy już mamy globalne ochłodzenie czy jedynie mamy niefart (oprócz indolentnych rządzących). Niektórzy tak mają, że przynoszą innym pecha. Kto wie, może coś jest na rzeczy i wszystko co związane z pewną partią jest mocno felerne? :) Chciałbym napisać inny tytuł ale jeszcze przez kilka dni (ponoć) powinienem się powstrzymać. Zamiast zająca był bałwan z uszami (oglądając przeróżne wytwory zduńskowolskich mistrzów śniegu chylę przed nimi czoło) i ogonkiem a tradycyjne polewanie zastąpiły śnieżki. Dlaczego chylę czoło? Sztuka wielkanocno- zimowa w tym roku przeszła samą siebie: były mutanty, zwierzaki hybrydy, politycy (tak!) krajowi i lokalni, klasyczne bałwanki z pełnym wyposażeniem z nieco innych bajek. Niestety utrwaliłem na zdjęciach tylko jedną "rzeźbę", inne szybko topniały albo były niszczone...Dobrze, że inni utrwalili i dzięki temu w przyszłości będą się chwalić, że na Wielkanoc leżał śnieg. 

Już w pierwszy dzień wiosny pogoda spłatała figla. Dzięki temu mamy historyczne zdjęcia, którymi, jak zwykle, dzielę się z czytelnikami:








Kilka dni później świat wyglądał już nieco lepiej, pomimo zimy:




Ale ludzie przewidujący wiedzieli, że tak będzie. Jak w dowcipie o Indianach zbierających chrust na zimę, znalazłem tajne miejsce w lesie!


I wszystko jasne :)

"Indianie przychodzą do szamana i pytają:
Jaka będzie zima w tym roku?
- Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.
Jednak zima była łagodna. Po roku Indianie znów odwiedzają szamana.
- Jaka będzie zima w tym roku?
- Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.
Jednak zima znów była łagodna.
- Po roku szaman nie chcąc znów się ośmieszyć, poszedł do meteorologa i pyta:
- Jaka będzie zima w tym roku?
- Oj, bardzo mroźna! Indianie już dwa lata chrust zbierają!"


czwartek, 7 marca 2013

Wiosenne porządki

Czuć już zapach wiosny, niedługo spadnie pierwszy wiosenny deszcz, wszystko będzie kwitło. "Przebiśniegi" pojawiały się już wcześniej, na osiedlach trochę posprzątano, na ulicach i chodnikach jest różnie. Można zbierać piasek z chodnika (na zimę przyszłą?) albo szybkim krokiem wystukiwać rytm naszego miasta bez uduszenia się kurzem. W parku praca wre. Zaczną się łataniny dróg. Kiedyś okrągły facet obiecywał krew,  łzy, pot i trud. Nam prezydent obiecuje ciągle, że Zduńska Wola zmienia się na ładniejszą (przy okazji wyludnia) i rozwijającą się (cokolwiek znaczy takie pustosłowie) a w rzeczywistości smutniejszą (bezrobocie).

W ramach kurzu i łez a pewnie i trudu mamy miejskie ulice jak marzenia reżyserów horrorów. Można stworzyć ładny zestaw ulic do natychmiastowego utwardzenia i niech nikt mi nie powie, że nie da się. Da się, o czym świadczą wcześniejsze wylewki asfaltowe na osiedlach w ramach "bieżącego utrzymania dróg." Znając życie, prezydent nie będzie oryginalny (jeśli porozumie się z panem Niedźwieckim albo na odwrót) i zaproponuje utwardzenie przez wysypanie tłucznia albo wyrównanie spychaczem. Nic to nie da o czym z pewnością mogą dużo opowiedzieć "szczęśliwi" mieszkańcy ulic z wysypanym tłuczniem. 


Ulice: Wiejska, Kacza, Prosta, Niemcewicza, Borowa, Kwiatowa, Świerkowa, Kołłątaja, Zduńska przy zalewie, Zielonogórska. Przy dobrych chęciach i nawet nie proponując full serwisu ulicznego (droga, chodnik, ścieżka rowerowa) z pewnością w ciągu roku da się zrobić co najmniej 3/4 ze wspomnianych ulic, nawet jeśli chodnik byłby tylko po jednej stronie. Ale po co? Zbudujmy ratusz. A ludzie uczciwie płacący podatki, Zduńskowolanie rodowici, nie z odzysku jak niektórzy "władcy", niech taplają się w błocie, łamią nogi, niech im zalewa podwórka i posesje albo niech w całkowitej ciemnością chodzą z latarkami. Co tam 3 czy 5 dni bez latarni na ulicach, jakieś tam posterunki energetyczne, grunt, że "nasi" mają radochę ze szklanego potworka.


Mieszkaniec ulicy Kwiatowej ma rację, doraźne równanie nic nie da. Aby pokazać skalę problemu wkleję zdjęcia zrobione wcześniej, otrzymane od innego mieszkańca ulicy:


Tak właśnie wyglądają drogi w mieście pod miłościwie nam panującym obecnym prezydentem. Nie mamy jednak powodu się martwić, prezydent ma kolejne "fantastyczne" pomysły:


Proponuję w prezencie kupić mu zestaw małego rozbiórkowego albo klocki do budowy wież, ratuszów, pałaców i kosmodromów. Zduńską Wolę niech już zostawi w spokoju.

piątek, 22 lutego 2013

Zima rządzi

Wszyscy spodziewali się rychłej wiosny a tu niespodzianka, zima z bielą śniegu jest wokół nas po raz kolejny :) Najbardziej zadowolone są dzieciaki, korzystając jeszcze z ferii. Tym razem nie byłem oporządzony należycie i nie ma zdjęć ale podzielę się z wami kilkoma przemyśleniami. Pierwsze nie będzie oryginalne: zima zaskoczyła drogowców a raczej urzędników. Wczoraj przemierzałem ulice naszego pięknego miasta w różnych kierunkach i dopiero po godzinie 17 widziałem pługopiaskarkę od ulicy Piwnej w stronę Osiedla Południe. Piasku ani grama gdziekolwiek. Poprzestano na odgarnięciu śniegu na chodnikach ale dopiero około południa i im dalej w stronę centrum tym gorzej. Mieszkańcy posesji byli lepsi, odgarniali śnieg zanim nasypało. W centrum miasta (ulice Żeromskiego, Dąbrowskiego, Łaska) czułem się jak na torze bobslejowym. Chyba nie tylko ja miałem podobne "wrażenia" (deja vu?):

http://siewie.tv/artykuly/aktualnosci/1361-naturalne-chodzenie 

Oszczędność jest cechą godną pochwały ale szukanie oszczędności kosztem mieszkańców i ich zdrowia nie jest dobrym pomysłem.

EDIT: Otrzymałem informację, że znak znowu stoi na swoim miejscu. Ponad tydzień temu był wpis, około tygodnia znak już leżał, łącznie dwa tygodnie zajęło odpowiednim służbom aby znak ustawić. Nic tylko pogratulować :)


 

Zima wokół nas część siódma

Dzisiaj nie zauważyłem ani jednej pługopiaskarki, żadnego traktora ani ciężarówki. Pusto, może odpoczywały? Istnieją nadal ulice całkiem dziewicze ;)
Ulica Podleśna:



Ulica Torfowa:  
Na marginesie wpisu:
http://www.portalsamorzadowy.pl/prawo-i-finanse/kiedy-bedzie-mozna-zorganizowac-referendum-lokalne,44022_0.html 
"TK stwierdził, że mieszkańcy mają prawo do wyrażania swej woli w drodze referendum we wszystkich zasadniczych dla tej wspólnoty sprawach, niezależnie od tego, czy sprawy te są zadaniami organów lokalnych, czy też nie. TK podkreślił, że wola mieszkańców, którzy uważają, że wszyscy powinni wypowiedzieć się w kwestii zmiany granic, podziału lub nawet likwidacji gminy, ma pierwszeństwo przed wolą rady gminy. 
Wynik takiego referendum winien również podlegać wykonaniu w ten sposób, że powinien być wiążący dla rady gminy.
W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że referendum lokalne:
- może być przeprowadzone także w sprawach, które nie mieszczą się w zakresie zadań i kompetencji organów danej jednostki,
- nie musi polegać na rozstrzyganiu sprawy, lecz także na wyrażeniu stanowiska (referendum opiniodawcze, konsultacyjne),
- powinno być dopuszczalne co najmniej w istotnych sprawach dotyczących społecznych, gospodarczych lub kulturowych więzi łączących daną wspólnotę."
Kwestia na tyle ważna, ponieważ:
"Uchwalona przez parlament nowelizacja ustawy o referendum lokalnym oraz ustawy o samorządzie gminnym przewiduje, że w drodze referendum lokalnego mieszkańcy będą mogli wyrazić swoją wolę:
1) w sprawie odwołania organu stanowiącego tej jednostki,
2) co do sposobu rozstrzygania sprawy dotyczącej tej wspólnoty, mieszczącej się w zakresie zadań i kompetencji organów danej jednostki,
3) w innych istotnych sprawach, dotyczących społecznych, gospodarczych lub kulturowych więzi łączących tę wspólnotę.
Zmienione przepisy przewidują również, że przedmiotem referendum gminnego może być również:
- odwołanie wójta (burmistrza, prezydenta miasta),
 - samoopodatkowanie się mieszkańców na cele publiczne mieszczące się w zakresie zadań i kompetencji organów gminy."





Gry przedwyborcze

Bliżej końca (zwykle po połowie) kadencji rozpoczyna się "podgotowka" pod wybory. Aktywizują się różne grupy, stronnictwa, stowarzyszenia, trupy komediantów...Partie organizują konferencje, na żywo ale w studio, w plenerze i z kaczkami. Brakuje chippendalesów i baloników, długonogich pań i miłośników zwierząt :) Listy, interpelacje, protesty, blokady, marsze, transparenty, obrzucanie jajami i pomidorami. Wystarczy. Może faktycznie za daleko pojechałem. W każdym razie pewne inicjatywy "witam"z sympatią ponieważ wciągają ludzi do walki o swoje prawa i jednocześnie, chcąc nie chcąc, władza (po medialnym szumie) jest zmuszona zareagować. A dlaczego trupy komediantów? Ponieważ w przeważającej większości główni bohaterowie przedstawień mają gdzieś mieszkańców i ich problemy. Załóżmy, że niektórzy mają dobre chęci.
http://zdunskawola.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1700733,sld-ocenia-wladze-zdunskiej-woli,id,t.html#071743cbfbead79c,1,3,5 
"Poseł SLD Dariusz Joński wyliczał, że tak jak w całym kraju także w Zduńskiej Woli największymi problemami mieszkańców są brak pracy i nowych mieszkań - Zbyt mało władze robią, by przyciągnąć inwestorów - uważa poseł Dariusz Joński z SLD - Budowanie ratusza jest istotne, ale ludzie z tego chleba nie będą mieli.
Z ankiety, jaką na półmetku kadencji samorządu 2010 - 2014 przeprowadziło SLD wynika, że największym problemem jest brak mieszkań, dostępu do specjalistycznych świadczeń zdrowotnych, brak tanich mieszkań komunalnych. Ankiety wypełniło 215 osób. Zdaniem szefa powiatowych struktur SLD, Henryka Leśniczaka, sporo."
Oczywista oczywistość jak mawia klasyk.
"Mieszkańcy pokładają wielkie nadzieje, że prezydent pozyska kolejnych inwestorów w ramach specjalnej strefy ekonomicznej. Sugerujemy branżę elektroniczną - mówił Leśniczak, który zaproponował, by miasto wysłało listy zachęcające do inwestowania w Zduńskiej Woli do ambasad na całym świecie."
A ja proponuję uporządkowanie drogowskazów i tablic kierujących do muzeum i domu św. Maksymiliana, następnie wydanie wielojęzycznego folderu z ładnymi zdjęciami i wymyślenie nośnego hasła. I stworzenie pakietu (podkreślam!) ulg dla nowych inwestorów oraz "rewitalizację" Lokalnego Okienka Przedsiębiorczości. Udział w konkursach w stylu "dobry grunt na medal" również nie zaszkodzi.
A pogrzebanie w archiwach i znalezienie bohatera mogącego promować miasto dzisiaj (a świętego niejako pozostawmy w rezerwie, nie zaniedbując go bynajmniej!) z pewnością dobrze zrobi wszystkim.
Korzystając z okazji napiszę, że dzisiaj już przed godziną 10 chodniki w centrum były ładnie odśnieżone na całej szerokości (ulica Łaska, w parku i Osiedle Południe). Na ulicy Piwnej lewa strona wyglądała dobrze, prawa jeszcze nie odśnieżona, zasypana całkowicie. W porównaniu z Sieradzem, gdzie chodniki dzisiaj były zasyfione breją (żeby było weselej wchodzący do urzędu prezydent Walczak mozolnie przebijał się przez parking na piechotkę; podziwiam, bez czapki w taki mróz!) i człowiek tańczył w śniegu, widać jakiś postęp. Jak widać, da się. Ulice nadal średnio.
Niżej wyjście z parku: 

Zima wokół nas część szósta

Wczesne godziny przedpołudniowe, na parkingu koło stadionu trwa ostre odśnieżanie. Tak! Udało się zrobić zdjęcie:




Fakt faktem, że zaraz "odśnieżyciel" zniknął a ja przespacerowałem się deptakiem w stronę cmentarza a jednocześnie ścieżką rowerową. Tu już nie było tak miło, środek ledwo przejezdny na szerokość dwóch stóp:


  
15 albo 20 minut później inny "odśnieżyciel" raźno odkurzał deptakościeżkę. Lepiej późno niż wcale :)
 
Zauważyłem również panów (na ulicy Łąkowej i Bocznej), którzy jeździli małym busem i odgarniali śnieg koło przystanków. I posypywali piaskiem:

 

Zima wokół nas część piąta

Śnieg w tym roku nas wręcz rozpieszcza, znowu napadało i dzieciaki mają frajdę ;) Drogowcy i urzędnicy pewnie mniejszą. Kolejna porcja zdjęć (mniejsza) z frontu nierównej walki z zimą. Dzisiaj nie widziałem pługopiaskarek na drogach, dopiero na Osiedlu Południe pojawił się traktor, tak samo minitraktor na chodniku dziarsko odśnieżał.
Ulica Paprocka, powiatowa:
  
Ulica Paprocka, zdjęcie sprzed tygodnia:


Ulica Główna:





    
Nowość na życzenie rowerzystów :) Widać, że wcześniej ścieżka była odśnieżana:
 

Breja

Idąc spacerowym krokiem ulicą Łaską a w zasadzie bawiąc się w narciarza zadumałem się nad stanem chodników po opadach śniegu. Wcześniej pisałem o drogach i o ludziach odśnieżających chodniki przed swoimi posesjami. Dzisiaj znalazłem temat "interwencyjny":
http://ezdunska.pl/index.php/wiadomosci-aktualnosci/3802-niebezpiecznie-na-drogach 
Zaduma trwała dość długo:
"Jak mówi kierownik Działu Dróg i Komunikacji w magistracie Barbara Tosik-Kubiak, firmy odśnieżające miejskie drogi wyjeżdżają na nie na każde polecenie. Kiedy w sobotę zawiodła mieszkanka do ich posypywania, w miejscach newralgicznych zastosowali sól, bo chodziło o bezpieczeństwo ludzi.
Piotr Pacelt odpowiedzialny w starostwie za powiatowe drogi zapewnia, że wszystkie powiatówki na terenie miasta są przejezdne. - Objechałem je wszystkie dzisiaj (wtorek) rano. Oczywiście nie są czarne, ale można po nich jeździć, byle roztropnie – mówi Piotr Pacelt."
Sami możecie się przekonać jak wyglądała sytuacja patrząc na zdjęcia, które niedawno zamieściłem. Co do mieszanki, wiem od znajomego, że na osiedlach sypano solą bo osadzała się na butach :) Wcześniej, ścigające się pługopiaskarki ostro odśnieżały ale z zaskoczeniem zauważyłem, że nie spada piasek na drogę pomimo...pełnego ładunku. Jak pisałem, chciałem pstryknąć zacne machiny ale coś mi zmykały.
Ale to szczegóły. W końcu, da się przejechać i to jest najważniejsze.
Wracając do spacerowego kroku i szusowania po chodnikach, po południu na odcinku od budek do "chińszczyzny" na ulicy Łaskiej prym wiodła wszechobecna breja. Powiecie, breja przy mrozie? Breja jest podczas odwilży. Jak widać, znowu jesteśmy w czołówce :)
Wczoraj napadało sporo śniegu. Czy ktoś sprzątnął chodniki w centrum, bądź co bądź, nadal miasta? Skąd. Komu w głowach takie fanaberie. Było wcześniej odśnieżone czy zgarnięte no to ok. Rozdeptany i wychodzony śnieg sprawia, że chodzenie jest wyczynowe. Godne nagrody od prezydenta dla sportowców. Panie Niedźwiecki, gdyby zauważył Pan gdzieś obok prezydenta niech mu Pan szepnie do ucha, że za kadencji prezydenta Rzeźniczaka i nawet za komisarza Ratajczyka chodniki w centrum zimą były czarne a nawet było widać ze dwa razy dziennie panów odgarniających...właśnie wspomnianą paskudną breję.
EDIT: Odpowiem tutaj na jeden z komentarzy, który nic nie wnosi. Nie jestem Zenonem ;-)
EDIT2: Na portalu ezdunska pod tematem linkowanym pojawił się komentarz wart przytoczenia:
"Podatnikk 2013-01-16 11:08
W poniedziałek wieczorem jechał Spacerową pług z piaskarką. Sypał piaskiem ale pług był podniesiony i zwałów śniegu nie spychał na pobocze. Idiota jakiś czy kto? Kawałek dalej na wysokości Damisu jechała pisakarka. Popatrzyłem na nią chwilę, a gdy kierowca zorientował się, że go obserwuję dopiero wtedy włączył mechanizm posypywania. Ale też sypał w zwały śniegu. Drugi idiota. Kogo oni w tym mieście zatrudniają????"
EDIT3: Zdjęcia z chodnika w parku, z 16 stycznia 2013:



czwartek, 21 lutego 2013

Zima wokół nas część trzecia

Dzisiaj drogi łączy fakt, że prowadzą na Kępinę. Niedzielny spacer był bardzo miły a chodniki są odśnieżone. Z drogami jest różnie. Sami zobaczcie.
Skrzyżowanie Łąkowa-Klasztorna:




Wymowny napis: droga miejska :)





Ulica Wiklinowa:




Ulica Wspólna:





Ulica Podleśna:



 

Ulica Graniczna:




Ulica  Wschodnia:



   
Gdy następnym razem przeczytacie albo usłyszycie w mediach, że drogi są sukcesywnie odśnieżane i sypane, radzę pstryknąć kilka fotek i wysłać do mnie, jeśli ich stan uważacie za średnio zadowalający ;)