Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklane domy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szklane domy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2014

O pałacu próżności władzy raz jeszcze

Na dniach dowiedzieliśmy się, że powstała koalicja (?) na rzecz jawności kosztów budowy ratusza. Bardzo mnie to cieszy i z pewnością mieszkańców także. Niestety, jak zawsze w beczce miodu pływa mucha. Muchą jest odkurzanie struktur przed wyborami i przypominanie się mieszkańcom. Pół biedy, jeśli coś z tego się wykluje, gorzej jeśli cała para pójdzie w tornister, pardon, gwizdek :) Ale, dzieje się i sprawdzajmy, monitorujmy a przede wszystkim, komunikujmy się z mieszkańcami, nie pozwalając aby różne zadaniowane stworzenia w komentarzach nad wyraz niespontanicznych wekslowały dyskusję na tematy poboczne. Każdy zresztą sam może ocenić szczerość pewnych działań - nie potrzebuje do tego wątpliwych doradców, których jedynym celem jest plucie (taka "forumowa" forma dyskusji). 

O ratuszu jakoby powiedziano wszystko. Wiadomo, sale, kino (3D z systemem najnajnaj!), świetlice dla młodzieży, pałac ślubów i gabinety prezydentów. Okazuje się jednak, że koncepcje zmieniają się w oka mgnieniu. Pewne są jedynie przesunięcia terminów oddania budynku i możliwości korzystania przez mieszkańców. Z nowinek - ratusz ma być miejskim domem kultury, kto wie, może w podziemiach parkingowych urządzi się klub go-go? Albo ekskluzywną szulernię dla wybranych "elit" miasta? Co najmniej taką jaką spotkacie w Paryżu tudzież Paryżewie, Berlinie albo Londynie.Albo....przeczytajcie komentarz  z 5 kwietnia 2014 11:22: http://pozduni.blogspot.com/2014/04/agresja-stracencow.html#comment-form Ile będzie kosztował mieszkańców (ostatecznie) ten pomnik cynizmu i próżności obecnej władzy? Nikt nie wie dokładnie. Jakie nowe kredyty będzie trzeba zaciągnąć i jakie podwyżki dostaną mieszkańcy "w pakiecie z Niedźwieckim"? To wie tylko pani skarbnik. Mam nadzieję, że my też się dowiemy już niedługo.

Pytań jest wiele. Czytając artykuł ze strony 6: 

można się zadumać nad sposobem przeprowadzenia w Zduńskiej Woli "skoku na szkło" - jak mawiają bywalcy ryneczkowi. Artykuł z linka wyżej jest także o ratuszu ale pytań, które tam padają u nas nie zadał nikt albo go zakrzyczeli piewcy indolencji prezydenta Wincentego. Nikt u nas nic nie mówi o wynajmie pomieszczeń (w artykule wspomina się oddziały banków, firm ubezpieczeniowych, turystycznych, kancelarii prawniczych czy punktów usługowych) czy o możliwości promowania "zielonych" rozwiązań budowlanych (droższych ale w dłuższej perspektywie o wiele tańszych z punktu widzenia utrzymania obiektu). W artykule pada stwierdzenie, że bez minimum 25 milionów złotych nie ma co zaczynać budowy i jest wspomniany nasz "szklany dom" oraz kilka innych z adnotacją, że żaden z wymienionych nie jest budowany zgodnie z najnowszymi rozwiązaniami.


A nas stać! A co! Zawsze można przegrać wybory i iść na "zasłużoną" emeryturę (są plany legislacyjne aby po dwóch kadencjach prezydent albo burmistrz dostawał emeryturę!) wystawiając pana Jegiera na prezydenta albo innego fachowca...Ewentualnie gdy zaczną niebezpiecznie węszyć i drążyć temat zamknąć się w klinice zdrowego trybu życia. Psychicznego.
Zmieniające się wizje zagospodarowania ratusza dowodzą jednego. Nigdy nie było i nadal nie ma żadnej spójnej koncepcji bo przecież nie jest to najważniejszą sprawą. A dobro mieszkańców? A kogo obchodzi jakiś szary tłum. Można ich bezkarnie doić i wmawiać im, że to dla ich dobra. Oby jesienią nadszedł czas spadów. Ze stołków.

czwartek, 26 września 2013

O ratuszu, jesieni i krematorium

Praca na budowie ratusza wre niczym opowieści z piekła rodem, gdzie diabliki machały określone konstrukcje mając przyrzeczone dusze nieszczęśników :) Koparki pukają, stukają, panowie przechadzają się po balkonach, inni monitorują budowę przez pryzmat fajeczki obok kiosku. Znacznie ponad normę i to już po 16.30! Tempo stachanowskie albo wincentopstrowskie. Kamienice się wyludniają, sklep rybny oferuje wyprzedaż produktów a właściciele z niepokojem patrzą w przyszłość. 

Jak mawiają wtajemniczeni handlujący na "ryneczku" obok przystanku autobusowego, zadziwiająco dużo kursów z placu budowy jest w stosunku do wjazdów. Nic więcej się nie dowiedziałem, może są imprezy, grille, spotkania zapoznawcze? :))

Jedno jest pewne: wszyscy martwią się o utrzymanie szklanego pałacyku Wincentego i narzekają ile chodników, dróg i wsparcia dla dzieci mogłoby być gdyby nie "sztandarowa inwestycja Zduńskiej Woli." Nie martwmy się jednak o budowę, inspektor czuwa (ostatni numer śmieciówki). Śmieciówka coś uciszyła się z bojkotem stacji benzynowej na placu Wolności ale twardo lansuje pomysł bezpartyjnych i wkleja jakieś bzdury, że niby są to spontaniczne głosy mieszkańców (moda na emerytów nastała).

Zapomniałem dopisać, że szklany dom jako określenie jest wypychany skutecznie przez...krematorium. No ale sami popatrzcie:




A jak krematorium i jesień to...


Czy Niedźwiecki buduje sobie pomnik i zostanie zapamiętany jako prezydent od szkła? A może od staroci? Jedni zapisują się w historii jako mędrcy, inni, cóż...nieco inaczej.
I tym optymistycznym akcentem zakończę wpis jesienny. Oddaję głos do studia, będąc na placu. 

piątek, 20 września 2013

Ratusz w każdej wiosce

"Nasza" władza nabrała rozpędu pod koniec wakacji ale już nieco przycichło. Zaraz pewnie pojawią się kolejne konferencje naszych milusińskich z partii politycznych. PiS po raz 43 będzie pokazywać zagrożenia dla dzieci z tytułu za ciężkich tornistrów (słuszna inicjatywa ale co dalej?), PO wymyśli jak przebudować ulicę Gołębią ;) a P3 pokaże nowe plakaty z ratuszem w tle. Na koniec wszyscy zrobią sobie pamiątkową fotkę z "bezpartyjnymi" i tak będzie się kręcić do wyborów. Nic nowego. Udawana opozycja lub kabaret z teatrem i sala oraz kino. Właśnie. Jak już jesteśmy przy ratuszu:


Informacja o kształtowaniu się wieloletniej prognozy finansowej miasta Zduńska Wola na lata 2013-2036 dostarcza sporo informacji, które niespecjalnie pojawiają się w mediach. 

Pamiętajcie! Ratusz da wam pracę, jedzenie i kasę. Gdyby ktoś nie miał wody w domu albo mu ją odłączą, zawsze można przyjść napić się wody z fontanny...

Ewentualnie w ramach rewitalizacji centrum zaklepać sobie miejsca na dolnej kondygnacji, w końcu miasto dba o swój zasób mieszkaniowy (dlatego niektóre domy zamierza wyburzyć):

Gdyby ktoś zastanawiał się jak nazwać przejazdy spychaczem i wysypywanie niektórych dróg miejskich ziemią, odpowiedź znajdzie w tym fragmencie. Są to...remonty:


Humor potrzebny w życiu ale to już jest po prostu kpina z mieszkańców!

Rzućmy okiem na informację o wykonaniu budżetu:


Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej :) W mediach nie słychać o zwrotach środków unijnych, ciekawe dlaczego?

Przeczytajcie uważnie punkt b:

Na stronie 10 dokumentu znajdują się żale na niskie wykonanie planu związanego ze sprzedażą majatku gminy. Co jest przyczyną? "Spowolnienie gospodarcze" i "brak zainteresowania nabywaniem nieruchomości."
Wnioski godne arcymistrza szachowego ;-)
Niestety dalej nie analizowano, że nie ma inwestorów, nie ma pracy, ludzie nie mają kasy. Dochody wypracowane przez straż miejską zasługują na uwagę - ok. 35% planu. Zuchy! Do końca roku znacznie przekroczą normę. W ogóle wielce pouczająca jest lektura części poświęconej dochodom z podatków.

Podejrzewam, że zaległości firm czy bardziej przedsiębiorstw (wiadomo jakich) narastały latami. Ściągalność pewnie też mogłaby być lepsza.

Przy okazji, urzędnicy nie umieją pisać wniosków, że trzeba płacić grubą kasę za przygotowanie dokumentacji?

piątek, 23 sierpnia 2013

Zduńskowolskie kino

Jak wszystkim wszędzie wiadomo, ratusz nie będzie ratuszem. Będzie centrum. Z wieżą widokową w kosmos. Taka nowoczesna wieża Babel ;) Krytykom ośmielającym się podnosić głos a może i ręce na władzę ludową, władza rękę odrąbie...Nie, nie, pomyliłem epoki ale czy faktycznie? Nie dziwi wykorzystywanie starych sztuczek propagandowych przez "bezpartyjnych" (Niedźwieckiego i Trzcińskiego), mających kiedyś związki (stosunek?) z PO. Na straży propagandy niczym trybuna ludu miast, wsi i miasteczek stoi popularna śmieciówka z biuletynem sztabowym. Centrum będzie posiadało kino aby mieszkańcy nie musieli jeździć do Łodzi. 


"Rzadko mówi się również o tym, że zduńskowolski ratusz będzie pełnił funkcję kina. Trudno jeszcze teraz określić jak często będą odbywały się tam seanse i jaki będzie repertuar. Dużo zależeć będzie od zapotrzebowania i zainteresowania mieszkańców Zduńskiej Woli."
Ciekawe zdanie. Przyznaje się wręcz, że nic nie wiadomo i co będzie dalej, się "zobaczy." Innymi słowy, mamy was gdzieś bo nawet nie pytaliśmy o filmy czy zainteresowanie, liczy się tylko budowa a może jedynie oszklenie? Jak czytamy dalej, "pewne jest jednak to, że rzutnik i pozostały sprzęt zakupiony przy wsparciu unijnej dotacji pozwolą wyświetlać filmy w bardzo dobrej jakości obrazu i dźwięku." 
Rzutnik...

Na pytanie, czy ratusz może zarabiać, odpowiedź jest jasna niczym włosy pani rzecznik prezydenta Niedźwieckiego :) 
"Przepisy dopuszczają, by wpływy ze sprzedaży biletów na wydarzenia kulturalne mogły w określonych proporcjach przewyższać koszty organizacji wydarzenia. Tak więc odpowiednio dobrana oferta koncertów, spektakli i innych wydarzeń kulturalnych pozwoli pokryć część kosztów funkcjonowania obiektu. Oczywiście w nowym ratuszu, podobnie jak teraz w Miejskim Domu Kultury, nie zabraknie oferty kulturalnej dostępnej bezpłatnie."
Jeśli ktoś liczył na darmowe kino, przeliczył się. Swoją drogą, optymistyczne założenie, że Zduńskowolanie i Zduńskowolanki będą płacić za koncerty, spektakle i inne wydarzenia. Mocno w to wątpię.

Zauważcie (na obrazku niżej), że nie zaprzeczono jednej kwestii, mianowicie, iż utrzymanie obiektu będzie BARDZO DROGIE:


Podejście tak charakterystyczne dla rządów PO: mamy was w dupie ale pieniądze (gdy przyjdzie potrzeba) dawajcie.

Kino już mamy, mniej więcej od początku kadencji Niedźwieckiego. Nie wiem czy jest to tragifarsa, komedia czy horror. Jedno jest pewno, film dobiega końca i w naszym interesie jest aby nie było powtórek, bo i po co? :) 

sobota, 17 sierpnia 2013

Bawmy się i pijmy! A ratusz pożre wszystko

Budowa szlanego domu wydłuża się ale nie powinniśmy się martwić. Mamy nowego wiceprezydenta. Ot, taki figurant, któremu według zgodnej opinii "jeszcze się chce". Może dlatego, że po prostu...może? A może dlatego, że na tle nieróbstwa innych jego pozorowane działania wydają się prawdziwym...działaniem? Kto to wie? Chyba tylko sam zainteresowany i jeśli nie jest kretynem doskonale wie, że będzie kozłem ofiarnym. Ale wiadomo, kasa. A potem zawsze można się wyprowadzić do innego miasta i uszczęśliwiać innych jeśli ci nie będą chcieli (przykład pewnej pani będącej prezydentem Sieradza). Zachowanie klasyczne i logiczne w przypadku tego typu ludzi. Naprawdę nie wiem, czy są oni "zatroskani" losem miast i mieszkańców czy tylko robieniem kariery. Dopóki partia (może pisać z dużej, jak za dawnych czasów?) jest przy władzy można ściemniać i wypisywać w CV różne ładnie brzmiące nazwy. 

Buszując po stronach wiadomo czego znalazłem ogłoszenie o przetargu:


Zaglądając do SIWZ jest jeszcze weselej, szczególnie w tej części:

"15). Zamawiający przedstawia poniżej wykaz zaciągniętych pożyczek i kredytów, wg. stanu na dzień 31 lipca 2013 roku, jako informację przydatną dla przygotowania oferty:"

Tego z gazetki śmieciówki się nie dowiecie... Na miejscu pani skarbnik zrezygnowałbym z funkcji.

Niedźwiecki jest cwany bo wie, że problem zadłużenia będzie problemem kolejnego prezydenta. Ja na jego miejscu nawet nie starałbym się o wygraną (Marek nie będzie miał pretensji) ale wystawiłbym młodego, prężnego figuranta (tak, tak wiecie kogo). A jeśli urwie się ze smyczy? Przyjdzie nowy. No chyba, że ludzie wybiorą kogoś zupełnie innego i na kopach wyrzucą dotychczasowych "politykierów" z rady (inne zasady głosowania będą).
Obiecuję, że gdy zostanę prezydentem również będę pisał na blogu ;-)

piątek, 2 sierpnia 2013

Nie tankuję w pracy

Gazetka agitprop uskutecznia nową kampanię maskującą. Po cyklu antystarostowym, czas na zmianę "złego", który rzuca kłody pod nogi biednej władzy i...lokalnym przedsiębiorcom. Jak za dawnych, niekoniecznie dobrych czasów do seansu lub czarów marów prezydenta nad stacją benzynową zaprzęgnięto "spontaniczny" aktyw robotniczo-chłopski. Tfu, co ja piszę. "Spontanicznych" mieszkańców, którzy zaniepokojeni trwaniem stacji na Placu Wolności zorganizowali się szybko i pobiegli do redakcji śmieciówki.
Brzmi niczym parodia Barei. No ale rzeczywistość w naszym mieście już dawno osiągnęła granice absurdu, słynna prawie kamienicościanka.

Wymyślenie nowego wroga jest typowym tematem zastępczym, bo co może obchodzić mieszkańców, czy stacja będzie czy nie będzie. Jeśli niektórzy są aż takimi estetami, że przeszkadza im "cepeen" w centrum, a nie przeszkadza brud na ulicach, brak inwestorów, miejsc pracy i po prostu porządnego dbania o miasto, żadne przekonywanie nie zmieni ich zdania bo przecież jest dobrze, szczególnie jeśli bierzemy kasę z magistratu czy spółki.

Powiem szczerze, że brzydzę się takimi "spontanicznymi" akcjami, szytymi grubymi nićmi. Podobnie jak użyczanie swojej twarzy na ulotkach popierających miernych ale wiernych kandydatów, pojawianie się w takim towarzystwie, mówiąc oględnie, nie uchodzi. I tak dziwne, że z wierchuszki wypowiedział się jedynie najgorszy prezydent w dziejach miasta, lokalny "dobrodziej" i dyrektor muzeum. Czyżby nikt więcej nie chciał uczestniczyć w tak zbożnym dziele naprawy centrum miasta? :) Sowieccy mistrzowie propagandy mieli bardzo trafne określenia: towarzysze drogi i pożyteczni idioci...

Problem ze stacją benzynową jest problemem nędznej władzy, nie - mieszkańców, więc sądzę, że nie warto angażować się w przepychanki koncernu z kimś tam z magistratu czy okolic.

Pan Trzciński sugeruje, że koncern jest nieprofesjonalny i nie wie, co to społeczna odpowiedzialność biznesu. A czy pan wie, co oznacza takie trudne sformułowanie? Jeśli tak kochasz pan miasto, zafunduj nam ze swoich pieniędzy geotermię, którą...udupiono, bo nie szła po linii "odbudowy." Na marginesie, dostarczyciel materiałów do bloga podsuwa mi myśl, że okupant niemiecki swoją działalność również nazywał "dziełem odbudowy." 

"Tego chcą władze miasta i duża część mieszkańców."
Aby nie było nieporozumień, sprawa jest mi doskonale obojętna. Szczególnie, że nie lubię tematów zastępczych w stylu PO (słynna sprawa matki Madzi) a wiem, że śmieciówka nie jest wiarygodna ani trochę. Szkoda, że tylko przy tej okazji próbuje się wciągnąć mieszkańców do bieżącej propagandy Niedźwieckiego i innych. W innych, ważnych kwestiach, w tym budowy samego potworka szklanego, zapadła cisza. 


Cóż można jeszcze napisać po lekturze artykułu? Nie tankować? A może nie pić, nie zażywać? Mniej wychodzić na słońce w południe? Unikać przeciągów? Pamiętaj, odjechałeś za daleko od rzeczywistości, nie tankuj w pracy :D
Ps. Gazetka agitprop musi mieć niezłe mniemanie o mieszkańcach skoro wysmażyła suchar o treści:
"Posiada także osłonę antysprayową, która ochroni budynek przed prawdopodobnym zamalowaniem ścian przez wandali."
http://www.extrazdunska.pl/aktualnosci/630-ratusz-pieknieje-w-oczach
Każdy przecież wie, że w Zduńskiej Woli działa partyzantka, która uprzykrza i będzie uprzykrzać życie prezydentowi...Jaki on biedny, poszkodowany. Może czas na emeryturę?

piątek, 26 lipca 2013

Radosna twórczość prezydenta

Każdy z nas kiedyś zastanawiał się, co można zrobić z kilkoma milionami złotówek. Jedni postawiliby dom, uruchomiliby biznes albo inwestowaliby w złoto i ziemię aby pomnażać majątek.W Zduńskiej Woli za rządów obecnego (oby niedługo) prezydenta szczytem szczęścia wydaje się postawienie czegoś na środku miasta. Czego? Tego nie wie nikt. Się zbuduje, się zobaczy. 

Postawienie jak postawienie, chociaż dobrze poinformowane wróble miejskie ćwierkają, że problemy dopiero przed nami (w końcu taka inwestycja nie jest zwykłą ścianką, atrapą kamienicy i trzeba przestrzegać procedur - zaprzyjaźnione media i "przyjaciele" z innych urzędów nie mają aż takiej mocy sprawczej).

Przedstawiciel obozu władzy (zgadnijmy, kto wystąpi) zapewni nas, że wszystko jest, było i będzie w porządalu. Spoko loko i babaryba. Dopiero gdy obudzimy się z palcem w...nosie i perspektywą zwrotu środków, ewentualnie zaczniemy się zastanawiać, po co nam mieszkańcom TAKI ratusz czy ILE będzie wynosić utrzymanie szklanego domu, wtedy może dojdziemy do wniosku, że jednak prezydent Niedźwiecki nie jest fajnym gościem a miasto przypomina żebraka pukającego do drzwi możnych tego świata. Inwestorzy są odstraszani, terenów i działek nikt nie chce (ciekawe dlaczego?) a miasto stać na wycieczki promujące książki (czy inni Zduńskowolanie i Zduńskowolanki też są tak promowani?):




Rb-Z Kwartalne sprawozdanie o stanie zobowiązań według tytułów dłużnych oraz poręczeń i gwarancji wg stanu na koniec II kwartału 2013 roku:


Rb-NDS Kwartalne sprawozdanie o nadwyżce / deficycie jednostki samorządu terytorialnego za okres od początku roku do dnia 30 czerwca 2013 roku:



Co można zrobić za kilka milionów złotych? Sporo. A za kilkanaście lub kilkadziesiąt? O wiele więcej. Ale cieszmy się, będziemy mieli nowoczesną szklarnię w mieście zamiast miejsc pracy :) 


wtorek, 23 kwietnia 2013

Współczucie

Dzisiaj będę straszny i opowiem dowcip. Niekoniecznie ten o gąsce Balbince, że odwołam się do klasyka komiksu polskiego. Dowcip z cyklu wkrętki urzędowej, mianowicie urzędnicy (?) wyprodukowali w pocie czoła zarządzenie "w sprawie ustalenia procedur Zarządzania Projektem "Rewitalizacja Centrum Miasta Zduńska Wola":


i właśnie z tym związane jest moje współczucie. Pomimo tego, że (podobnie jak większość mieszkańców) średnio lubię urzędników i urzędniczki potrafię wczuć się w sposób myślenia szarego biurowego rzuconego na trudny odcinek świecenia oczami za władze. Powiecie, taki lajf i taka rola, za kasę grzebać w papierkach i gdy plują udawać, że pada wiosenny deszczyk. Może i tak ale urzędnicy magistratu zostali wmanewrowani w niewdzięczny temat szklanego domu. Tak właśnie "buduje" się politykę lojalności wobec firmy-urzędu za wszelką cenę :) 

W procedurze nr 3 znajduje się imienny wykaz osób biorących udział w realizacji Projektu (koniecznie z wielkiej litery!) O ile prezydenta, wice, skarbnika, radcy prawnego i dyrektorów niespecjalnie warto żałować (w końcu za niebywale wydajną pracę są godnie nagradzani co miesiąc: oświadczenia majątkowe) o tyle wspomnianego szarego biuralistę jednak trochę pożałujmy, drodzy czytelnicy. I zaśmiejmy się gromkim głosem z tych, którzy wierzyli, że będą stali na uboczu i nie zostaną wtłoczeni w machinę zagłady miasta. Nawet jeśli się nie zgadzali z wizją szklanej pułapki na szczury siedzieli cicho i robili swoje. Niestety, to już nie wystarczy.

I ty, szary urzędniku będziesz mógł odpowiadać za błędy w tak wiekopomnym dziele jak budowa szklanej pułapki. Zapytasz, czemu? Odpowiem, bo tak:
"18) pozostali pracownicy Urzędu Miasta, którzy zgodnie z zajmowanym prze siebie
stanowiskiem w Urzędzie Miasta oraz zakresem czynności zobowiązani są do wykonywania jakichkolwiek czynności w ramach realizacji Projektu."
Kluczowe stwierdzenie: jakichkolwiek czynności. Wygodne jeśli coś się posypie. Tak, drodzy urzędnicy magistraccy, zostaliście wprzęgnięci w rydwan złego. Od dzisiaj będzie proste albo-albo. Już nie da się siedzieć okrakiem na barykadzie.

niedziela, 7 kwietnia 2013

Centrum?

Szklany dom powstaje w centrum miasta. Tak mówili. Mamy ulicę Łaskę i dzięki temu możemy przejść praktycznie całe miasto idąc na spacer ale sklepy i instytucje wynoszą się na obrzeża miasta. Daleko nie szukając, okolice Łódzkiej i strefy przemysłowej. Mamy tam policję, straż pożarną, bar, market i galerię. Do ścisłego, historycznego centrum Zduńskiej Woli przeniósł się urząd pracy. I nie jest to dobra wiadomość. 


Oglądając postępy budowy szklanego domu mam wrażenie, że będzie typowo. Najpierw zbudujmy (dajmy komuś zarobić, wiadomo) a potem "się pomyśli" co dalej. Miało być centrum integracji. Później z dodatkiem fontanny, została stacja benzynowa. Były plany i pewnie nadal są likwidacji wieżowca bo jest "brzydki." Zaraz się dowiemy, że stanowi zagrożenie dla mieszkańców i wtedy już można być pewnym jednej rzeczy. Ktoś znowu chce coś kupić żeby później zarobić. Nieważne kiedy, ważne żeby wyburzyć, przejąć, niech stoi.

Nie ma znaczenia, czy mieszkańcy wolą wieżowiec czy stare centrum ale odnowione i zadbane. Liczy się nawet nie pieniądz i własny, wąsko pojęty interesik ale widzimisię grupki ludzi, którym trudno byłoby nadać jakiekolwiek obywatelstwo miasta, nie mówiąc o "honorowym." Już mamy jednego "człowieka honoru", wystarczy. Odoru również mamy sporo.

Platforma jako partia polityczna ma wielkie zasługi w skłócaniu rozmaitych grup społecznych, łączą dzieląc, budują rujnując, działają tak jak w znanym powiedzeniu "po nas choćby i potop." Przekładając wielką politykę na nasze lokalne sprawy, co chcą integrować skoro doprowadzili do sytuacji gdzie człowiek człowiekowi wilkiem a młodzi nie mają pracy i uciekają w coraz szybszym tempie z miasta mieniącego się do niedawna lokalnym przybytkiem kultury. Co komu po muzykach, plastykach i muzeach skoro nie ma co do garnka włożyć?

Za przeproszeniem, gówno takiego szarego człowieka obchodzą ratusze, centra, fontanny i inne zabawy starszych panów. Teraz chcecie integrować mieszkańców, gdy do niedawna jedynym celem waszej "administracji" było zadowolenie gdy byli cicho i nie marudzili o drogi, chodniki, przedszkola?
A idźcie w cholerę! Jak dla mnie, możecie sobie pływać po ratuszu w masce i z parkingu stworzyć oceanarium, panie Niedźwiecki. Razem z radnymi, urzędnikami i nauczycielami.